O włos od wpadki

Bramka Michała Gurgula, którą zdobył dopiero w doliczonym czasie, zapewniła mistrzowi Polski cenny punkt!

Pierwszy gol 20-letniego obrońcy Lecha w tym sezonie i od razu na wagę punktu. Fot. Paweł Jaskółka / Press Focus

Dotychczasowe ligowe mecze mistrzów Polski po czwartkowych bojach w Lidze Europy kończyły się ich zwycięstwami. Inaczej było w niedzielę. Zagłębie postawiło się Kolejorzowi!

Raz, a porządnie

Lechici od początku przejęli inicjatywę, a goście z Lubina… nie chcieli grać w piłkę. Głównym celem zawodników Leszka Ojrzyńskiego była obrona własnej bramki. Gospodarzom ciężko było sforsować zasieki Miedziowych, ale groźne strzały, po których wykazywać mógł się Zlatan Alomerović, oddawali Michał Gurgul czy Yannick Agnero.

Mistrzowie Polski próbowali, aż w końcu przekonali się, że niewykorzystane okazje jednak się mszczą… zwłaszcza gdy popełnia się bardzo proste błędy. Joel Pereira zbyt krótko wrzucił z autu w kierunku Mateusza Skrzypczaka, którego uprzedził Marcel Reguła i „podciął” piłkę nad interweniującym Mateuszem Lisem. To był jedyny strzał Zagłębia w pierwszej połowie, ale od razu na wagę gola! Ba, to była jedyna sytuacja, w której Miedziowi znaleźli się w polu karnym gospodarzy.

Na ratunek wychowanek

Na problemy Lechitów przyszedł Patrik Walemark, który poczarował w polu karny, aż został kopnięty przez Filipa Kocabę. Szwed pewnie uderzył z jedenastego metra i wyrównał stan rywalizacji. Odpowiedź gości przyszła bardzo szybko. Mateusz Dziewiatowski zgrał piłkę głową do Reguły, a ten wyszedł sam na sam z Lisem i pokonał go po raz drugi. Juniorskie błędy w ustawieniu mistrzów Polski…

Po starcie gola piłkarze Kolejorza bili głową w mur. Światełko w tunelu pojawiło się w 82 minucie. Yannick Agnero wychodził na czystą pozycję, ale Damian Michalski sfaulował go i z czerwoną kartką wyleciał z boiska. Z rzutu wolnego spróbował Luis Palma, ale Alomerović był na posterunku, a chwilę później Agnero głową uderzył tuż obok słupka.

W końcu jednak wpadło! W doliczonym czasie Palma wrzucił w pole karne, a świetnie głową piłkę uderzył Michał Gurgul, zapewniając Lechowi chociaż punkt!

Miłosz Cebo

OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐

◼ Lech Poznań – Zagłębie Lubin 2:2 (0:1)

0:1 – Reguła, 45+1 min (bez asysty), 1:1 – Walemark, 52 min (karny), 1:2 – Reguła, 56 min (asysta Dziewiatowski), 2:2 – Gurgul, 94 min (głową, asysta Palma)

LECH: Lis 4 – Pereira 2 (89. Gumny niesklas.), Skrzypczak 2, Yegbe 3, Gurgul 6 – Murawski 4 (74. Berggren niesklas.), Kozubal 4 (65. Palma 5) – Walemark 6, Jagiełło 4, Bengtsson 4 (65. Jakóbczyk 4) – Agnero 3. Trener Niels FREDERIKSEN. Rezerwowi: Pruchniewski, Hakans, Śledziński, Janyszka.

ZAGŁĘBIE: Alomerović 7 – Corluka 4, Orlikowski 4, Ławniczak 5 (46. Michalski 0), Jakuba 5, Colina 4 (78. Kolan niesklas.) – Szymczak 3 (46. Kerk 4), Dąbrowski 5 (83. Woźniak niesklas.), Kocaba 3, Dziewiatowski 5 (65. Sypek 4) – Reguła 8. Trener Leszek OJRZYŃSKI. Rezerwowi: Hładun, Szabo, Łyczko, Mlinarić, Urbański, Popielec.

Sędziował Karol Arys (Szczecin) – 6. Sędzia VAR Patryk Gryckiewicz (Toruń). Czas gry 101 min (50+51). Widzów 18 302. Żółte kartki: Jakuba (46. faul), Sypek (70. niesport. zach.) – Yegbe (67. niesport. zach.). Czerwona kartka: Michalski (82. faul).


MÓWIĄ LICZBY
LECH  ZAGŁĘBIE
74  posiadanie piłki  26
28 strzały  6
10  strzały celne  4
11  rzuty rożne  1
1  spalone  3
8  faule  16
1  żółte kartki  2
0  czerwone kartki  1

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się