Nieprzespane noce
Piast w Płocku pokazał bezproduktywną grę piłką i wciąż nie zdobył ani punktu, ani gola.
Trener Wisły Mariusz Misiura (z prawej) po meczu pochwalił szkoleniowca Piasta za pomysł na grę... Fot. Dawid Figura/PressFocus
Fani z Okrzei mieli ogromne nadzieje związane z piątkowym meczem Piasta w Płocku. Gliwiczanie w derbach z Górnikiem zaliczyli jedną bardzo dobrą połowę i jedną średnią. Porażka tłumaczona była pechem Frantiszka Placha. Wydawało się, że wystarczy popracować nad skutecznością i będzie lepiej.
Mur nie do przebicia
Piątkowy mecz z rewelacyjnym beniaminkiem pokazał, że teoria jedno, a ekstraklasowa praktyka drugie. Zespół trenera Mariusza Misiury oddał inicjatywę i posiadanie piłki, a skupił się na konsekwentnej grze w obronie oraz dokładnych atakach. To wystarczyło do pokonania Piasta, który bił głową w mur. Celne strzały oddał dopiero w drugiej części meczu. Wtedy było jednak za późno, bowiem Wisła po pięknych, zespołowych akcjach strzeliła dwa gole. – Wisła bardzo mądrze grała w defensywie. Mieliśmy duże posiadanie piłki, aczkolwiek nic z tego nie wynikało. Musimy być bardziej cierpliwi w rozgrywaniu wyżej, szukać momentu, w którym przeciwnik źle wyskoczy czy kogoś nie pokryje i wtedy znaleźć miejsce na podanie czy strzał – tłumaczył defensor Piasta, Igor Drapiński.
To nie to
Max Molder nie zmienił składu w porównaniu z derbami, ale gra wyglądała gorzej. Widać wyraźnie, że gliwiczanie potrzebują jeszcze sporo czasu na doszlifowanie pomysłu na grę. Poza tym Piast nie ma kim straszyć z ławki rezerwowych. Szkoleniowiec gliwiczan był bardzo niezadowolony. – W naszej grze ofensywnej nie realizowaliśmy założeń i tego, nad czym pracowaliśmy. Nasz występ zdecydowanie nie należał do dobrych. W tej lidze jest zbyt dużo dobrych zespołów i przy takich występach przegrywa się – wyjaśnił szkoleniowiec gliwiczan.
Inny pomysł
Co ciekawe, pod największym wrażeniem warsztatu szwedzkiego trenera i jego filozofii był… Mariusz Misiura. Trener Wisły, która jako beniaminek zdobyła już dziewięć punktów, przyznał po meczu, że rozpracowanie gliwiczan było bardzo trudne i pracochłonne. - Piast niesamowicie kontroluje piłkę, modyfikuje ustawienie, rotuje zawodnikami po to, aby tworzyć zamieszanie. Kluczem było to, żebyśmy byli na tyle uważni, skoncentrowani i zdyscyplinowani, aby działania Piasta nie zamieszały nam w głowie. Chciałem podziękować trenerowi Maksowi, bo bardzo się cieszę, że tacy trenerzy przyjeżdżają do naszej ligi i wprowadzają zupełnie inny pomysł. Przygotowanie się do tego meczu mnie rozwinęło, było bardzo trudne, a za mną kilka nieprzespanych nocy – stwierdził na konferencji prasowej trener Misiura.
(KRIS)
OCENA MECZU ⭐ ⭐
◼ Wisła Płock – Piast Gliwice 2:0 (1:0)
1:0 – Jimenez, 44 min (głową, asysta Kun), 2:0 – Plach, 61 min (samobójcza)
WISŁA: Leszczyński 6 – Haglind-Sangre 6, Kamiński 5, Edmundsson 6 – Custović 6 (88. Hiszpański niesklas.), Pacheco 6, Kun 8 (88. Mijušković niesklas.), Nowak 7 – Jimenez 6 (83. Pomorski niesklas.), Salvador 5 (68. Kalandadze 3) – Sekulski 5 (83. Krawczyk niesklas.). Trener Mariusz MISIURA. Rezerwowi: Pruszkowski, Nastić, Barnowski, B. Borowski, Tomczyk, Kuczko
PIAST: Plach 5 – Tomasiewicz 4 (80. Leśniak niesklas.), J. Czerwiński 5 (88. Rivas niesklas.), Drapiński 5, Twumasi 4 – Dziczek 5 – Jirka 5 (88. Mucha niesklas.), Boisgard 5, Chrapek 3 (62. Sanca 4), Felix 4 – Barkouskyi 3. Trener Max MOLDER. Rezerwowi: Szymański, Rychta, Lubowiecki, Daniel, Borowski, Lewicki.
Sędziował Patryk Gryckiewicz (Toruń) – 7. Asystenci: Marcin Boniek i Bartosz Kaszyński (obaj Bydgoszcz). Czas gry 93 min (45+48). Widzów 9721. Żółte kartki: Haglind-Sangre (59. niesp.zach.), Salvador (63. niesp.zach.) - Boisgard (59. niesp. zach.), Dziczek (63. niesp.zach.), Drapiński (73. faul), Twumasi (87. faul).
OCENA MECZU ⭐ ⭐
◼ Zagłębie Lubin – Korona Kielce 1:1 (0:0)
0:1 – Antonin, 68 min (bez asysty), 1:1 – Kosidis, 71 min (asysta Sypek)
ZAGŁĘBIE: Hładun 6 – Kłudka 5, Nalepa 6, Ławniczak 6, Yakuba 5 – Wdowiak 5 (66. Sypek 4), Dąbrowski 5, Kocaba 5, Radwański 5 (78. Mróz niesklas.), Szmyt 5 (66. Nowogoński 3) – Reguła 4 (66. Kosidis 5). Trener Leszek OJRZYŃSKI. Rezerwowi: Matysek, Dziewiatowski, Kolan, Lucić, Makowski, Michalski, Popielec, Woźniak.
KORONA: Dziekoński 5 – Budnicki 4, Sotiriou 5, Pięczek 5 – Matuszewski 5, Remacle 7 (88. Strzeboński niesklas.), Svetlin 5, Długosz 6 – Błanik 5, Davidović 4 (69. Niski 3), Nikołow 4 (46. Antonin 6). Trener Jacek ZIELIŃSKI. Rezerwowi: Mamla, Ciszek, Kamiński, Minuczyc, Smolarczyk, Zwoźny.
Sędziował Wojciech Myć (Lublin) – 7. Asystenci: Bartosz Heinig (Gdańsk) i Andrzej Zbytniewski (Lublin). Czas gry 95 min (45+50). Widzów 5032. Żółte kartki: Yakuba (62. faul), Sypek (66. faul) - Nikołow (41 faul), Błanik (90+4. faul).
