Odpowiedzialność

Z DRUGIEJ STRONY - Paweł Czado

Gawędziliśmy ostatnio w telewizji TVP3 Katowice o niedawnym turnieju halowym z jego organizatorem Grzegorzem Górskim oraz Maurycym Sklorzem. Wiadomo już że Spodek Super Cup będzie teraz organizowany co dwa lata - Górski złożył w studiu jednoznaczną deklarację. O tyle mnie to cieszy, że przyzwyczaiłem się już do tej imprezy, przyzwyczaiłem, że otwiera nowy futbolowy rok kalendarzowy. Ostatnia edycja była specyficzna, jeszcze przed jej rozpoczęciem doszło do zerwania długoletniej sztamy kibicowskiej między GKS-em Katowice, a Górnikiem Zabrze. Grzegorz Górski przyznał, że miał chwile zawahania, ostatecznie szybko je od siebie odgonił.

Cóż, mapa kibicowska determinuje obsadę. Dlatego tak przykro mi, że w tym turnieju nie grają inne śląskie ekipy - Ruch Chorzów, Piast Gliwice albo Polonia Bytom. Zwłaszcza brak Ruchu jest w tym turnieju szczególnie widoczny, przecież wielu fanów Niebieskich mieszka właśnie w Katowicach i z chęcią zobaczyliby ten zespół. Zahaczył mnie jeden z chorzowskich fanów. - Oglądołech TVP 3. Ciekawe, czy organizator mo w planach za dwa lata zaprosić Ruch do tego projektu. Sztama Gieksa-Górnik sie rozpadła, ok, rozumia, ale ciekawi mie, czy za dwa lata tyż GieKSa i Górnik bydom dalij w tym grali? – pytał.

- Osobiście bardzo chciałbym, żeby w przyszłości Ruch zagrał w Spodku. Dostrzegam jednak problem w postaci tych fanów, którzy mają gdzieś innych. Niektórzy kibice muszą dojrzeć – stwierdziłem.

- Właśnie: coś mi sie zdo, że oni nigdy niy dojrzeją. A powiym że zoboczułbych taki turniej…

Hmmm… Podejrzewam, że jest nas znacznie więcej. Więcej miłośników dobrej piłki, zabawy i prawdziwych emocji, bo przecież każde starcie Ruchu z GieKSą czy Górnikiem to prawdziwe emocje. Niestety… Żyjemy w czasach gdy znaczna część fanów, zwłaszcza ta silniejsza, bardziej agresywna, zapomina czy wręcz nie przyjmuje do wiadomości, że w relacji klub-piłka-fani oni sami są jedynie dopełnieniem, a nie podmiotem. Dopełnieniem! Symbolicznym przykładem pomieszania pojęć jest stadionowy zaśpiew, gdy na trybunach rozdyma się niezadowolenie z gry czy wyników własnego zespołu: „X to my, a nie wy!". Jako X można wyartykułować nazwę dowolnego klubu.

Niestety: problem, moim zdaniem, polega również na tym, że dla niektórych sztubacka uciecha z jakiegoś numeru, choćby podczas turnieju w Spodku, po którym niektórzy „wrogowie" - wyimaginujmy to sobie na chwilę ze zgrozą - drżą w agonii, jest ważniejsza niż to, co robi ich drużyna na boisku, To przypadłość ludzi zakochanych przede wszystkim w sobie, nie w drużynie, bo ważniejsze niż futbolowe emocje jest to, żeby ktoś oglądając burdy w telewizji powiedział: „Kibice tego klubu to jest jednak prawdziwa siła” albo pomyślał, że gdyby ich spotkał, to by się przestraszył… Niestety: stoi to wszystko cholernie daleko od terminu „odpowiedzialność”. Dziwi się ktoś, że Grzegorz Górski nie chce wziąć odpowiedzialności za turniej, w którego trakcie doszłoby do bijatyk? Mnie to nie dziwi w ogóle... Po co mu jazda po sądach, ciąganie po prokuraturach? Jeśli kiedykolwiek Ruch miałby zagrać w Spodku z GieKSą i Górnikiem, odpowiedzialnością i brakiem egoizmu musi wykazać się przede wszystkim… publiczność, a raczej ekstremalny jej odłam. Ten, który innych ma zazwyczaj - poza sobą oczywiście - tam, właśnie tam… Jeśli to zrozumie – Ruch zagra w Spodku. Tylko czy tym ludziom na tym zależy?

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się