Nocne Miasto Lwa
Trzeci weekend wyścigowy z rzędu Formuły 1 odbędzie się w Singapurze, gdzie na torze ulicznym Marina Bay kierowcy będą rywalizowali w 17. rundzie mistrzostw świata.
Przed rokiem nocny wyścig w Singapurze wygrał George Russell, który teraz wyruszy na trasę jako... ostatni. Fot. Hasan Bratic/SIPA / Press Focus
GP Singapuru znajduje się w kalendarzu od 2008 roku. Wtedy zorganizowano tam pierwszy nocny wyścig w historii Formuły 1. Reflektory i panorama miasta nadają ściganiu niesamowity charakter. Trasa toru Marina Bay przebiega ulicami centrum Singapuru, na dystansie 62 okrążeń kierowcy pokonują ponad 1100 zakrętów. Tor ma długość 4,927 km i jest najtrudniejszym fizycznie wyścigiem dla kierowców - z powodu klimatu, długości i zachowania koncentracji na ulicznym torze po zachodzie słońca.
Zaczarowany Singapur
George Russell ma za sobą frustrującą rundę w Malezji. Brytyjczyk do momentu awarii jednostki napędowej w swoim bolidzie zajmował trzecią pozycję i liczył się w walce o drugą lokatę ze swoim zespołowym kolegą Kimim Antonellim. - Kolejna awaria, kiedy byliśmy na dobrej drodze do niemal pewnego podium. Trudno się z tym pogodzić. Niestety, w tym sezonie zdarzało się to już zbyt często... Cóż, taka jest nasza obecna sytuacja - skomentował 28-latek w rozmowie z mediami.
Dla Brytyjczyka tor Marina Bay może wywoływać pewne déjà vu z torem Sepang. W sezonie 2023, reprezentując barwy Mercedesa, zmierzał po podium, jednak na ostatnim okrążeniu rozbił bolid i nie ukończył rywalizacji. Do poprzedniego sezonu Russell nie stanął w Singapurze ani razu na podium.
W ubiegłorocznej kampanii przełamał złą passę, zdobywając w mieście lwa pole position, a następnie sięgając po zwycięstwo w wyścigu. W tym roku o końcowy triumf będzie mu jednak niezwykle trudno - Russell wystartuje w niedzielę z końca stawki z powodu nadprogramowej wymiany silnika.
Sprint pierwszy i... ostatni
W klasyfikacji generalnej kierowców na czele znajduje się Kimi Antonelli, który po wyścigu w Malezji współczuł zespołowemu koledze. - To oczywiście wielka szkoda – zarówno dla niego, jak i dla zespołu – bo byłby to dobry wynik dla całej ekipy. Niestety, w tym roku zmagamy się z problemami z niezawodnością. Jestem pewien, że zespół robi wszystko, co w ich mocy, aby zrozumieć źródło problemu i zapobiec jego powtórzeniu się w przyszłości – stwierdził Włoch. Lider MŚ ma 84 punkty przewagi nad Russellem i 106 oczek zapasu nad Lewisem Hamiltonem z Ferrari.
Po raz pierwszy w historii startów na torze Marina Bay odbędzie się sprint. Będzie to zarazem ostatni weekend z tym formatem w obecnym sezonie - w sobotę o godz. 11. Kwalifikacje do wyścigu rozpoczną się tego samego dnia o godz. 15, a niedzielny wyścig ruszy o godz. 14. Prognozy pogody wskazują na bardzo ciepły weekend z możliwymi opadami deszczu.
Klasyfikacja kierowców:
2. George Russell (Wielka Brytania/Mercedes) 236
3. Lewis Hamilton (Wielka Brytania/Ferrari) 214
4. Charles Leclerc (Monako/Ferrari) 191
5. Lando Norris (Wielka Brytania/McLaren) 188
6. Max Verstappen (Holandia/Red Bull) 188
7. Oscar Piastri (Australia/McLaren) 128
8. Isack Hadjar (Francja/Red Bull) 96
9. Liam Lawson (Nowa Zelandia/Racing Bulls) 65
10. Pierre Gasly (Francja/Alpine) 41
Miłosz Derda
Powrót do Afryki?
Jak poinformował serwis RacingNews365, Formuła 1 ma powrócić do Afryki w 2030 roku wraz z wyścigiem w Rwandzie. Według medialnych doniesień osiągnięto już porozumienie w tej sprawie, a oficjalny komunikat może zostać ogłoszony jeszcze w tym roku. Królowa motorsportu nie gościła na tym kontynencie od czasu Grand Prix Republiki Południowej Afryki w 1993 roku.
Prezydent Rwandy Paul Kagame ogłosił zamiar ubiegania się o organizację wyścigu F1 już w 2024 roku. Początkowo zostało to przyjęte sceptycznie, ponieważ ten afrykański kraj nie dysponuje torem wyścigowym przystosowanym do organizacji tak dużej imprezy. Planowana jest jednak budowa takiego obiektu w pobliżu Kigali, stolicy kraju.
