Nieudane eksperymenty
Raków przegrał drugi mecz ligowy z rzędu. Czołówka zaczyna uciekać, a w Częstochowie problem wydaje się większy, niż można było przypuszczać.
Capita (z prawej) bawił się z defensorami z Częstochowy. Fot. PAP/Piotr Polak
Kiedy drużyna gra brzydko, ale wygrywa, nikt specjalnie się nie czepia. Jednak gdy nie ma ani wyników, ani stylu, który da się zaakceptować, pojawia się problem. Z taką sytuacją mają obecnie do czynienia w obozie wicemistrza Polski.
Zmiany, zmiany...
W Częstochowie powoli przyzwyczaili się do tego, że Raków nie porywa swoją grą, ale ponieważ taktyka Marka Papszuna przynosiła dotąd rezultaty, a zespół dzięki przepychaniu meczów „kolanem” osiągał wymierne sukcesy, kibice przymykali oko na to, jakimi metodami są one odnoszone. Do Radomia częstochowianie jechali po brzydkim, ale pewnie wygranym meczu z Żyliną (3:1). Szkoleniowiec kolejny raz mocno zamieszał w składzie, do obrony powrócił Ariel Mosór, w środku pola zagrał nowy-stary Peter Barath, największe zaskoczenie było jednak na dziesiątkach: szansę debiutu otrzymał dopiero co sprowadzony z Zagłębia Lubin Tomasz Pieńko oraz żelazny rezerwowy Jesus Diaz.
Celem było zgarnięcie trzech punktów, ale to podopieczni Joao Henriquesa od pierwszych minut wyglądali lepiej. Już w 9 minucie powinni prowadzić, ale Kacper Trelowski popisał się kapitalną paradą (który to już raz w ostatnim czasie?) po uderzeniu Capity. Raków chciał zdobyć kontrolę nad meczem, ale problem polegał na tym, że Radomiak na to nie pozwolił, a w ofensywie był groźniejszy.
Gol sezonu?
Tuż po zmianie stron Capita dopiął swego. Po podaniu od... Filipa Majchrowicza ruszył rajdem lewą stroną z dziecinną łatwością mijając Zorana Arsenicia, a potem jeszcze nawijając Chorwata, przełożył sobie piłkę na prawą nogę i zdobył gola, który z pewnością będzie kandydatem do trafienia kolejki. Jeszcze gorszy od straty gola dla Rakowa był brak reakcji na niego. Dopiero gdy rozgrywający dramatycznie słaby mecz w obronie Arsenić pociągnął w polu karnym za koszulkę rywala, sędzia podyktował rzut karny - zamieniony na gola przez Alvesa - w Rakowie coś drgnęło. Błyskawicznie gola kontaktowego zdobył Braut Brunes, ale to akurat przede wszystkim (nie odmawiając asysty Lamine Diaby-Fadidze) zasługa jego umiejętności indywidualnych odnalezienia się w polu karnym.
Częstochowianie zaczęli grać lepiej, szukali wyrównania, ale decydujący cios wyprowadził Radomiak za sprawą Mauridesa.
Postawią na puchary?
Sprowadzony za ponad 1,5 mln euro Pieńko zaliczył kiepski debiut, będąc w zasadzie niewidocznym. Zdecydowanie większym problemem Rakowa jest obecnie jednak defensywa. Częstochowianie za Papszuna nie zwykli tracić tak dużo goli po prostych błędach. A straty byłby jeszcze większe, gdyby nie dobra postawa Trelowskiego. Wydaje się, że przy Limanowskiego absolutnym priorytetem będzie teraz wyeliminowanie Maccabi Hajfa i awans do decydującej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Ligowy początek muszą już bowiem uznać za falstart.
Mariusz Rajek
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Radomiak – Raków Częstochowa 3:1 (0:0)
1:0 – Capita, 48 min (asysta Majchrowicz), 2:0 – Alves, 66 min (karny), 2:1 – Brunes, 68 min (asysta Diaby-Fadiga), 3:1 – Maurides, 85 min (asysta Kaput)
RADOMIAK: Majchrowicz 6 – Grzesik 5, Blasco 6, Kingue 7, J. Pedro 5 (84. Ouattara niesklas.) – Kaput 5, Jordao 6 (78. Camara niesklas.) – Capita 7, Alves 6 (78. Donis niesklas.), Lopes 3 (46. Wolski 4), Maurides 7. Trener Joao HENRIQUES. Rezerwowi: Jerke, Koptas, Cichocki, Depu, Golubickas, Guilherme, Leandro, Tapsoba.
RAKÓW: Trelowski 6 – Konstantopoulos 4, Arsenić 2 (76. Rocha niesklas.), Mosór 5 (61. Diaby-Fadiga 5) – Tudor 5, Barath 5 (83. Makuch niesklas.), Struski 4 (61. Repka 4), Otieno 5 – J. Diaz 6, Brunes 6, Pieńko 4 (46. Amorim 5). Trener Marek PAPSZUN. Rezerwowi: Zych, Ameyaw, Bulat, Makuch, Plavszić, Racovitan, Seck.
Sędziował Damian Sylwestrzak (Wrocław) – 7. Asystenci: Piotr Podbielski (Białystok) i Kornel Paszkiewicz (Kąty Wrocławskie). Czas gry 96 min (46+50). Widzów 8544 . Żółte kartki: Jordao (30. faul), J. Pedro (82. faul), Wolski (90+5. faul) – Mosór (56. faul), Arsenić (64. faul), Amorim (90+4. niesportowe zachowanie).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| RADOMIAK | RAKÓW | |
| 36 | posiadanie piłki | 64 |
| 6 | strzały celne | 5 |
| 6 | strzały niecelne | 6 |
| 1 | rzuty rożne | 7 |
| 20 | faule | 14 |
| 0 | spalone | 3 |
| 3 | żółte kartki | 3 |
