Niezmienne metody

Artur Skowronek zabrał na zgrupowanie w Busku-Zdroju 26 zawodników.

Dominik Połap jest bliski transferu do ligowego rywala. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

GKS TYCHY

Po przegranym w bardzo kiepskim stylu pierwszym w tym roku meczu kontrolnym (w sobotę GKS Tychy uległ II-ligowej Polonii Bytom), piłkarze Artura Skowronka spokojnie weszli w nowy mikrocykl zimowego okresu przygotowawczego. Po wolnej niedzieli i zajęciach w poniedziałek oraz wtorkowej podwójnej dawce treningu z piłką, podopieczni Artura Skowronka wczoraj ruszyli na zgrupowanie.

Po przedpołudniowych ćwiczeniach w Tychach 26 piłkarzy wsiadło do autokaru, którym dotarli do Buska-Zdroju. Na pokładzie pojazdu znaleźli się: bramkarze Mateusz Górski, Kacper Kołotyło i Marcel Łubik; obrońcy Marcel Błachewicz, Bartosz Brzęk, Jakub Budnicki, Marka Dijaković, Mateusz Hołownia, Julian Keiblinger, Nemanja Nedić i Jakub Tecław; pomocnicy Jakub Bieroński, Julius Erthlthaler, Piotr Gębala, Miłosz Krzak, Tobiasz Kubik, Teo Kurtaran, Rafał Makowski, Wiktor Niewiarowski, Marcin Szpakowski i Wiktor Żytek; napastnicy Natan Dzięgielewski, Daniel Rumin, Maksymilian Stangret oraz Bartosz Śpiączka. Ponadto w kadrze na obóz znalazł się także testowany bramkarz.

2 dni pracy

Uwaga! Zgrupowanie praktycznie potrwa dwie (!) doby. Dzisiaj i jutro piłkarze w strojach z trójkolorowymi trójkątami na piersiach będą trenowali po dwa razy dziennie, korzystając z siłowni i boiska oraz uczestnicząc w odprawach taktycznych, a w sobotę po śniadaniu wyjadą do Radomia, gdzie o godzinie 11.30 zagrają sparing z Radomiakiem.

Zgodnie z zapowiedziami sztabu szkoleniowego i kierownictwa klubu, mającego w swojej historii wicemistrzostwo Polski zdobyte w 1976 roku, w składzie nie ma większych zmian. Wśród zawodników, którzy pojechali do Buska-Zdroju, nie ma Krzysztofa Machowskiego, Mamina Sanyanga i Yannicka Woudstry. Ich nieobecność nie jest jednak zaskoczeniem, bo wszyscy dochodzą do zdrowia po ubiegłorocznych poważnych kontuzjach.

Gdzie Połap?

Niespodzianką jest za to nieobecność Dominika Połapa. Tyszanin, wychowanek MOSM-u Tychy i zawodnik GKS-u Tychy od 2012 roku, w 6. sezonie gry w pierwszej drużynie okazuje się... niepotrzebny. Piłkarz mający w GKS-ie Tychy w sumie 118 występów w I lidze, 1 w barażach o ekstraklasę i 5 w Pucharze Polski, przebywa na testach w Stali Rzeszów. Tym, którzy nie pamiętają zbyt dokładnie układu tabeli I ligi, przypominamy, że rzeszowianie są w niej na 10. miejscu, a tyszanie na 12., mając po 19 kolejkach 6 punktów mniej. Za to ci, którzy dobrze znają historię tyskiego klubu, wiedzą doskonale, że w ostatnich latach pozbywano się z drużyny wielu piłkarzy, którzy później w innych drużynach okazywali się bardzo wartościowymi zawodnikami.

Pomógł w sukcesach

Sztandarowym przykładem na brak rozeznania w piłkarskich możliwościach jest Łukasz Sołowiej. Był w zespole 3 lata. Głównie pełnił funkcję awaryjnego środkowego obrońcy i po 3 jesiennych występach w GKS-ie Tychy w sezonie 2021/22 przeszedł do Puszczy. W Niepołomicach od razu wyrósł na kluczowego stopera. W kolejnym sezonie poprowadził niepołomiczan do ekstraklasy, strzelając nawet 6 goli. Dodajmy też, że po awansie rozegrał sezon życia. Debiutując w najwyższej klasie rozgrywkowej, w 23 meczach strzelił 7 goli. Wprawdzie kontuzja pokrzyżowała jego plany i jesienią obecnego sezonu 36-latek zagrał w sumie 7 spotkań, ale z całą pewnością miał wpływ na sukcesy drużyny Tomasza Tułacza.

Oczywiście, w Tychach od tego momentu zmienił się sztab szkoleniowy i zarząd klubu, ale... metody ciągle pozostają te same, a nawet gorsze. Świadczy o tym zimowa likwidacja drugiej drużyny i wycofanie się z gry w IV lidze w połowie sezonu oraz pozbycie się ze struktur Akademii Piłkarskiej KP GKS-u Tychy Jarosława Zadylaka, będącego trójkolorowym tyszaninem z krwi i kości.

Jerzy Dusik