Nieudany debiut
Zmiana trenera nie podziałała mobilizująco na Królów z Los Angeles.
W LA Devon Toews zdobył zwycięską bramkę dla Lawiny. Fot. NHL
NHL
Los Angeles Kings do minionej niedzieli zgromadzili 62 pkt i zajmowali 4. miejsce w Dywizji Pacyfiku z szansami na grę w play offie z „dziką” kartą. Władze klubu jednak uznały, że trzeba wstrząsnąć ekipą i odwołały trenera Jima Hillera, który tę posadę objął w lutym 2024 roku. Prowadził drużynę w 175 spotkaniach, wygrywając 93, przegrywając 58, zaś w 24 meczach zespół zdobył punkt. Teraz stery nad zespołem tymczasowo przejął D. J. Smith, dotychczasowy asystent Hillera, ale generalny menedżer Ken Holland jest na etapie poszukiwania stałego szkoleniowca. W tym sezonie to druga zmiana na stanowisku trenera w NHL, bo 13 stycznia Rick Bowness zastąpił Deana Evasona w Columbus Blue Jackets.
Debiut D. J. Smitha przypadł na potyczkę z liderem, Colorado Avalanche, i byliśmy ciekawi, jak zareaguje zespół na tę zmianę. Debiut był nieudany, boKrólowie przegrali z Lawiną 2:4 (1:2, 1:0, 0:2), choć dzielnie stawiali czoło i do 56 min wynik był remisowy. Trzeciego, kluczowego gola zdobył Devon Toews, zaś wynik ustalił Martin Necas, który podczas gry w przewadze na 2 sek. przed końcową syreną skierował krążek do siatki.
Nim doszło do rozstrzygnięcia, dobrze mecz rozpoczęli goście. Wynik otworzył Nathan MacKinnon (5 min), a wynik podwyższył Gabriel Landeskog (11). Ten pierwszy dodał asystę przy bramce Toewsa i w punktacji kanadyjskiej zgromadził już 99 pkt (41 goli + 58 podań) i ustępuje o cztery „oczka” swojemu kompanowi z reprezentacji, Connorowi McDavidowi (Edmonton). Gospodarze nie zamierzali rezygnować i w rezultacie Brandt Clarke (18, w przewadze) i Angus Booth (29) doprowadzili do remisu. Królowie w tej potyczce wystąpili bez czterech chorych i kontuzjowanych zawodników, m.in. bramkarza Darcy'ego Kuempera i czołowego napastnika, Joela Armii.
Zespół Dallas Stars nie zrezygnował z Pucharu Prezydenta za zwycięstwo w pierwszej części sezonu. Gwiazdy z wyjazdowym meczu odniosły dziewiąte zwycięstwo z rzędu, pokonując Vancouver Canucks 6:1 (1:1, 2:0, 3:0) i tym samym ustanowiły nowy rekord klubowy. Poprzedni wynosił osiem wygranych i został ustanowiony na przełomie marca i kwietnia 2024 roku. Bramkarz Jake Oetinger obronił 13 strzałów i odniósł ósme zwycięstwo z rzędu, wyrównując swój rekord.
Los Angeles – Colorado 2:4, Seattle – Carolina 2:1, Vancouver – Dallas 1:6, NY Rangers – Columbus 4:5 po dogrywce, Toronto – Philadelphia 2:3 po karnych
(ws)
