Odszedł kolorowy ptak

Masashi „Jumbo” Ozaki uważany jest za najwybitniejszego golfistę w historii Japonii. Swoje przezwisko zawdzięczał dalekim uderzeniom i potężnej posturze, znacznie odbiegającej od lokalnych standardów.

Jumbo Ozaki był niezwykle kolorową postacią w świecie golfa. Zdjęcia Facebook Japan Golf Tour Organisation

Przed przejściem na golfa był zawodowym baseballistą, a jego potężny zamach i siła fizyczna powodowały, że określany był jako "Babe Ruth Japonii". Jako golfista dominował w swojej ojczyźnie, emanując wielką charyzmą, która pomogła spopularyzować ten sport w ojczyźnie. Mimo gry głównie w „Kraju Kwitnącej Wiśni”, przez prawie dekadę nie opuszczał pierwszej dziesiątki rankingu światowego, wygrywając w całej karierze 113 turniejów. W 2011 roku trafił do Golfowej Galerii Sław. Odszedł dzień przed Wigilią w wieku 78 lat, po przegranej walce z rakiem.

Miotacz w drużynie baseballu

Masashi Ozaki urodził się 24 stycznia 1947 roku w prefekturze Tokushima, regionie rolniczym na wyspie Shikoku w południowej Japonii. Jako nastolatek osiągał sukcesy w baseballu, stając się gwiazdą w liceum Kainan w Tokushimie i prowadząc drużynę do mistrzostwa kraju szkół średnich w 1964 roku. Rok później dołączył jako miotacz do profesjonalnej drużyny Nishitetsu Lions, znanej obecnie jako Saitama Seibu Lions. Wyniki baseballowe jednak nie były zadowalające i w wieku 21 lat zajął się golfem. Jako 23-latek przeszedł na zawodowstwo, a już rok później zdobył pierwszy znaczący tytuł – Japan PGA Championship. Pierwsze trofeum na Japan Tour wywalczył w wieku 26 lat podczas Kanto Pro Championship, triumfując w tym samym roku jeszcze cztery razy. Jego dominacja w tej lidze była absolutna i bezprecedensowa, czyniąc go najbardziej utytułowanym graczem w historii japońskiego golfa. Wygrywał tam 94 razy o 43 więcej niż najbliższy rywal, Isao Aoki. Również rekordowe 12 razy zdobył tytuł najlepiej zarabiającego gracza sezonu, rządząc w rankingu ligi w latach 1973–1974, 1977, 1988–1990, 1992 i 1994–1998. Dominował w długich okresach nieprzerwanych sukcesów, w tym na koniec w pięcioletniej serii. Po pierwszy tytuł  sięgnął w 1973 roku, a ostatnie zwycięstwo odniósł w 2002 roku. To niemal trzy dekady rozdawania kart w Japonii! Przez prawie 200 tygodni utrzymywał się w pierwszej dziesiątce rankingu światowego, osiągając najwyższą piątą pozycję w 1996 roku w wieku 49 lat. Na krajowym podwórku nie tylko wygrywał, lecz przytłaczał konkurencję, kształtując oblicze profesjonalnego golfa w Japonii.

Zarabiał fortunę, ale zbankrutował

Był kolorową postacią. Mierząc 180 centymetrów i ważąc 90 kilogramów, wyróżniał się wśród japońskich rywali. Miał osobowość "większą niż życie", lubił krzykliwe kolorowe stroje, luźne spodnie i obszerne koszule, kochał agresywne podejście do gry. Wszędzie gdzie się pojawił, wzbudzał wielkie zainteresowanie, pociągając za sobą tłumy fanów „Jumbo Army”.

Zarabiając fortunę, w szalonym tempie potrafił ją wydawać. Kolekcjonował klasyczne samochody, wina, czy instrumenty muzyczne. Kiedy grał poza Japonią, zabierał ze sobą japońskiego szefa kuchni, aby on i jego otoczenie czuli się poza ojczyzną jak w domu. Zajął się również śpiewaniem i pod koniec lat 80. miał trzy single na japońskich listach przebojów.

W listopadzie 2005 roku ogłosił bankructwo z długami wynoszącymi łącznie 1,6 miliarda jenów, czyli w przeliczeniu jakieś 14,5 miliona dolarów. Wiadomość ta zszokowała opinię publiczną. Głównym powodem było to, że żyrował pożyczki dla swoich firm lub partnerów biznesowych, a gdy te nie były w stanie spłacić zobowiązań, dług spadł bezpośrednio na niego. Sąd Okręgowy w Tokio zatwierdził plan, który pozwolił na umorzenie części długów i ustalenie harmonogramu spłat. Mimo 58 lat, kontynuował grę w Japan Golf Tour, aby spłacać pozostałe zobowiązania.

W oświadczeniu Japan Golf Tour Organisation napisano, że jego syn, Tomoharu, ogłosił, że ojciec zmarł, po tym jak zdiagnozowano u niego raka jelita grubego około rok temu. „Świat golfa stracił naprawdę wielkiego człowieka” – powiedział przewodniczący JGTO, Yutaka Morohoshi. „Długo kierował męskim światem golfa zawodowego i przytłaczał innych swoją niezrównaną siłą”. 

Miejsce w Galerii Sław

Jego najlepszymi występami wielkoszlemowymi było ósme miejsce w Masters w 1973 roku, dziesiąte w The Open sześć lat później i szóste w US Open w 1989. W Masters brał udział 19 razy, zostając pierwszym Japończykiem w TOP 10 turnieju, przecierając szlak dla swojego rodaka Hideki Matsuyamy - pierwszego azjatyckiego zdobywcy Zielonej Marynarki.

Sporadycznie pokazywał się na turniejach PGA Tour. W latach 1972-2000 próbował tam swoich sił 96 razy, choć nigdy więcej niż w dziewięciu turniejach w jednym roku. Jego najlepszym wynikiem w tej lidze było czwarte miejsce w Memorial Tournament w 1993 roku.

Trzy lata później jedyny raz wystąpił w reprezentacji międzynarodowej w Presidents Cup, która przegrała zaledwie jednym punktem z Amerykanami. Była to dopiero druga edycja tej imprezy, a Jumbo zagrał wtedy w trzech meczach. Najpierw on i Vijay Singh ulegli duetowi Phil Mickelson/Corey Pavin, później ponownie z Vijayem pokonał parę Davis Love III/Fred Couples, a na koniec rozniósł Davisa 5&4.

Jego jedyne zwycięstwo poza Japonią miało miejsce w 1972 roku w New Zealand PGA Championship. Kiedy w 2011 roku wybrano go do Światowej Galerii Sław Golfa, przyznał: „Żałuję, że nie grałem więcej poza Japonią. Ale poświęciłem życie japońskiemu golfowi i jestem niezmiernie wdzięczny wyborcom, że uznali, że zasługuję na to wyróżnienie”. Jumbo naprawdę kochał to co robi, jeszcze w 2019 roku sporadycznie występując na Japan Golf Tour.

Wyjątkowy

W najlepszym okresie swojej kariery potrafił posyłać piłkę driverem na odległość ponad 300 jardów, będąc w swoich czasach jednym z najdalej uderzających graczy na świecie. Znany był z bardzo wysokiego ustawienia piłki na tee, nawet na trzy cale i uderzania z maksymalną siłą. Jego zdolność do generowania potężnej mocy była kluczowym elementem dominacji na Japan Golf Tour.

Miał też dwóch bardzo zdolnych wychowanków – swoich młodszych braci. „Joe” Naomichi i „Jet” Tateo, wprowadzeni do golfa przez wielkiego mentora, byli wielokrotnymi zwycięzcami na JGT. Obaj jego uczniowie znajdują się w pierwszej trzydziestce najlepszych zawodników wszech czasów ligi pod względem zarobków.

W 2013 roku, mając 66 lat, w pierwszej rundzie regularnego turnieju Japan Golf Tour - Tsuruya Open wykręcił niesłychaną rundę 62, trafiając dziewięć birdie i eagle’a. Dokonał wtedy niesamowitego wyczynu, uzyskując w Yamanohara Golf Club w pobliżu Osaki wynik czterech uderzeń poniżej swojego wieku. Mimo, że uznaje się, że już samo zagranie na swój wiek jest fenomenalnym osiągnięciem, co dla Jumbo charakterystyczne, zbagatelizował to. Pytany po zakończeniu rundy o to osiągnięcie, powiedział, że nie dąży do takich rekordów, ale "jeśli nie możesz zagrać sześciu czy siedmiu uderzeń poniżej par, kiedy grasz dobry golf, nie powinieneś być na tourze". Zawsze był zawodnikiem podejmującym ryzyko, rozkwitającym pod presją i żyjącym dla zwycięstwa.

Kasia Nieciak

Zwyciężył w 113 zawodowych turniejach golfowych.

W swoich czasach był jednym z najdalej uderzających zawodników na świecie.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się