Od Szromnika do Ishaka…
W jedenastce pierwszej części sezonu, ułożonej na podstawie „Złotych butów”, nie brakuje niespodzianek.
W czołówce nie brakuje za to napastników oraz… lewych obrońców. Tych jest nadpodaż! Miejsce w jedenastce rundy zajmuje Erik Janża. Reprezentant Słowenii ma z nich najwięcej punktów w klasyfikacji „Złotych butów”, to zdecydowało. Tuż za nim jednak inni, jak Dawid Abramowicz czy Leonardo Koutris. W jedenastce miejsce ma też Kamil Grosicki, najlepszy piłkarz ligi w dwóch wcześniejszych sezonach. Listę otwiera młody Antoni Kozubal, który jeżeli nie zgubi formy i będzie grał, to może być po Macieju Żurawskim, Manuelu Arboledzie i Marcinie Kamińskim trzecim piłkarzem Lecha, który będzie najlepszy w „Złotych butach”.
(zich)
Michał SZROMNIKZaskakująco najlepszy ligowy bramkarz pierwszej części rozgrywek. Zaskakująco, bo przecież ostatnio siedział tylko na ławce, jako dubler Daniela Bielicy. Zaskakująco, bo łatwo wygrał rywalizację z Filipem Majchrowiczem. To w dużej mierze dzięki niemu zabrzanie należą do tych zespołów w ekstraklasie, które tracą najmniej bramek w lidze. Sam 6 razy zachował czyste konto. W kilku meczach bohater swojego zespołu, jak choćby z Radomiakiem na początku rozgrywek, gdzie raz za razem popisywał się znakomitymi interwencjami. Świetna runda 31-letniego golkipera.
Marcin WASIELEWSKI
Mówią o nim, „żołnierz trenera Góraka”. Poznaniak, ale niedoceniony u siebie. W ekstraklasie debiutował wprawdzie w „Kolejorzu”, ale na 2 meczach i 91 minutach wiosną 2017 się skończyło. Potem była jeszcze najwyższa klasa rozgrywkowa w Niecieczy, no i teraz w Katowicach, gdzie z powodzeniem gra od połowy 2022 roku. Wywalczył upragniony awans, jest mocnym punktem GieKSy. To jeden z tych graczy, od którego szkoleniowiec katowiczan zaczyna ustalanie składu. Doświadczony zawodnik na Górnym Śląsku, jak wielu przed nim z Poznania, nie tyle nie zawodzi, co jest jednym z liderów. W pierwszej części rozgrywek 18 gier (wszystkie), bramka i 3 asysty.
Artur CRACIUN
W ekstraklasie jeden z wyróżniających się środkowych obrońców. W poprzednim sezonie reprezentant Mołdawii był jednym z głównych bohaterów Puszczy. Jego trafienia w dużej mierze przyczyniły się do zachowania przez niepołomiczan ekstraklasy. Zdobył aż 7 bramek i zanotował 3 asysty. Teraz pod bramką rywala już tak spektakularny nie jest (ledwie gol jesienią), ale umówmy się, od środkowego defensora nie oczekujemy fajerwerków pod bramką przeciwnika, tylko wywiązywania się ze swojej roli w defensywie.
Roman JAKUBA
Partner Craciuna z linii obrony zespołu z Niepołomic dysponuje podobnymi atutami co Mołdawianin. Też potrafi zaskoczyć rywala w jego polu karnym po stałym fragmencie, też gra ambitnie, bezkompromisowo, a występ przeciwko niemu do najprzyjemniejszych nie należy. To również mocny punkt w talii trenera Tomasza Tułacza. Jest widoczny na ligowych boiskach, gdzie od naszych korespondentów otrzymuje solidne noty, stąd też miejsce w jedenastce pierwszej części rozgrywek. Ukrainiec z Puszczą ma kontrakt do czerwca 2026 roku.
Erik JANŻA
To była jedna z najlepszych rund w wykonaniu gracza, który na polskich boiskach występuje już naprawdę długo, bo od lata 2019 roku. Jesienią kapitan górniczej jedenastki zanotował aż 7 otwierających podań. Umówmy się, asyst miałby więcej, ale na przeszkodzie stanęła - w wielu momentach - fatalna skuteczność jego kolegów, którzy marnowali znakomite dośrodkowania i zagrania. Wraz z Benjaminem Kallmanem jest najlepszy, jeżeli chodzi o asysty. Dodajmy, że dobre i bardzo dobre występy przeplata takimi samymi w reprezentacji Słowenii - dwie asysty w dwóch meczach z Kazachstanem w Lidze Narodów.
Antoni KOZUBAL
Objawienie sezonu, objawienie roku. Jeszcze wiosną grał w pierwszoligowym GKS-ie Katowice, któremu pomógł w awansie. Teraz jest najwyżej ocenianym zawodnikiem ekstraklasy, jej najdroższym piłkarzem, wycenianym na 6 mln euro, gra w zespole lidera, gdzie jest mocnym punktem, a zadebiutował też w reprezentacji Polski. Ostatnie miesiące były dla 20-latka niesamowite. Jest nadzieją nie tylko Lecha, ale i polskiej piłki, gdzie przecież zawodnika na pozycję nr „6” brakuje. Nie spieszy się z zagranicznym transferem i dobrze, deklaruje, że na razie chce pomóc Lechowi w zdobyciu mistrzostwa Polski.
Oskar REPKA
W ekstraklasie wychowanek Zawiszy Bydgoszcz zadebiutował w wieku 25 lat (urodziny obchodzi 3 stycznia). Zanim zaistniał w ligowej piłce, przez kilka lat terminował w juniorach Karlsruher. Potem było mozolne wspinanie się po ligowych szczeblach: drugoligowa Pogoń Siedlce, pierwszoligowy Chrobry i wreszcie GieKSa, gdzie zakotwiczył w połowie 2021 roku. Jeden z lepszych defensywnych pomocników ekstraklasy. Jesienią zaliczył solidne liczby, bo 3 bramki oraz 2 asysty.
Kamil GROSICKI
Lata lecą, a bez „Grosika” trudno wyobrazić sobie Pogoń, która jesienią jednak zawiodła i jest dopiero na 8. miejscu, za Górnikiem i Motorem. W swoim zespole doświadczony skrzydłowy ponownie należy do najlepszych. Strzela, dokładnie podaje. 7 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej to niezły wynik. Na to składają się bramki zdobywane w meczach ze Śląskiem i Motorem oraz 5 asyst. Na pewno jednak w jego wykonaniu, tak jak zresztą całego zespołu ze Szczecina, dużo gorsza była druga część jesieni.
Efthymios KOLOURIS
Prawonożny napastnik może mieć duże powody do zadowolenia. 11 bramek i tytuł współlidera najskuteczniejszych po pierwszej części rozgrywek z Kallmanem i Rochą ma swoją wymowę. W poprzednim sezonie zdobył dla „portowców” tuzin bramek, teraz ten rezultat już prawie wyrównał, a trzeba podkreślić, że był już królem strzelców. W rozgrywkach 2018/19 dla Atromitosu strzelił 19 goli. W polu karnym potrafi się znaleźć, a mając obok siebie takich graczy, jak Grosicki czy Koutris, łatwiej o gole.
Leonardo ROCHA
Znakomity początek sezonu mierzącego 2 metry napastnika rodem z Portugalii i Brazylii, bo paszporty tych krajów posiada. Po 9 kolejkach miał 9 goli, w tym hat trick w ważnej i prestiżowej potyczce z Koroną (4:0). Potem było już znacznie słabiej, a na ostatni zaległy mecz ze Śląskiem do Wrocławia nie pojechał. To wszystko związane jest z wymuszeniem na władzach Radomiaka transferu do Rakowa. Wszystko ma wkrótce finiszować. Pewnie w Częstochowie jeszcze łatwiej będzie mu o bramki. Dodajmy, że Rocha równie dobry co w polu karnym jest z mikrofonem w ręku. Potrafi śpiewać!
Mikael ISHAK
Gdy Szwed jest formie, gra i strzela gole, to „Kolejorz” wygrywa i jest dobrze. Kiedy silnemu jak tur napastnikowi coś dolega, leczy kontuzję, to pojawiają się problemy. Wydaje się, że lider jest za bardzo uzależniony od tego świetnego zawodnika, za którym oczywiście bardzo dobra runda. To w dużej mierze on stoi za tym, że poznaniacy otwierają tabelę i są na drodze do kolejnego, już 9. mistrzostwa Polski. Jesienią kapitan Lecha zdobył w lidze 10 bramek i zanotował 3 asysty.
(zich)
Złote buty po 18. kolejce
104 Kozubal (Lech)
97 Repka (GKS)
95 Koulouris (Pogoń), Rocha (Radomiak), Szromnik (Górnik)
94 Janża (Górnik)
93 Ishak (Lech)
92 Grosicki (Pogoń)
90 D. Abramowicz (Puszcza), Schwarz (Śląsk)
88 Koutris (Pogoń), Wasielewski (GKS)
87 Pereira (Lech)
86 Tudor (Raków)
85 Luquinhas (Legia), Serafin (Puszcza)
79 Szkurin (Stal)
74 Jakuba (Puszcza)
73 Pieńko (Zagłębie)
70 Craciun (Puszcza)
68 Pululu (Jagiellonia)
