Odwrócić trend

Luty dla Piasta zaczął się doskonale, bo od dwóch wygranych, ale potem przyszły dwie porażki. W Krakowie Gliwiczanie będą chcieli zakończyć miesiąc powrotem na zwycięski szlak.

Jorge Felix (z lewej) ma powody, by dobrze wspominać mecze przy Kałuży. Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus

PIAST GLIWICE

Świetna końcówka 2025 roku, „zimowanie” poza strefą spadkową i ogranie w lutym Lecha oraz Wisły mocno podbudowały Gliwiczan, którzy niemal całą jesień żyli ze świadomością trudnej sytuacji i walki o ligowe życie. Wszystko wydawało się układać po myśli trenera Daniela Myśliwca, bo choć gra nie zawsze była bardzo dobra, to wyniki i owszem.

Smutek i rozczarowanie

Tak było jednak do połowy miesiąca, a potem przyszły bolesne chwile, jakimi była wysoka porażka z Lechem i domowa z Motorem. Przy Okrzei wszyscy czuli, że uciekły ważne punkty i że reakcja musi być szybka, zanim znów zespół wpadnie w tarapaty. – Panuje duży smutek i rozczarowanie po tym wszystkim. Najważniejsze jest to, żeby szybko się po tym meczu pozbierać. Jestem przekonany, że tak właśnie będzie. Jesteśmy silną drużyną i wiemy, o co walczymy – powiedział po ostatniej porażce Jakub Czerwiński.

Piast miał tydzień na „przeanalizowanie i wyciągnięcia wniosków” – jak mawiają klasycy w lidze. Teraz – po raz drugi z rzędu – rozpocznie ligową kolejkę; spotkanie przy Kałuży rozpocznie się w piątek o godz. 18.00. – Skoro tak jesteśmy wyznaczani, to znaczy, że nie zasłużyliśmy na „prime time”. Więc teraz naszą pracą chcemy dać telewizji argument, by nasze mecze puszczała w bardziej dogodnym czasie – zauważył Myśliwiec.

Zbliżają się do celu

Gliwiczan przy Kałuży czeka trudne zadanie, bo Pasy nie przegrywają często. Ostatnio są nawet „królami remisów”: na pięć ostatnich meczów aż cztery kończyły podziałem punktów z rywalami. Gdzie zatem szukać powodów do optymizmu? Na pewno w coraz lepiej zazębiającej się maszynie trenera Myśliwca. Kilka nowych ogniw jest już dłuższy czas w drużynie, inni powinni z kolei znajdować się w coraz lepszej dyspozycji. Zwłaszcza tyczy się to piłkarzy ofensywnych, bo do skrzydłowych, jak i napastników kibice Piast mogli mieć największe zastrzeżenia – głównie o skuteczność.

Trener Gliwiczan nie ukrywa, że zespół nad tym pracował. – Uważam, że zbliżamy się do naszego celu, czyli gry dobrej, atrakcyjnej i skutecznej – mówił szkoleniowiec ekipy z Okrzei. Ale też przypominał, że najbliższy przeciwnik jego podopiecznych ma szczelne zasieki. – Liczba bramek traconych przez Cracovię nie jest przypadkowa. Drużyna, szczególnie w tym roku, bardzo solidnie broni, jest w ścisłej czołówce pod tym względem. Dlatego trzeba się będzie naprawdę natrudzić, żeby zdobyć bramkę – dodawał.

Historia się powtórzy?

Historia meczów Cracovii z Piastem nie pozostawia wątpliwości, że o wygraną przy Kałuży będzie bardzo trudno. Najczęstszym wynikiem był remis – punktami drużyny dzieliły się w pięciu ostatnich meczach. Kiedy ostatni raz goście triumfowali na stadionie Pasów? W sierpniu 2022 roku, gdy po golu Jorge Felixa Piast wygrał 1:0. Doświadczony Hiszpan wciąż reprezentuje barwy śląskiej drużyny, więc może historia… się powtórzy? Fani Piasta mają taką nadzieję, bo sytuacja w ligowej tabeli znów może zrobić się bardzo nerwowa. A przecież dwa tygodnie temu wszyscy myśleli, że najgorsze już za Gliwiczanami…

(KRIS, PAP)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się