Od wielkich zapowiedzi do gry o honor

Bolesne zderzenie z rzeczywistością. Obie polskie reprezentacje odpadły z turnieju!

Nie tak to miało wyglądać. Polki dziękują kibicom za doping. Fot. PAP / Piotr Nowak

MISTRZOSTWA ŚWIATA 3x3

Nie tak to miało wyglądać. Biało-czerwone przed startem mundialu zapowiadały, że interesują je wyłącznie medale. Tymczasem ostatni mecz grupowy z Holenderkami nasz zespół grał już tylko o honor, bo w środę Polki wysoko uległy Azerkom, co przesądziło o ich wyeliminowaniu. – Popełniłyśmy błędy w obronie, szczególnie przy akcjach typy pick&roll, co dawało rywalkom łatwe punkty spod kosza – mówiła nasza środkowa Weronika Telenga. Największą krzywdę wyrządziła nam Brianna Fraser, naturalizowana Amerykanka, która przed dwoma laty grały w naszej lidze w barwach zespołu z Polkowic. 29-latka punktowała raz za razem spod kosza (7/8 z gry, 6 zbiórek), a gospodynie nie radziły sobie w obronie, a co gorsza pudłowały seryjnie w ataku. Nasze zdobyły tylko 13 pkt, rywalki 20.

Wieczorny mecz z Holenderkami był próbą odzyskania zaufania u publiczności. To też się nie udało – Polki były pogubione, myślami poza parkietem, a znakomite Holenderki dokonały egzekucji, deklasując nasz zespółl 21:10! – Zawaliłyśmy poniedziałkowy mecz z Czeszkami i od tego zaczęły się nasze kłopoty. Nie siedziały nam rzuty za dwa punkty, brakowało komunikacji w obronie. Nie zrealizowałyśmy założeń przedmeczowych. Mogę jedynie przeprosić kibiców – mówiła po ostatnim meczu rozgoryczona Aleksandra Zięmborska. Polki wygrały na tych mistrzostwach tylko jeden mecz (z Madagaskarem), Holenderki z kompletem zwycięstw zapewniły sobie bezpośredni awans do ćwierćfinałów.

Nasza męska kadra wchodziła w ostatni dzień rywalizacji grupowej w gorszej sytuacji niż koleżanki, bo z zerowym bilansem wygranych. Biało-Czerwoni grali z nożem na gardle z Czechami. – Na szalę rzucimy wszystko, co mamy. Mam nadzieję, że damy radę, że odwrócimy układ tabeli i będziemy się cieszyć z awansu do kolejnej fazy. Wierzę w moich chłopaków, w zespół – przekonywał kapitan kadry Przemysław Zamojski. Te zapowiedzi nic nie pomogły. Biało-czerwoni zostali zbici przez Czechów, którzy zaczęli mecz od 6:0, a po 4 minutach 12:3! Nasz zespół zmniejszył jeszcze straty do 3 pkt (13:10), ale potem przeciwnicy efektownymi rzutami z dystansu zdemolowali naszą obronę i wysoko wygrali. – Rywale trafili wiele bardzo trudnych rzutów, uwierzyli, że mogą nas pokonać i to zrobili – komentował Zamojski. Polacy jeszcze przed rozegranym wczoraj późnym wieczorem meczem z Amerykanami wiedzieli, że odpadli z turnieju, a kibice byli mocno rozczarowani, bo trzy ostatnie dni mistrzostw odbędą się już bez gospodarzy.

Mecze reprezentacji Polski

Kobiety: Polska – Azerbejdżan 13:20, Polska - Holandia 10:21.

Mężczyźni: Polska - Czechy 15:21, Polska - USA 14:21.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się