No i po co te nerwy?
Dobry mecz z dobrym rywalem, słaby ze słabym – taki to obraz polskich piłkarzy po listopadowych spotkaniach.
To nie był dobry mecz Jakuba Kamińskiego... Fot. Leszek Szymański/PAP
ILE I ZA CO?
Bartłomiej DRĄGOWSKI, 90 min – 5
Nie miał wiele roboty, przy obu straconych golach nie zawinił. Zaczął mecz od dwóch dobrych piąstkowań, a kiedy już piłka była w jego okolicy, nie nawalał. W 79 minucie obronił nieprzyjemne uderzenie Overanda.
Przemysław WIŚNIEWSKI, do 78 min – 4
Ledwo wrócił po zawieszeniu i już w 5 minucie obejrzał żółtą kartkę. To nie świadczy o nim najlepiej. Kilka razy próbował wprowadzać piłkę pod pole karne przeciwników, ale wychodziło to co najwyżej jako tako. W poprzednich meczach zdawał się pewniejszy.
Tomasz KĘDZIORA, 90 min – 5
Statystycznie miał wiele elementów na plus, natomiast nie można nie zaznaczyć, że to on przegrał pojedynek na środku boiska, który napędził maltańską akcję na 1:1. Patrząc jednak na szerszy kontekst, że niespodziewanie musiał zastępować Jana Bednarka – był okej, niekiedy nawet bardzo okej.
Jakub KIWIOR, 90 min – 2
Choćbyś nie wiem ile zanotował dobrych interwencji, to jeśli zawalasz dwa gole w meczu z Maltą, przez co twoja drużyna ma gigantyczne problemy – nie możesz zostać lepiej oceniony. Z „Kiwim” wszystko było dobrze – poza dwoma kluczowymi momentami. Jego bezsensowny wślizg umożliwił dogranie w pole karne przy pierwszym golu rywali, no i to on sfaulował Irvina Cardonę, prokurując „jedenastkę”. Obrońca ma być przede wszystkim niezawodny – jemu zabrakło tego „nie”.
Paweł WSZOŁEK, do 78 min – 5
Gołym okiem było widać, że Matty Cash jest kilka półek wyżej, no ale z jakiegoś powodu Wszołek nie grał w Premier League, tylko w Championship. Na Malcie z czasem jednak zaczął pokazywać niezłe przebłyski, jak np. w 34 minucie, gdy pograł z Kamińskim. W 59 minucie poszedł do końca i strzelił 3. gola w kadrze, na którego czekał od... marca 2016 roku i dubletu z Finlandią! Za często brakowało mu niestety intensywności.
Bartosz SLISZ, do 78 min – 6
Niewidoczny, ale wbrew pozorom jakościowy. Podawał z celnością na poziomie 90 procent, zanotował kilka podań kluczowych, rzucił parę długich piłek, wygrał kilka pojedynków, skutecznie asekurował – i oddał pierwszy groźny strzał w meczu, „odpalając” z dystansu już w 3 minucie, nie najgorzej trzymał środek pola. Andrea Pirlo to to nie jest, ale wypadł pozytywnie.
Piotr ZIELIŃSKI, 90 min – 7
Ponownie był najaktywniejszym polskim zawodnikiem, jeśli chodzi o rozegranie, a kamera go kochała – co chwilę zbliżając jego sylwetkę, gdy wykonywał liczne stałe fragmenty. Po jednym zanotował asystę przy golu „Lewego”, a w końcówce – z fartem, ale jednak – strzelił gola dającego zwycięstwo.
Michał SKÓRAŚ, 90 min – 5
Jakaż szkoda, że gol Świderskiego został anulowany, bo asysta Skórasia była przepiękna – z minięciem rywala i założeniem mu siatki. Dużo biegał, walczył, czasem chaotycznie, ale ogólnie na plus. Przy pierwszym straconym golu próbował coś jeszcze zdziałać, ale mając do krycia dwóch rywali niewiele mógł.
Jakub KAMIŃSKI, do 90+2 min – 2
Rok w kadrze zakończył zdecydowanie najsłabszym występem tej jesieni. Nic mu nie wychodziło. Był mało widoczny, beznadziejny w pojedynkach, podejmował złe decyzje, a gdy już miał swój moment i powinien strzelić gola w dość komfortowej sytuacji (52 min), nie dokręcił odpowiednio futbolówki. Oby w barażach było lepiej!
Robert LEWANDOWSKI, 90 min – 7
Wreszcie mecz, w którym kapitan sprostał swej roli, liderował i dał oczekiwaną jakość. Strzelił na 1:0; trochę przypadkowo, ale jednak asystował na 2:1. Od początku był widoczny, mimo słabej murawy świetnie radził sobie z piłką, z lekkością przyjmował, wygrywał pojedynki, dryblował, rozgrywał kolegom. Malta została 39. reprezentacją, której wpakował gola. Więcej na rozkładzie ma tylko Cristiano Ronaldo.
Nicola ZALEWSKI, do 46 min – 3
Po 17 minutach było wiadomo, że nie zagra w barażowym półfinale, kiedy źle przyjął piłkę i wskutek tego sfaulował rywala, zapracowując na żółtą kartkę. Słabo. W swoich akcjach był zbyt chaotyczny, ale parę razy udało mu się przyspieszyć, jak w kontrataku z 22 minuty, gdy przebiegł ponad pół boiska i strzelił obok słupka.
Karol ŚWIDERSKI, od 46 min – 5
To musi boleć, gdy zdobywasz w pełni legalną bramkę, ale jest anulowana, bo rywale... dostają karnego. Dał dobrą zmianę. Ledwo wszedł na murawę, a powinien mieć asystę, z tym że „Lewy” przesadził z lobowaniem. Pokazywał się do gry, szukał dobrych rozwiązań. Nieźle.
Kamil GROSICKI, od 78 min – niesklas.
To był jego setny występ w reprezentacji Polski!
Bartosz BERESZYŃSKI, od 78 min – niesklas.
Kilkanaście dni temu nikt nie przypuszczał, że dostanie powołanie – a tu nawet wszedł na boisko, żeby uspokoić.
Bartosz KAPUSTKA, od 78 min – niesklas.
Co by nie mówić, zaliczył asystę przy decydującym golu Zielińskiego. To była jego pierwsza „liczba” w reprezentacji od września 2016 roku i trafienia z Kazachstanem.
Filip RÓZGA, od 90+2 min – niesklas.
Jeśli wierzyć statystykom, to przez tę chwilę na murawie... wygrał więcej pojedynków niż Kamiński.
Piotr Tubacki
