Obrońcy tytułu bez strat
HOKEJ
Tomas Fučík zachowal czyste konto. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
Po słabym początku sezonu Krakowianie pod wodzą Krystiana Dziubińskiego sprawili kilka niespodzianek, m.in. wygrali 4:3 po dogrywce z Tyszanami i zapewne myśleli o zdobyciu kolejnych punktów. W pierwszej tercji nie wykorzystali jednak dwóch przewag, a w 18 minucie Joel Kerkkänen uderzył celnie pod poprzeczkę na 1:0 dla gości. Przed końcem tej odsłony niektórym puściły nerwy i Olli-Petteri Viinikainen oraz Alan Łyszczarczyk z jednej strony, a Jakub Michalski i Antoni Dziurdzia z drugiej przełom tercji spędzili na ławce kar. W drugiej odsłonie było sporo obustronnych akcji, ale bez bramkowego efektu, natomiast znów krótko przed syreną wystrzeliły bezpieczniki i Hannu Kuru oraz Eetu Mäki też dostali po dwie minuty. Ostatnie tercja to już jednak dominacja obrońców tytułu mistrzowskiego, którzy w ciągu trzech minut trafili dwa razy, a dobili gospodarzy w czterech na sześciu, gdy karę odsiadywał Mateusz Bryk, a Pasy wycofały bramkarza.
0:1 - Kerkkänen - Kuru - Viinikainen (17:04), 0:2 - Heljanko - Kovář - Kuru (45:52), 0:3 - Walli - Kerkkänen (48:37), 0:4 - Knuutinen - Pociecha (59:18, do pustej bramki w osłabieniu).
Sędziowali: Andrzej Nenko i Maciej Gąsienica-Makowski - Krzysztof Worwa i Kacper Król. Widzów 1200.
CRACOVIA: Lipiäinen; Kruczek - Jaracz, Wajda - M. Michalski (2), Jaśkiewicz - Kapa, Ślusarek - Mętel; Janeczek - Malasiński - Dziurdzia (2), H. Karjalainen - Valtola - Mäki (2), Tiala - Mocarski - F. Kapica, Gumiński – Kot – Dawid. Trener Krystian DZIUBIŃSKI.
GKS: Fučík; Bryk (2) - Viinikainen (2), Pociecha – Kovař (2), Walli – Bizacki, Janik - Sobecki; Knuutinen (2) - Paś - Łyszczarczyk (2), Heljanko - Kuru (2) - Kerkkänen, Jeziorski - Kucharski - Viitanen, Drabik - Ubowski (2) - Gościński. Trener Pekka TIRKKONEN.
Kary: Cracovia - 6 min, GKS - 14 min.
