Ogień na zagrywce

CZTERY PYTANIA DO... JURIJA GŁADYRA, środkowego Aluronu CMC Warty Zawiercie

Jurij Gładyr zdaje sobie sprawę, że droga do Final Four jest jeszcze daleka. Fot. Tomasz Jastrzębowski/PressFocus

1. Przed wami arcyważne spotkanie z Cucine Lube Civitanovą, którego stawką jest gra w Final Four Ligi Mistrzów. W pierwszym starciu we Włoszech wygraliście 3:0, wszyscy więc oczekują od was awansu…

- I jeśli ktoś myśli, że pokonując na wyjeździe Cucine Lube przed własną publicznością powtórzymy ten wynik to się myli. To jest zespół, który naprawdę ma ogień na zagrywce. To będzie bardzo trudny mecz. Fakt - mamy zaliczkę, ale niewiele to jeszcze znaczy w kontekście całej rywalizacji. Rywale mogą przyjechać do nas i zagrać dobre spotkanie. W pierwszym starciu po prostu wykonaliśmy swoją robotę, począwszy od serwisu, ustawiając bardzo dobry, szczelny i podwójny blok. Zrealizowaliśmy założenie. Drugi mecz może być jednak zupełnie inny, bo rywale mogli coś podpatrzeć czy odmienić.

2. Włosi słyną z mocnego serwisu, ale choć grali we własnej hali, którą znają doskonale, popełnili aż 22 błędy. Zaskoczyło was to?

- Było widać, że kompletnie nie siedziała im zagrywka, a przecież potrafią bardzo mocno "kopnąć" zza linii 9. metra. Myślę, że to się już nie powtórzy.

3. Co będzie kluczowe w czwartkowej rywalizacji?

- Przede wszystkim nie możemy zapraszać rywali do gry, jak to miało miejsce w trzecim secie we Włoszech. To młody zespół, który może poczuć krew i docisnąć, co też zrobił w końcówce trzeciej partii. Wtedy wytrzymaliśmy presję. Chłopaki bardzo dobrze poradzili sobie w przyjęciu, odbierając bardzo trudne zagrywki. Na całe szczęście domknęliśmy ten mecz. Nikt nie był pewny i nie wie, co by się mogło stać, gdybyśmy przegrali tego seta. Nie myślimy o tym, bo wygraliśmy tę odsłonę i cieszymy się z tak pięknej zaliczki. 

4. W weekend przegraliście z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe. To wasza pierwsza porażka w PlusLidze od 3 stycznia. Taki zimny prysznic przyda się przed starciem w Lidze Mistrzów?

- To nie żaden zimny prysznic, ale po prostu play off. W nim nie liczy się, że ktoś wygrał rundę zasadniczą. To nowe rozdanie i musimy być w pełni skupieni. A ZAKSA zagrała bardzo dobre spotkanie, kapitalnie zagrywała. Tak, to było dobre przetarcie przed Cucine Lube.

(mic)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się