Niszczyciel pod bramką

NHL

Jordan Staal zdobył dwa gole dla Caroliny i w finałowej rywalizacji jest 2-2. Fot. NHL.com

Kanadyjczyk Jordan Staal, 37-letni napastnik, to nie tylko kapitan, ale prawdziwa ostoja Carolina Hurricanes. Zaczynał karierę z Pittsburgh Penguins i z tym zespołem zdobył Puchar Stanleya (2009), zaś teraz ma szansę z Huraganami. Staal w finałowej serii zdobył już pięć bramek i jest pierwszym zawodnikiem, który strzelił gola w każdym meczu decydującej serii od czasów Mike'a Bossy (NY Islanders) w 1982 r. W czwartym spotkaniu Hurricanes wygrały na wyjeździe z Vegas Golden Knights 5:3, a Staal zdobył dwie bramki i na wagę 2-2 w serii. Kanadyjczyk jest najstarszym zawodnikiem, który strzelił co najmniej dwa gole w finałowym meczu od czasu Marka Recchiego (Boston Bruins), który dokonał tego w 2011 r., mając 43 lata. - To prawdziwy niszczyciel pod bramką – stwierdził trener gospodarzy John Tortorella

Brandon Bussi pojawił się w bramce Huraganów w trzeciej tercji trzeciego meczu, zmieniając Frederika Andersena i zaliczył 18 obron na 19 strzałów. 27-letni Amerykanin ma niewielki staż w lidze (30 meczów i 2 w play offie), ale rozpoczął czwarty mecz i nie zawiódł. Ponownie zaliczył 18 skutecznych interwencji, zaś przy straconych golach trudno mu coś zarzucić.

Goście solidnie pracowali na wygraną, bo oprócz wspomnianych Staala oraz Bussiego Nikolaj Ehlers zaliczył trzy punkty za dwie asysty i gola, posyłając krążek do pustej bramki na 55 sek. przed końcową syreną. Ponadto na liście strzelców znaleźli się Jackson Blake i Logan Stankoven. Goście prowadzili 3:1 po pierwszej odsłonie, ale w kolejnej stracili tę przewagę, jednak Staal przechylił szalę na ich korzyść.

Golkiper Złotych Rycerzy Carter Hall obronił 23 strzały, zaś William Karlsson oraz Mark Stone i Brett Howden wpisali się na listę strzelców. Gospodarze po przegranej 1. tercji, w kolejnej solidnie pracowali i doprowadzili do 3:3. W ostatniej odsłonie mieli sporego pecha, bowiem krążek raz wylądował na poprzeczce, zaś następnym razem trafił w słupek. To był kolejny szalony mecz w wykonaniu obu drużyn.

- Drobne błędy sprawiły, że nie wygraliśmy – żalił się szkoleniowiec gospodarzy. - Ostatnia tercja dla mnie i hokeistów była frustrująca. Teraz musimy się przygotować do następnego meczu.

Kolejna potyczka z czwartku na piątek czasu polskiego w Raleigh.

Finał Pucharu Stanleya

◼ Vegas Golden Knights - Carolina Hurricanes 3:5 (1:3, 2:0, 0:2)

Stan rywalizacji 2-2

0:1 – Stankoven – Chatfield – Blake (1:06), 0:2 – Blake – Hall – Ehlers (3:28), 1:2 – Stone – Theodore – McNabb (7:22), 1:3 – Staal – Gostibehere – Aho (12:48, w przewadze), 2:3 – Karlsson – Andersson – Marner 24:22), 3:3 – Howden – Sisson – Karlsson (37:02), 3:4 – Staal – Ehlers (46:32), 3:5 – Ehlers (59:05, do pustej).

Kary: Vegas – 8 min, Carolina – 8 min.

(ws)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się