Odkrywanie „Eziego”

TEATR TELEWIZJI

Zbigniew Zamachowski w roli Kazimierza Górskiego i Andrzej Chyra, czyli „Ezi” Wilimowski Fot. Przemysław Jednroska

O tym spotkaniu – w przeddzień słynnego „meczu na wodzie” podczas pamiętnego mundialu na zachodnioniemieckich boiskach w 1974 roku – od pół wieku krążą legendy. W rzeczywistości – jak na łamach swych memuarów wspominał jeden z jego uczestników – było krótkie i pełne wzajemnego onieśmielenia, skrępowania. Kazimierz Górski – to on zanotował kilka zdań poświęconych spotkaniu – i Ernest Wilimowski: dwie ikony rodzimego futbolu, dwie epoki, ale i dwa różne światy, które w ówczesnej rzeczywistości właściwie nie miały prawa się przeniknąć...

Robert Talarczyk, dyrektor Teatru Śląskiego i piewca śląskości, spisał swe własne wyobrażenie na temat tego, o czym Wilimowski z Górskim – podziwiającym przed wojną z trybun jego boiskowy kunszt – mogliby rozmawiać. Piłka w tym dialogu jest tylko jednym z tematów; jednoczącym pokolenia i światy, ale niekoniecznie najważniejszym!

Spektakl Teatru Telewizji pt. „Ezi” reżyseruje Janusz Zaorski, a w główne role wcielili się melodyjnie i z kresowym akcentem zaciągający Zbigniew Zamachowski oraz godający po ślonsku Andrzej Chyra. Rolę słynnego pensjonatu Sonne Post w Murrhardt, skąd Biało-czerwoni ruszali na kolejne mundialowe mecze, odgrywa ośrodek Relaks w Wiśle. Odwiedziliśmy w nim ekipę filmowców, zresztą w towarzystwie Antoniego Piechniczka, dla którego Janusz Zaorski przewidział specjalną rolę w sztuce!

Efekty naszej wizyty w Relaksie – pardon, w Sonne Post! - w kolejnych wydaniach „Sportu”!

(pacz, DaL)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się