Niełatwy egzamin

Kolejnym przeciwnikiem z górnej półki, który staje na drodze drużyny trenera Dawida Pędziałka, jest Wieczysta Kraków.

Jeżeli GKS Jastrzębie myśli o korzystnym wyniku z Wieczystą Kraków, Kacper Zych (nr 19) i jego koledzy z drużyny muszą wznieść się na wyżyny umiejętności. Fot. Arkadiusz Kogut/gksjastrzebie.com

GKS JASTRZĘBIE

W najbliższą sobotę drużynę trenera Dawida Pędziałka czeka arcytrudny egzamin, ponieważ jej przeciwnikiem będzie Wieczysta Kraków. Wprawdzie zespół z Grodu Kraka jest beniaminkiem Betclic 2. Ligi, ale drużyna prowadzona przez byłego reprezentanta Polski Sławomira Peszkę w 8 meczach zdobyła 16 punktów i zajmuje 3. miejsce. Poza tym nie wolno zapominać, że GKS Jastrzębie nie zdołał urwać punktów zespołom, które wyprzedzają Wieczystą. Zielono-czarno-żółci przegrali mianowicie na własnym stadionie zarówno z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (0:1), jak i Polonią Bytom (2:4).

Słabi na wyjazdach

Dodatkowym utrudnieniem dla zespołu z Jastrzębia Zdroju będzie fakt, że mecz odbędzie się na obiekcie przeciwnika. Nie to, że stadion Wieczystej (liczy 1352 miejsca) jest nie do zdobycia, bo komplet punktów z tego obiektu wywiozła w bieżących rozgrywkach Resovia, ale pies jest pogrzebany gdzie indziej. Mianowicie zespół z Harcerskiej w tym sezonie na obiektach przeciwników wywalczył zaledwie 2 punkty w trzech podejściach, a mierzył się ze znacznie niżej notowanymi zespołami niż Wieczysta, bo zremisował z Olimpią Elbląg (1:1) i Podbeskidziem Bielsko-Biała (1:1), natomiast przegrał 1:2 z zamykającą tabelę Skrą Częstochowa.

Braki kadrowe

W zespole gospodarzy zabraknie doświadczonego obrońcy Michała Pazdana, który w bieżących rozgrywkach „uzbierał” 4 żółte kartki i musi pauzować w jednej kolejce. Ostrzeżenie mniej ma inny były reprezentant, Jacek Góralski. W GKS-ie Jastrzębie na pewno nie zobaczymy obrońców Sebastiana Rogali i Konrada Kargula-Grobli, którzy zmagają się z kontuzjami. Niepewny jest występ najlepszego snajpera jastrzębian Michała Bednarskiego, który wciąż odczuwa skutki kontuzji i z tego powodu zabrakło go w sparingu z czeskim MFK Karvina (1:5).

Nadzieja w Śliwie

W myśl zasady, że tonący brzytwy się chwyta, klub z Harcerskiej 6 września zakontraktował 23-letniego ofensywnego pomocnika, Macieja Śliwę. Najnowszy nabytek jastrzębian związał się z drugoligowcem do 30 czerwca 2026 roku. Przez ostatnie półtora sezonu wychowanek Sokoła Starachowice występował w ŁKS-ie Łódź. W sezonie 2023/24 wystąpił w 13 meczach PKO BP Ekstraklasy oraz w 15 spotkaniach 2. ligi, w rezerwach łódzkiego klubu. Wcześniej zakładał koszulkę Wisły Kraków (5 meczów w ekstraklasie, gol w meczu z Arką Gdynia), Miedzi Legnica, gdzie również występował w ekstraklasie (8 meczów, 1 bramka) oraz na jej zapleczu. W sumie Maciej Śliwa ma na koncie 26 występów w ekstraklasie, 88 w 1. oraz 15 w 2. lidze. Z jego statystyk wynika, że nie jest zbyt bramkostrzelnym piłkarzem, więc trudno oczekiwać, że teraz się to radykalnie zmieni i zostaniemężem opatrznościowym GKS-u Jastrzębie.

Bogdan Nather