Osiem minut grozy

Villarreal w kilka minut zdobył cztery bramki, gwarantując sobie trzy punkty w starciu z Mallorcą.

Villarreal był w poniedziałek bezlitosny. Fot. EPA / PAP

HISZPANIA

Mało który z kibiców Mallorki mógł się spodziewać, że drużyna pod wodzą Jagoby Arrasate przegra tak znacząco z „Żółtą łodzią podwodną”. W końcu było to starcie ekip, które przed rozpoczęciem kolejki miały tyle samo punktów w tabeli. Wydawało się więc, że będziemy świadkami wyrównanego meczu, w którym o ewentualnym zwycięstwie jednej ze stron zadecyduje detal. Tymczasem zespół z Balearów przysnął przez osiem minut i w tym czasie właściwie przegrał mecz.

W 20 minucie gola zdobył Logan Costa. Nie była to nadzwyczajna bramka. Zwykły strzał głową po stałym fragmencie. Gdy piłka trafiała do siatki, nikt nie przypuszczał, że trafienie będzie zwiastunem gradu bramek. Tymczasem do 28 minuty Villarreal prowadził już 4:0! Gole zdobywali: Alex Baena, Dani Parejo i Yeremy Pino. Podopieczni Marcelino w 30 minucie mogli strzelić kolejnego gola. Ostatecznie jednak zatrzymali się na rezultacie 4:0 i taki też wynik utrzymał się do końca meczu. W szoku był nawet trener Villarrealu, który nie krył zadowolenia. – Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek doświadczył takiego meczu. Byliśmy świadkami kilku minut niezwykłej gry i sukcesu – komentował mecz Marcelino. – Mieliśmy więcej szans, poza zdobyciem czterech bramek. Wygraliśmy, bo graliśmy świetnie, gdy się broniliśmy i gdy atakowaliśmy. Byliśmy precyzyjni, szybcy i aktywni i dzięki temu cieszymy się ze zwycięstwa – dodał hiszpański szkoleniowiec.

W zupełnie innym nastroju na pomeczowej konferencji prasowej pojawił się Jagoba Arrasate. Nie może to dziwić, ponieważ trudno wytłumaczyć, co stało się z jego zespołem przez 8 minut. – Zagraliśmy bardzo słaby mecz. Nie mogliśmy się równać z rywalem. Przegraliśmy w ciągu kilku minut. Nie mogę tego zrozumieć, ale tak się stało i jest to tylko nasza wina. Musimy się obudzić – przekazał dziennikarzom szkoleniowiec, który od lipca pracuje z Mallorcą.

Po wygranej Villarreal znalazł się na piątym miejscu. Zespół nadal traci jednak sześć punktów do czwartego miejsca (Athletic), które zapewnia udział w Lidze Mistrzów. Na razie „Żółta Łódź Podwodna” znajduje się na pozycji, która daje im możliwość gry w Lidze Europy. Czy stać ją będzie na walkę o wyższe cele?

Kacper Janoszka

◼  Villarreal – Mallorca 4:0 (4:0)

1:0 – L. Costa (20), 2:0 – Baena (24), 3:0 – Parejo (26), 4:0 – Pino (28)

1. Real M.

20

46

47:20

2. Atletico

20

44

34:13

3. Barcelona

20

39

52:23

4. Athletic

20

39

31:18

5. Villarreal

20

33

38:31

6. Mallorca

20

30

19:25

7. Sociedad

20

28

17:14

8. Girona

20

28

28:27

9. Rayo

20

26

23:23

10. Osasuna

20

26

24:29

11. Sevilla

20

26

23:29

12. Betis

20

25

22:26

13. Celta

20

24

29:32

14. Las Palmas

20

22

25:33

15. Leganes

20

22

19:29

16. Getafe

20

20

14:17

17. Alaves

20

20

24:32

18. Espanyol

20

19

19:32

19. Valencia

20

16

19:29

20. Valladolid

20

15

14:39

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 - spadek