Nurkić w kronikach
Przez 15 sezonów żaden zawodnik nie zaliczył triple double, a teraz Bośniak Jusuf Nurkić odnotował dwa w dwóch kolejnych meczach!
Jazzmeni nie dali rady w starciu z San Antonio Spurs. Fot. Facebook Utah Jazz.
NBA
Trwa tzw. NBA Rivals Week, czyli tydzień poświęcony wyjątkowym rywalizacjom. Tym razem kibicom zaserwowano derby Los Angeles. W Intuit Dome w Inglewood Clippers podejmowali Lakersów. Gospodarze prowadzili przez większość spotkania i choć w czwartej kwarcie goście zmniejszyli straty, to nie dali rady wygrać. Sukces to głównie zasługa Kawhi Leonarda (24 punkty), który zanotował 23. mecz z rzędu z dorobkiem co najmniej 20 punktów.
Clippers wygrali siedem z ostatnich ośmiu meczów i 14 z 17. Wskoczyli na 10. miejsce w Konferencji Zachodniej. Dla Lakers najwięcej punktów zdobył Luka Doncić (32 punkty, 11 zbiórek, 8 asyst), ale skuteczność Słoweńca pozostawiała wiele do życzenia (ledwie 11 na 27 z gry, 3 z 13 za trzy). Lakersi, którzy byli już wiceliderami Zachodu, teraz spadli na szóste miejsce.
W Salt Lake City grali San Antonio Spurs. Gościom wystarczyły dwie solidne kwarty, by wywieźć przekonujące zwycięstwo. Tradycyjnie błyszczała gwiazda Victora Wembanyamy (26 punktów, 13 zbiórek, 5 bloków), skuteczny był De’Aaron Fox (31 punktów). W ekipie gospodarzy najlepszy był tym razem Jusuf Nurkić, który zanotował triple double (17 punktów, 14 asyst, 11 zbiórek). Bośniak został pierwszym zawodnikiem Jazzmenów od czasu Pete'a Maravicha w styczniu 1975 roku, który zaliczył dwa triple-double z rzędu. Co ciekawe, przez 15 poprzednich sezonów (2008-24) klub ze stanu Mormonów nie zaliczył ani jednego triple-double!
W czwartkowym meczu zagrał Jeremy Sochan - spędził na parkiecie 4 minuty, nie zdobył żadnego punktu.
Wyniki. Dallas - Golden State 123:115, Orlando - Charlotte 97:124, Philadelphia - Houston 128:122 po dogrywce, Washington - Denver 97:107, Minnesota - Chicago 115:120, Utah - San Antonio 109:126, LA Clippers - LA Lakers 112:104, Portland - Miami 127:110.
(p)
