Niewiele brakowało

Barcelona nie awansowała do finału Pucharu Króla, ale pozostawiła po sobie fantastyczne wrażenie.

Marc Bernal zdobył we wtorek dwie bramki, ale na wyeliminowanie Atletico to było za mało. Fot. PAP/EPA

HISZPANIA

Czterobramkowa strata po pierwszej odsłonie dwumeczu jest czymś, co załamałoby większość zespołów na świecie. Jednak nie Barcelonę. Duma Katalonii w półfinale Pucharu Króla najpierw poległa w Madrycie z Atletico 0:4 i miała zamiar odwrócić losy rywalizacji przed własną publicznością. Marzenie ściętej głowy? Być może, ale ekipa Hansiego Flicka zrobiła wszystko co w jej mocy, że utrudnić życie Los Colchoneros.

Ostatecznie celu nie udało się osiągnąć, ale po występie Blaugrany, który zakończył się wynikiem 3:0, pozostały same dobre wspomnienia. W stolicy Katalonii nie użalają się nad swoim losem, nie mają zamiaru płakać z powodu braku awansu do finału pucharu. Środowisko klubu przekonało się, że jest to zespół, któremu niestraszne są żadne przeszkody. To drużyna, która jest gotowa nie tylko na mistrzostwo Hiszpanii, ale nawet na wygraną w Lidze Mistrzów.

– Czujemy smutek, to jasne, bo przecież graliśmy o trofeum, ale jeśli dalej będziemy tak grać, możemy zdobyć więcej tytułów. Musimy być z siebie dumni – powiedział defensor i kapitan drużyny Ronald Araujo. – Zagraliśmy świetnie, naprawdę niewiele brakowało – dodał Urugwajczyk.

Trudny teren

W podobnych słowach wypowiadał się opiekun Dumy Katalonii. – Wszyscy zagrali fantastycznie. Jestem bardzo dumny. Teraz musimy skupić się na codziennej pracy. Musimy się dobrze regenerować, bo gramy co trzy dni, a chcemy jeszcze zagrać wiele meczów w Lidze Mistrzów. Widzieliśmy dzisiaj jakość, ona jest w naszym zespole – przekazał niemiecki trener. Wysiłek Barcelony docenił też szkoleniowiec Atletico Diego Simeone. – Przyjechaliśmy na trudny teren. Pierwsza połowa była intensywna, nie mogliśmy grać tak, jak chcieliśmy, bo rywale nam na to nie pozwolili – stwierdził Argentyńczyk.

Maska dotarła

W rywalizacji z Los Colchoneros nie mógł wystąpić Robert Lewandowski, który w weekend doznał urazu – złamał kość oczodołu. Polak jednak już rozpoczął treningi z zespołem. Przygotowana została dla niego specjalna maska ochronna i w najbliższym starciu ligowym z Athletikiem Bilbao powinien być gotowy do gry. Problemy kadrowe Hansiego Flicka jednak się nie zakończyły, ponieważ we wtorkowy wieczór kontuzji doznali Alejandro Balde oraz Jules Kounde – obaj będą pauzować przez około 3-4 tygodnie.

Smutny dzień

Trudności spowodowane kontuzjami towarzyszą też największym przeciwnikom Barcelony w walce o pierwsze miejsce Primera Division. Real Madryt w poniedziałek mierzył się z Getafe, przegrywając 0:1. Okropnego urazu doznał Rodrygo. Brazylijczyk zerwał więzadła krzyżowe i do końca sezonu  raczej nie zobaczymy go na murawie. Zagrożony jest też jego występ w mistrzostwach świata.

Otrzymał wsparcie od starszego kolegi, Neymara. „To jeden z najsmutniejszych dni. Cierpienie, udręka i strach przed tą kontuzją… Moja „dziesiątko”, mój przyjacielu, mój spadkobierco (jak cię nazywam) – proszę cię, zadbaj o swoją głowę. Nadszedł czas, abyś zgromadził wokół siebie wszystkich, których kochasz. Nie zasłużyłeś na to, by teraz przez to przechodzić, ale kim jesteśmy, żeby wątpić w plany Boga? Młodszy bracie – bądź silny. Jestem pewien, że wrócisz. Będę tu dla ciebie, tak jak ty jesteś dla mnie” – napisał w mediach społecznościowych były gwiazdor Barcelony i PSG.

Co więcej, otoczenie Kyliana Mbappe sugeruje, że kolano Francuza jest w fatalnym stanie, a Real bagatelizuje jego problemy. Królewscy powinni szykować się na to, że ich siła ofensywna na ostatnim etapie sezonu znacząco się zmniejszy.

Kacper Janoszka

 Półfinał Pucharu Króla
◼ FC Barcelona – Atletico Madryt 3:0 (2:0). W pierwszym meczu 0:4. Awans Atletico
1:0 – Bernal (29), 2:0 – Raphinha (45+5), 3:0 – Bernal (72)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się