Od zadań specjalnych
Wprowadzamy „instynkt zabójcy” - powiedział Patryk Łaba, przyjmujący zawierciańskiego klubu.
Na Patryka Łabę zawsze można liczyć. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
ALURON CMC WARTA ZAWIERCIE
Od początku rozgrywek „Jurajscy Rycerze” mają trudną przeprawę. Rozegrali pięć meczów, w tym... trzy tie-breaki. W ostatniej kolejce z GKS-em Katowice uniknęli wprawdzie pięciosetowej batalii - wygrali 3:1 - ale i tak spotkanie trwało ponad 2,5 godziny. Jednym z jego bohaterów był Patryk Łaba. Zdobył 15 pkt, kończąc 13 z 26 ataków, oraz miał 5 obron. Przede wszystkim jednak to on asem serwisowym zakończył mecz. Był jednym z kandydatów do statuetki MVP, jednak otrzymał ją Aaron Russell. - Nie byłem zaskoczony takim wyborem. Najważniejsze, że wygraliśmy trudny mecz, a to kto został MVP, to drugorzędna sprawa - podkreślił siatkarz w rozmowie z klubowymi mediami.
Wyrwane zwycięstwo
Twarda gra katowiczan była niespodzianką, bowiem do tej pory nie prezentowali się najlepiej. Do Zawiercia przyjechali po czterech kolejnych porażkach i spodziewano się raczej wysokiej i szybkiej wygranej gospodarzy. Tymczasem niewiele brakło, a „Jurajscy Rycerze” straciliby punkty. Po pierwszym, przegranym, secie, dwa kolejne wygrali na przewagi. - Przede wszystkim z GKS-em zawsze nam się trudno grało. Od kiedy jestem w Aluronie, pamiętam, że zawsze mieliśmy z nim pod górkę. To się znów potwierdziło. Gdy katowiczanie grają z nami, wstępują w nich dodatkowe siły witalne. W takim meczu to my jesteśmy Goliatem, oni Dawidem, więc nie mają wiele do stracenia. Muszą postawić wszystko na jedną kartę. Przypuszczam, że w tym sezonie bardzo często będą przyjeżdżać drużyny z takim nastawieniem. Będą odpalać na zagrywce, a naszym zadaniem będzie wytrzymać to. Nawet jeżeli nie przyjmiemy superdokładnie, to mamy tyle rozwiązań, tak świetne skrzydła, że powinniśmy sobie poradzić - ocenił Łaba. - Zawsze walczymy do końca niezależnie od tego co nas spotyka i po prostu się nie poddajemy. Mamy takie założenie, że wprowadzamy „instynkt zabójcy”. Na przestrzeni sezonu będzie to jeszcze lepiej wyglądać i na najważniejsze momenty po prostu będziemy w takiej formie, w jakiej chcielibyśmy być - dodał.
Zawsze gotowy
Dla doświadczonego, 33-letniego przyjmującego Aluron CMC Warta to już dziewiąty klub w karierze. Jej większość spędził jednak na parkietach pierwszej ligi. Był czołową postacią m.in. AZS-u AGH Kraków, KPS-u Siedlce i Visły Bydgoszcz. Do PlusLigi trafił w sezonie 2021/22. Podpisał kontrakt z Treflem Gdańsk. - To był duży przeskok, jeśli chodzi o poziom sportowy. Tak samo jakość wykonania oraz powtarzalność musi być dużo wyższa. Trochę mi zajęło zaadaptowanie się do tego poziomu, ale poprawiam się, a moja jakość sportowa zwiększyła się - przyznał Łaba.
Wtedy trenerem Trefla był Michał Winiarski. Od tego momentu ich losy się splotły. Gdy w lecie 2022 roku Winiarski przeszedł do Zawiercia, wziął ze sobą przyjmującego. Dla niego to gracz od zadań specjalnych. Jest ceniony za solidność, powtarzalność i umiejętności. Nie jest jednak pierwszym wyborem szkoleniowca. Na parkiet zwykle wchodzi na krótko, na zagrywkę lub by wzmocnić przyjęcie. W pierwszej szóstce gra gdy trzeba zastąpić podstawowego przyjmującego. Z GieKSą właśnie miał miejsce taki przypadek. W wyjściowym składzie zastąpił kontuzjowanego Bartosza Kwolka. Nie obraża się jednak na swoją rolę, lecz ciężko trenuje.
- Moim głównym założeniem od zawsze jest to, żeby być na każdym treningu i dawać z siebie wszystko. W momentach, kiedy będę potrzebny drużynie chcę być gotowym do tego, aby pomóc, tak aby nie traciła na tym jakość całego zespołu - mówił w wywiadach Łaba, dla którego bieżący sezon jest już trzecim w barwach „Jurajskich Rycerzy”. - Czuję się w Zawierciu bardzo dobrze i wracam tu jak do siebie. To jest fajne uczucie, bo aklimatyzacja w nowym miejscu zajmowała mi zawsze trochę czasu. Teraz przychodzę jednak na trening i czuję się od razu swobodnie, więc bardzo to doceniam. Ostatnie sezony przed transferem do Aluronu CMC Warty Zawiercie były częstymi zmianami miejsca zamieszkania. Z perspektywy czasu oceniam zawierciańską stabilizację pozytywnie -stwierdził Łaba.
(mic)
