Numer jeden
Reprezentacja Hiszpanii, odkąd jej trenerem został Luis de la Fuente, stała się świetnie zgranym zespołem, głodnym sukcesów.
Hiszpanie w eliminacjach nie przegrali meczu, tylko raz remisując z Turcją. Fot. IMAGO/PressFocus
FINALIŚCI MŚ
W teorii Hiszpania jest najlepszą reprezentacją na świecie. Świadczy o tym jej pozycja na szczycie w rankingu FIFA. I choć rankingi czasem zakłamują rzeczywistość, La Furia Roja w ostatnich latach zdecydowanie zapracowała na miano czołowego zespołu, ponownie będącego na topie.
A przecież niewiele na to wskazywało. Po latach, gdy hurtowo wygrywała, nastąpił zastój. Gwiazdy zaczęły odchodzić na emerytury. Hiszpanie po 2016 roku szukali odpowiedniego selekcjonera po odejściu Vicente del Bosque. Zatrudnili Julena Lopeteguiego, którego przygoda z RFEF zakończyła się skandalem. Na kilka tygodniu przed startem mundialu w 2018 roku federacja dowiedziała się, że trener negocjuje podpisanie kontraktu z Realem Madryt. Lopetegui miał zakończyć mistrzostwa i zacząć pracę z Królewskimi. RFEF zmieniło nieco jego plany i jeszcze przed turniejem go zwolniło.
Reprezentację prowadził Fernando Hierro, ale zaraz po wyjściu z grupy odpadł. Następnie stery przejął Luis Enrique, który z kilkumiesięczną przerwą prowadził drużynę do mistrzostw świata w Katarze. Tam La Furia Roja po raz kolejny zawiodła, kończąc zmagania ponownie na 1/8 finału. RFEF szukało nowego opiekuna zespołu, zaczęło się rozglądać, aż w końcu stwierdziło, że podpisze umowę z Luisem de la Fuente, człowiekiem, który od lat prowadził młodzieżowe reprezentacje. I to był przysłowiowy strzał w dziesiątkę!
Nieco ponad rok po przejęciu funkcji selekcjonera de la Fuente świętował mistrzostwo Europy. To jego największy sukces w karierze. Przyczynił się do niego znacząco, wykorzystując wiedzę nabytą dzięki pracy z młodzieżą, bo przecież dorosła kadra Hiszpanii jest młoda. Wszystko w kadrze La Furia Roja po prostu się zgadza i ma sens.
Nie jest to jednak tylko zasługa selekcjonera. Jeśli spojrzymy na skład zespołu, zobaczymy nazwiska piłkarzy, którzy są filarami najlepszych zespołów na świecie. Trudno znaleźć lepszych środkowych pomocników od Mikela Merino, Pedriego i Fabiana Ruiza. Trudno wymienić wielu lepszych piłkarzy na świecie od Lamine’a Yamala. A nawet jeśli na innych pozycjach brakuje gwiazd, to piłkarze Luisa de la Fuente w narodowych barwach wznoszą się na wyżyny swoich umiejętności, dobijając do poziomu prezentowanego przez najlepszych.
Widać to doskonale na przykładzie Mikela Oyarzabala, który jest zawodnikiem Realu Sociedad, a gdy gra w reprezentacji, staje się maszyną do zdobywania kolejnych bramek. Te wszystkie indywidualności są przy okazji bardzo dobrze prowadzone przez trenera. Luis de la Fuente potrafił zgrać ze sobą świetnych piłkarzy i dzięki temu grają futbol nie tylko atrakcyjny dla oka, ale także skuteczny.
Kacper Janoszka
