Niewygodny rywal
Choć Zabrzanie mają z Motorem korzystny bilans gier w ekstraklasie, to po powrocie Lublinian do elity łatwo im bynajmniej nie jest.
Motor to nie jest wygodny przeciwnik dla Górnika. W powietrzu bramkarz Ivan Brkić i Rafał Janicki. Fot. Pressfocus.pl
GÓRNIK ZABRZE
Drużyna Michala Gasparika jest po bardzo ważnej pucharowej wygranej z Lechem. Strzelec zwycięskiej bramki w Poznaniu Lukas Sadilek mówił po spotkaniu, że to zwycięstwo odmieni sezon w wykonaniu Górników i... może faktycznie tak będzie. Awans do półfinału Pucharu Polski i autostrada do gry na PGE Narodowym 2 maja jest otwarta. Teraz czas na ekstraklasę, gdzie jeszcze niedawnemu liderowi nie idzie. W 10 ostatnich ligowych grach zdobył tylko 8 punktów, z czego cztery w pięciu wiosennych grach. To słaby bilans, który sprawił, że niedawna rewelacja ekstraklasy obsunęła się w tabeli na pozycję numer 4. Nie wygląda to jeszcze źle, ale dziewiąta Pogoń, która niedawno wygrała przy Roosevelta, traci już tylko trzy „oczka”.
A przed Górnikami kolejny trudny mecz na wyjeździe, tym razem z Motorem. Jedenastka prowadzona przez Mateusza Stolarskiego też notowała kryzys, ale ostatnio wyszła na prostą. Za Lublinianami dwie wygrane z rzędu, z Piastem w Gliwicach i ostatnio z Koroną. W dobrej formie jest Karol Czubak, który ma już zdobytych 13 bramek i walczy o koronę króla strzelców. Jest błyskotliwy Mbaye N’Diaye. W czwartek Motor skorzystał z opcji i przedłużył z senegalskim ofensywnym zawodnikiem kontrakt do czerwca 2028 roku. W tym sezonie 22-latek może się pochwalić dobrymi liczbami, ma sześć zdobytych bramek i jedną asystę. Motor wiele korzysta na jego grze.
Drużyna z Lublina to też niewygodny przeciwnik dla Górników. Po awansie do ekstraklasy z trzech rozegranych meczów dwa wygrała, w tym latem w Zabrzu 1:0 po bramce właśnie wspomnianego N’Diaye w drugiej połowie. Był to wtedy słabszy mecz ekipy trenera Gasparika, podobnie jak ten rozegrany jeszcze pod okiem Jana Urbana w poprzednim sezonie – wygrana Motoru u siebie 1:0 we wrześniu 2024 po golu innego Senegalczyka, Christophera Simona.
Jeśli chodzi o wiosnę, to zespół Motoru jest w czołówce, jeżeli chodzi o zdobycz, bo ma 9 „oczek”, o trzy mniej niż Lech. Górnik w tym zestawieniu jest na dole, 16. miejsce z ledwie czterema punktami, o jeden więcej niż najgorsze w 2026 Bruk-Bet i płocka Wisła. Ewentualna niedzielna wygrana sprawi, że Lublinianie będą już tylko punkt za Górnikiem. Co na to półfinalista Pucharu Polski?
(zich)
Wrócili do domu
Jak Górnik logistycznie rozegrał trudny dla siebie tydzień? Po środowym wygranym meczu 1/4 finału Pucharu Polski z Lechem w Poznaniu drużyna wróciła do Zabrza, w czwartek, piątek i sobotę trenowała u siebie. Po dzisiejszym porannym treningu ruszyła w kierunku Lublina. Wszyscy są zdrowi, a jedyny znak zapytania to rezerwowy Paweł Bochniewicz, który ostatnio był chory i do Wielkopolski nie pojechał.
(zich)
_____________________Teraz liczy się liga
Cztery pytania do Marcela Łubika, bramkarza Górnika Zabrze
1. Nie sposób nie wrócić do zwycięskiego dla was meczu z Lechem i do obronionego przez pana w 78 minucie karnego. Przemyślany rzut w prawy róg?
- Dzień przed spotkaniem trenowaliśmy jedenastki. Tak mi „żarło”, że obroniłem 12 z 17 karnych chłopaków. Miałem swój plan, kiedy Joel Pereira podchodził do piki. Wiedziałem, że idę w prawo i w stu procentach się udało.
2. Rozumiem, że wolał pan obronić tego jednego niż potem bronić pięć w serii jedenastek?
- Byłem przygotowany na wszystko. Ale jakoś tak miałem wewnętrzne przekonanie, że mecz zakończy się po 90 minutach naszą wygraną.
3. Dla pana chyba ważne, że w Poznaniu zagraliście na zero z tyłu?
- Dokładnie, bo od dłuższego czasu to się nie udawało. Teraz udało się zamknąć klatę, wszyscy w defensywie się starali, no i cieszę się, że sam mogłem zespołowi pomóc.
4. Jesteście w półfinale Pucharu Polski, gracie z Zawiszą, czujecie już finał na PGE Narodowy?
- Jest bliżej, niż było, ale nie ma co myśleć o tym, co będzie, bo na razie najważniejsza jest regeneracja i liga, gdzie trzeba odrobić to, co straciliśmy wcześniej. A co do Pucharu Polski, to jak chcesz zdobyć to trofeum, to musisz wygrać z każdym. Teraz jednak koncentrujemy się już na tym, co będzie w niedzielę, w spotkaniu z Motorem.
Rozmawiał raj
Marcel Łubik. Fot. gornikzabrze.pl
