Odczarować Satelitę
Najwyższy czas wygrać z GieKSą – takie hasło obowiązuje w Zagłębiu.
Jonasz Hofman (w żółtym trykocie) nie boi starć z hokeistami z Sosnowca. Fot. Sebastian Sienkiewicz / Press Focus
TAURON HOKEJ LIGA
Liderzy z Sosnowca trzymają fason i trzecią rundę sezonu zasadniczego chcieliby zakończyć z punktami na koncie. Nie jest to wcale łatwe, wszak teraz czeka ich spotkanie z GKS-em Katowice, na dodatek w Satelicie. Wicemistrzowie kraju z poprzedniego sezonu szczycą się w obecnych rozgrywkach dwoma zwycięstwami nad ECB Zagłębiem. Zapewne nie mają nic przeciwko, by tę passę podtrzymać. Ponadto to spotkanie jest przymiarką do tego, co będzie się działo pod koniec miesiąca podczas turnieju finałowego Pucharu Polski. Oba zespoły zmierzą się w półfinale i każdy z nich myśli o awansie.
Krok po kroku
Sosnowiecki zespół pod kierunkiem trenerów Matiasa Lehtonena i Mikołaja Łopuskiego od początku sezonie prezentuje się niezwykle solidnie. W 1. rundzie zdobył 17 pkt, zaś w kolejnej był o „oczko” lepszy. Teraz zgromadził w 7 spotkaniach 15 pkt i by zrealizować swój plan, chciałby coś dorzucić.
Trener Lehtonen, jak przystało na Fina, dużą wagę przywiązuje do gry obronnej. To znakomicie było widać w dwóch ostatnich spotkaniach, w Bytomiu (3:1) oraz u siebie z Tychami (2:1). Bramkarze mieli wsparcie w kolegach, którzy wykonują solidną pracę, a gdy tylko nadarza się, okazja ruszają z kontrą do przodu.
- My od początku nie ukrywaliśmy, że najpierw solidna defensywa, a potem szukanie szans w ataku – mocno podkreśla drugi trener, Mikołaj Łopuski. - Mieliśmy okazję posmakować kolejnego zwycięstwo nad obrońcami tytułu, bo mieliśmy dzień wolnego. Jednak od wczoraj przygotowujemy się do ważnego spotkania w Katowicach. Za nami dwie porażki z GieKSą i już ich nie rozpamiętujemy. Teraz pełna koncentracja nad tym, co przed nami. Przygotowaliśmy rywalom niespodziankę, ale na razie nie mogę jej wyjawić.
Spora różnica
Dwie porażki 2:5 i 0:3, ale jakże różne mecze. Sosnowiczanie przegrali w Satelicie wyraźnie, ale wynik zupełnie nie odzwierciedlał tego, co się działo na lodzie. Zagłębie straciło dwa gole (jeden do pustej) w końcowych fragmentach, natomiast u siebie nie miało wiele do powiedzenia.
- Mam nadzieję, że hokeiści wyciągnęli wnioski, bo chcemy przełamać złą passę z GieKSą – stwierdził dyrektor sportowy, Karol Pawlik. - Na pewno nie będzie łatwo, ale zespół nieźle się prezentuje i mam nadzieję, że postawi się rutynowanemu rywalowi. Sezon zasadniczy dobrze nam się układa, ale liczy się Puchar Polski i play off, bo to zupełnie inne rozdanie.
- Wygrane dodają nam pewności siebie i na pewno jesteśmy zupełnie innym zespołem, niż byliśmy we wrześniu kiedy, graliśmy w Satelicie – dodaje kapitan Zagłębia, Michał Kotlorz. - Mamy monolit i to widać na lodzie oraz świetną atmosferę w szatni. GieKSa jest jedyną drużyną, z którą nie wygraliśmy. Czas zatem na przełamanie.
Gradowa chmura
Jacek Płachta, trener GKS-u Katowice, po ostatniej porażce w Krakowie 2:3 po dogrywce był mocno poirytowany i przypominał gradową chmurę. By go udobruchać, byłoby dobrze, gdyby GieKSa pokonała lidera.
Dwaj 20-letni bracia, Jonasz i Jakub Hofmanowie z Chorzowa, zaliczają drugi sezon w GKS-ie, choć w tym debiutanckim grali zdecydowanie mniej. Teraz występują regularnie i Jonasz solidnie punktuje (4 bramki+6 asyst), zaś Jakub ma tylko trzy asysty i ciągle czeka na trafienie w tym sezonie. Obaj, jak sami mówią, urodzili z łyżwami na nogach. Mama Małgorzata grała w hokeja w Bytomiu, zaś tata Kamil do tej pory występuje w amatorskiej drużynie. Hokejową edukację zaczynali w Bytomiu, a potem uczyli się w SMS-ie w Katowicach-Janowie. Po tej edukacji otrzymali propozycję z GKS-u. Początkowo Jakub cieszył się większym zaufaniem, ale teraz akcje Jonasza stoją wyżej.
- Zdobyłem gola w Krakowie, ale pokpiliśmy sprawę i w rezultacie porażka – mówi Jonasz Hofman. - Teraz musimy odkupić winy zwycięstwem nad Zagłębiem. Z tym zespołem mam miłe wspomnienia, bo strzeliłem debiutanckiego gola w lidze w jednym z meczów ubiegłorocznego play offu. Fajnie byłoby skopiować ten wyczyn, ale to niezwykle wymagający rywal. To będzie też taka przymiarka przed Pucharem Polski, ale na pewno nie będziemy kalkulować. Ligowe punkty są nam bardzo potrzebne, a przecież play off już widać na horyzoncie. Atmosfera w Satelicie jest niezwykle gorąca i mam nadzieję, że kibice poniosą nas do zwycięstwa.
GKS ma szansę zdobyć w ten weekend komplet punktów, ale pod jednym warunkiem, że poradzi sobie z Zagłębiem. W Sanoku o wygraną będzie zdecydowanie łatwiej.
Tauron Hokej Liga
Piątek, 5 grudnia
◾ SANOK, 18.00: STS – GKS Tychy 2:8, 0:7◾ OŚWIĘCIM, 18.00: Unia – Energa Toruń 4:5, 6:5 K
◾ KATOWICE, 18.30: GKS – ECB Zagłębie Sosnowiec 5:2, 3:0
◾ JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia – przełożony na 6 stycznia 2026 r.
◾ Polonia Bytom – pauzuje
Niedziela, 7 grudnia
◾ TYCHY, 17.00: GKS – BS Polonia Bytom 4:1, 4:2◾ SANOK, 17.00: STS – GKS Katowice 0:2, 0:5,
◾ KRAKÓW, 18.00: Comarch Cracovia – Unia Oświęcim 2:4, 1:5
◾ JKH GKS Jastrzębie – ECB Zagłębie Sosnowiec 1:3, 3:5, 3:4 D (awansem 18 listopada)
◾ Energa Toruń - pauzuje
* - wyniki poprzednich meczów
Wszystkie mecze są transmitowane na platformie polskihokej. TV
Tauron Liga Hokeja Kobiet
Kojotki Naprzód – Polonia Bytom (sob. i niedz., 12.00), Atomówki GKS Tychy – Unia Oświęcim (sob., 11.45), Stoczniowiec Gdańsk – Kozice Poznań (sob., 14.00 i niedz., 14.45).
I LIGA
SMS Katowice – Sabres Oświęcim (sob., 14.00), Fudeko GAS Gdańsk – Stoczniowiec Gdańsk (sob., 20.00 i niedz., 12.00).
