Odbije się to czkawką?

WT w short tracku w Gdańsku: kiepskie (?) perspektywy olimpijskie.

Nikola Mazur i inni reprezentanci Polski nie mają po zawodach w Gdańsku wielu powodów do radości. Fot. PAP/Marcin Gadomski

W sobotę, pierwszym dniu finałów zawodów w Gdańsku, polskiej reprezentacji występy się nie udały. Tylko sztafeta 3000 m kobiet wystąpiła w finale B, ale z powodu upadku Kamili Sellier była w nim ostatnia i zajęła ogólnie siódmą lokatę.

W indywidualnych zmaganiach na 1000 m do ćwierćfinału dotarła tylko Gabriela Topolska, która jednak również miała upadek i zajęła ostatnie miejsce w swojej serii. Sellier i Nikola Mazur odpadły w repasażach. Zwyciężyła Belgijka Hanne Desmet.

Wśród mężczyzn na 1500 m Felix Pigeon już w czwartek zapewnił sobie miejsce w półfinale, ale w swojej serii zajął dopiero szóste miejsce i nie zdołał awansować nawet do finału B. Neithan Thomas i Michał Niewiński odpadli w repasażach. Zwycięstwo w tej konkurencji - drugie z rzędu - odniósł Kanadyjczyk William Dandjinou.

Niewiele lepiej było na 500 m. Wprawdzie Pigeon przebił się przez repasaże i awansował do ćwierćfinału, ale w nim był ostatni w swojej serii. Później awansował na 4. miejsce, bo zdyskwalifikowano jednego z rywali. Niewiński i Łukasz Kuczyński odpadli w repasażach. Na najwyższym stopniu podium stanął również Dandjinou.

W niedzielnej rywalizacji Nikola Mazur zajęła 9., a Natalia Maliszewska 10. miejsce na dystansie 500 m. Z kolei sztafeta mieszana w składzie: Maliszewska, Gabriela Topolska, Diane Sellier i Michał Niewiński została sklasyfikowana na ósmej pozycji w biegu na 2000 m.

Do półfinału na 1500 m zakwalifikowały się trzy reprezentantki Polski, ale żadna z nich nie była nawet bliska awansu do finału A czy B. W swoich seriach Sellier została zdyskwalifikowana, Mazur zajęła ostatnie miejsce, a Topolska – przedostatnie. W finale A zwyciężyła Holenderka Xandra Velzeboer.

W niedzielę odbył się też finał zmagań mężczyzn na 1000 m oraz w sztafecie 5000 m, ale już bez udziału Polaków. Indywidualnie Niewiński, Felix Pigeon i Neithan Thomas odpadli w przedpołudniowych repasażach, natomiast w drużynie ta trójka i Diane Sellier byli trzeci w ćwierćfinale. Ostatecznie biało-czerwoni sklasyfikowani zostali na 12. pozycji.

Zwycięstwo na 1000 m odniósł Holender Jens van't Wout, a najlepsi w sztafecie byli reprezentanci Korei Południowej.

Ze względu na nieco zawiły system liczenia punktów trudno na razie przewidzieć, jak poważne będą skutki niepowodzeń dla polskich kwalifikacji olimpijskich, ale Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego po każdej rundzie World Tour aktualizuje swoje wyliczenia. Ostateczne rankingi będą dostępne dopiero po kończących cykl zawodach w holenderskim Dordrechcie 27-30 listopada. Najlepsze wyniki z trzech z tych czterech imprez posłużą do stworzenia rankingów, które z kolei przełożą się na kwalifikacje do igrzysk olimpijskich.

Aby otrzymać po trzy miejsca startowe w Mediolanie na każdym dystansie, trzech biało-czerwonych musi zakwalifikować się do Top 32 na 500 m i 1000 m oraz Top 36 na 1500 m.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się