Nieobecność usprawiedliwiona?
KOLARSTWO
Polka sama nie wie, co będzie robić w przyszłości. Być może powróci na tor. Fot. Panoramic/SIPA/SIPA / Sipa / Press Focus
Daria Pikulik, wicemistrzyni olimpijska w kolarstwie torowym z Paryża, poinformowała, że była zawieszona od grudnia 2024 roku do czerwca 2026 roku za ominięcie trzech kontroli antydopingowych.
Zawodniczka była wielką nieobecną w reprezentacji Polski podczas mistrzostw świata w kolarstwie torowym w Szanghaju, które zakończyły się w niedzielę. Dzień później poinformowała o tym, dlaczego zabrakło jej także w Chinach. „Chciałabym wyjaśnić, dlaczego nie widzieliście mnie od marca na wyścigach. Zostałam zawieszona za niestawienie się na trzech kontrolach antydopingowych” – przyznała, dodając, że ominęła dwie kontrole we wrześniu i październiku 2023 roku, a także jedną we wrześniu 2024 roku. Jako przyczynę niestawienia się na ostatnią z trzech kontroli zawodniczka podała „niedopatrzenie i zdecydowanie większy natłok obowiązków”.
„Ostatnie dwa lata spędziłam, próbując bronić mojego dobrego imienia, ostatecznie CAS wydał wyrok w marcu 2026 bez wymiaru kary, uznając mnie za winną pominięcia kontroli. We wrześniu ostatecznie zostałam zawieszona na okres od 12.2024 do 06.2026. Był to okropnie ciężki czas dla mnie i moich najbliższych. Moją intencją nigdy nie było naruszenie przepisów antydopingowych” – dodała Pikulik, która sukcesy osiągała również na szosie (kilka zwycięstw etapowych, jak i w wyścigach jednodniowych, a także brązowy medal mistrzostw Europy). Od marca tego roku pozostaje bez grupy (od 2023 jeździła w barwach Human Powered Health), a swoją nieobecność tłumaczyła do tej pory „perypetiami zdrowotnymi”.
