Nigdy nie lekceważ „Djoko”

Novak Djoković pokonał w ćwierćfinałowym szlagierze o 16 lat młodszego Carlosa Alcaraza i udowodnił, że 25. wielkoszlemowy tytuł jest realny.

Umiejętności, sprawności i głodu zwycięstw 37-letniemu Novakowi Djokoviciowi mogą pozazdrościć wszyscy w tenisowym tourze. Fot. EPA / PAP

Australian Open to ulubiony Wielki Szlem 37-letniego Djokovicia. Z jego 24 triumfów 10 pochodzi właśnie z Melbourne, a we wtorek awansował do swojego 12. półfinału i w sumie 50. w Wielkim Szlemie. I po raz kolejny pokazał, że nigdy nie można go skreślać, nawet gdy słania się na nogach lub wydaje się, że nie dotrwa do końca meczu. W ubiegłym sezonie Serb odpadł w Melbourne w półfinale i nie wygrał żadnego turnieju ATP, rekompensując sobie to olimpijskim złotem w Paryżu, po finałowym zwycięstwie nad Carlosem Alcarazem. Pokonując we wtorek po ponad 3,5-godzinnej batalii jeszcze raz niespełna 22-letniego Hiszpana, zachował szansę na swój pierwszy triumf w tourze od ATP Finals 2023 i udowodnił, że 25. wielkoszlemowy tytuł jest realny.

„Nole” wygrał, choć już w pierwszym secie wpadł w kłopoty – Alcaraz przeganiał go po korcie za drop shotami, przegrał swoje podanie na 4:5 i poprosił o przerwę medyczną, wskazując na problemy z pachwiną. Wrócił na kort z bandażem, seta już nie uratował, ale podniósł się niczym feniks z popiołów. Drugą partię rozpoczął od przełamania i prowadzenia 3:0. I choć Alcaraz jeszcze kilka razy odrabiał straty, to w decydujących momentach potężne uderzenia Djokovicia zza linii były precyzyjniejsze i skuteczniejsze.

– Jak podniosłeś się po pierwszym secie? – zagadnął po meczu były mistrz AO Jim Courier. – Użyłem dwóch rąk i dwóch nóg, tyle mam. Gdybym przegrał drugiego seta, nie wiem, czy dałbym radę kontynuować grę – odpowiedział tenisista z Belgradu.

W bezpośredniej rywalizacji z Alcarazem prowadzi już 5-3. Po meczu wystawił rywalowi wzorową laurkę. – Chciałbym wyrazić największy szacunek i podziw, którym darzę Carlosa, dla wszystkiego, co reprezentuje i tego, co osiągnął do tej pory w karierze. Cztery Wielkie Szlemy i najmłodszy w historii numer 1 na świecie. Pewnie będziemy go jeszcze często oglądać. To był dla mnie jeden z najbardziej epickich meczów w karierze. Szkoda, że nie finał – przyznał Serb.

Tym razem „Djoko” udzielił wywiadu na korcie – w poprzedniej rundzie szybko uciekł do szatni, protestując przeciwko wyśmiewaniu go i serbskich kibiców przez dziennikarza australijskiej telewizji; w poniedziałek przyjął przeprosiny.

O kolejny finał w Melbourne powalczy z wiceliderem rankingu Alexandrem Zverevem. W trakcie ćwierćfinału z Tommym Paulem doszło do niecodziennej sytuacji – sędzia przerwał jedną z wymian ze względu na pojawienie się ptasiego piórka na korcie. Zverev, który już chwilę wcześniej dyskutował z arbitrem, dostał potem ostrzeżenie za niestosowne słownictwo.

(t)

 3  DJOKOVIĆ jest trzecim tenisistą w Open Erze (od 1968 roku), który dotarł do półfinału Australian Open, mając 37 lat lub więcej, dołączając do Australijczyka Kena Rosewalla i Szwajcara Rogera Federera.