Nowy bohater Detroit

Koniec serii Lakers! Osłabieni Pistons zatrzymali u siebie Jeziorowców.

Daniss Jenkins to nowy bohater Detroit! Fot. Detroit Pistons

NBA

Koniec niesamowitej serii zwycięstw Los Angeles Lakers. Jeziorowscy grali w Detroit przeciwko liderom Konferencji Wschodniej. Gospodarze występują ostatnio bez swojego lidera Cade Cunninghama, u którego wykryto zapadnięte płuco i nie jest jasne, jak długo potrwa jego rozbrat z basketem. Osłabieni Pistons wciąż są jednak bardzo groźni, co udowodnili w poniedziałek. Bohaterem meczu był Daniss Jenkins, który zdobył rekordowe w karierze 30 punktów, w tym sześć w ostatnich 34 sekundach meczu. Jalen Duren dołożył do dorobku drużyny 20 punktów i 10 zbiórek. Jenkins zagrał najlepsze spotkanie w karierze. Trafił 11 z 18 rzutów z gry, w tym 4 z 5 za trzy. Do tego miał 4 zbiórki, 8 asyst. Pewnie wykorzystał wszystkie 4 rzuty wolne. Trener Pistons, J.B. Bickerstaff, przyznał, że postawa Jenkinsa przestała go już dziwić. – Kiedy tylko dostaje szansę, staje na wysokości zadania. Niezależnie od momentu meczu, zawsze znajduje sposób, by przybliżyć nas do wygranej – ocenił szkoleniowiec. – W samej końcówce znów popisał się kluczowymi zagraniami i zimną krwią na linii rzutów wolnych. Zasłużył dziś na najwyższe uznanie.

Sam zawodnik tak tłumaczył swoją pewność siebie w decydujących fragmentach meczu: – Zawsze powtarzam, że jestem pełen pokory i wdzięczności, ale znam swoją wartość i wiem, jak mogę wpłynąć na przebieg spotkania. Inni mogą być zaskoczeni, ale ja – z całym szacunkiem – po prostu wiem, ile pracy włożyłem w treningi. Kiedy trener wyczytuje mój numer, jestem gotowy, by pomóc drużynie. To wszystko. Nie dziwi mnie to, co się dzieje, bo zamierzam dalej ciężko pracować, stawiać Boga na pierwszym miejscu i dbać o najbliższych. Wierzę, że reszta to po prostu błogosławieństwo.

W Detroit zakończyła seria dziewięciu kolejnych zwycięstw Lakers. Stało się tak, choć znów dobre zawody rozegrał Luka Doncić (32 punkty), Austin Reaves (24 punkty) oraz LeBron James (12 punktów, 10 asyst i 9 zbiórek). Doncić miał w tym meczu nie grać, bo dwa dni wcześniej popełnił 16 przewinienie techniczne, które wiąże się z zawieszeniem na jeden mecz. Słoweniec ostatecznie został jednak dopuszczony do gry, bo liga anulowała jego przewinienie.

Tymczasem Victor Wembanyama zanotował 26 punktów, 15 zbiórek i 5 bloków, prowadząc San Antonio Spurs do szóstego zwycięstwa z rzędu i triumfu nad Miami Heat 136:111. Goście prowadzili w tym meczu różnicą nawet 30 punktów – to najwyższa przewaga, jaką jakakolwiek przyjezdna drużyna wypracowała w Miami w tym sezonie.

Dzięki tej wygranej oraz porażce Rockets drużyna Spurs oficjalnie zapewniła sobie mistrzostwo Dywizji Southwest. San Antonio wciąż pozostaje w grze o tytuł mistrza Konferencji Zachodniej, od początku lutego ma rewelacyjny bilans (22-2).

Wyniki. Detroit – LA Lakers 113:110, Miami – San Antonio 111:136, Orlando – Indiana 126:128, Philadelphia – Oklahoma City 103:123, Atlanta – Memphis 146:107, Chicago – Houston 132:124, Utah – Toronto 127:143, Dallas – Golden State 131:137 po dogrywce, Portland – Brooklyn 134:99, LA Clippers – Milwaukee 126:96.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się