Odrobić straty
W sześciu ostatnich meczach pomiędzy Górnikiem a Pogonią, zabrzanie wygrywali aż czterokrotnie.
Wiele wskazuje na to, że Matusz Kmet wróci do podstawowego składu Górników. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
GÓRNIK ZABRZE
Większość z tych czterech wygranych to oczywiście triumfy u siebie – trzy razy z rzędu – ale udało się też w ostatnich latach wygrać w Szczecinie. I to spektakularnie. Było to w krótkim momencie, kiedy zabrzańską jedenastkę prowadził Bartosch Gaul.
Podolski rozmawia
Górnicy pojechali do Szczecina w listopadzie 2022 roku i zwyciężyli aż 4:1, a ozdobą meczu było niesamowite trafienie w wykonaniu Lukasa Podolskiego. Gola zdobył z własnej połowy, potężnym uderzeniem z prawie 60 metrów, zauważając, że Bartosz Klebaniuk daleko wyszedł przed własne pole karne. Ta bramka, jedna z najładniejszych z wykonaniu „Poldiego” na polskich boiskach, była potem pokazywana w wielu kanałach na całym świecie.
A propos Podolskiego... Jak informuje portal Roosevelta81, w środę spotkał się on w zabrzańskim magistracie z pełniącą obowiązki prezydenta miasta Ewą Weber. Mistrz świata z 2014 roku i jego konsorcjum LP Holding Gmbh jest zainteresowane przejęciem Górnika. Rozmowy trwają, a Podolski i jego firma są jedynym podmiotem, który został na placu boju, jeżeli chodzi o przejęcie większościowego pakietu akcji 14-krotnego mistrza Polski. Gmina Zabrze jest w posiadaniu 85,23 proc. akcji. W rękach Towarzystwa Ubezpieczeniowego Allianz jest 9,14 proc., a pozostałe należą do MOSiR Zabrze (3,14), Proxima Sp. z o.o. (2,42) i Nowin Zabrzańskich (0,03). Finalizacja negocjacji zaplanowana jest do dnia 31 sierpnia, ale wiele może zmienić jeszcze II tura wyborów prezydenckich w Zabrzu, zaplanowana na niedzielę 24 sierpnia, w której zmierzy się Ewa Weber z Kamilem Żbikowskim.
Kmet za Olkowskiego
Co do meczu w Szczecinie w najbliższej kolejce, to informowaliśmy już, że powinien zagrać w nim Rafał Janicki. Doświadczony obrońca doznał urazu mięśniowego w spotkaniu z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza i w końcówce musiał opuścić plac gry, zastąpiony przez Kryspina Szcześniaka.
- Od środy jestem z powrotem w pełnym treningu z drużyną, więc wszystko jest w najlepszym porządku. Jestem gotowy do gry i mam nadzieję, że odrobimy to, co straciliśmy. Najważniejsze są punkty. Nasza gra wygląda dobrze, zmierzamy w dobrym kierunku, ale w ostatnich meczach nie punktowaliśmy. Gdybyśmy mieli dzisiaj na przykład dziewięć punktów, to wszyscy bylibyśmy zadowoleni, a mamy sześć. Na co powinniśmy zwrócić uwagę w Szczecinie? Pogoń to bardzo mocny zespół, co pokazuje w ostatnich sezonach. U siebie rzadko przegrywa. Ale jak każdy zespół ma słabsze strony, więc na pewno możemy ją ukłuć – mówi Rafał Janicki.
Doświadczony 33-letni defensor powinien zagrać, ale bardzo prawdopodobne, że jedna zmiana w formacji obronnej będzie, a chodzi o prawą stronę. Dość niespodziewanie od początku sezonu grał tam Paweł Olkowski. Za Jana Urbana niewiele występował. W całym poprzednim sezonie uzbierał 744 minuty, teraz, w czterech kolejkach, niewiele mniej niż połowę tego, co było w rozgrywkach 2024/25, bo 332 minuty. Pokazywał się z przodu, był aktywny, ale gorzej z tyłami. Miał udział przy pierwszym straconym golu w Poznaniu z Lechem, co jak się okazało, było kluczowe w przegranym 1:2 spotkaniu. Zawalił też w piątek przed tygodniem w rywalizacji z Bruk-Betem Termalicą . Dał się wymanewrować Morganowi Fassbenderowi, kiedy ten zdobył decydującego gola. Wiele wskazuje na to, że w rywalizacji z Pogonią na prawej strony obrony zagra Słowak Matusz Kmet, który wrócił już po kontuzji i dostał 30 minut od trenera Michala Gasparika w ostatniej rywalizacji z zespołem z Niecieczy. Słowak w końcówce poprzednich rozgrywek był pewniakiem na prawej stronie obrony.
Michał Zichlarz
100 RAZY mierzyły się ze sobą w ekstraklasie Pogoń z Górnikiem. Bilans jest znacznie korzystniejszy dla zabrzan, którzy 51 z tych gier wygrali, 28 zremisowali, a 21 przegrali . Bilans bramkowy 163:94 dla Górników. W Szczecinie jedenastka z Zabrza wygrała 15 razy. Tyle samo było remisów, a gospodarze zwyciężali 20-krotnie.
