Niefajny prezent

Tak jak przed rokiem, Ruch znowu funkcjonuje jako „prezent urodzinowy”. Tym razem udał się za Wisłę, do Oświęcimia, gdzie zebrał pierwsze letnie szlify.

Tak prezentuje się Michał Chrapek w barwach Ruchu Chorzów (tym razem wyjątkowo nie na niebiesko). Fot. Łukasz Laskowski/Press Focus

RUCH CHORZÓW

Nie wszystkim przed rokiem podobały się pomysły, by pierwszy skład Ruchu grał w Staszowie i Wiśle Wielkiej z półamatorami, których kluby obchodziły jubileusze. „Jak to ma przygotować na ligę? Szkoda czasu!” – wątpili niebezpodstawnie niektórzy, ale Chorzowianie chcieli odwdzięczyć się za wsparcie swojej „niebieskiej społeczności”, która przecież ma dla funkcjonowania klubu kolosalne znaczenie. Potem, w trakcie jesiennej przerwy reprezentacyjnej, Ruch pojechał jeszcze do Dzierżoniowa, gdzie urodziny miała tamtejsza Lechia, a której kibice także sympatyzują z 14-krotnymi mistrzami Polski. Na Dolny Śląsk udały się już jednak rezerwy.

Tym razem odbywała się impreza z okazji 80-lecia Unii Oświęcim. Klub znany jest przede wszystkim z hokeja, ale jako że Ruch sekcji hokejowej nie ma – to zmierzył się z drużyną piłkarską, która spadła w zeszłym sezonie do małopolskiej okręgówki. A czemu w ogóle tam pojechał? Bo sympatycy obu ekip mają ze sobą kibicowską „zgodę”.

Dla Chorzowian była to okazja, by rozprostować kości w pierwszym tego lata meczu kontrolnym. Potem już tak łatwo nie będzie. A łatwo było, bo Ruch nie okazał się miły i sympatyczny, rozbijając Unię 6:0. Po sprawie było do przerwy, ponieważ po pierwszych 35 minutach (tyle trwały umówione połówki) pierwszoligowiec prowadził 5:0.

Niebiescy zagrali na dwie jedenastki. Z nowych od początku wybiegli Jakub Wrąbel i trenujący już z zespołem Michał Chrapek, zaś w drugiej połowie – Krystian Rostek. Z powodu kontuzji nie wystąpili Jakub Bielecki i Martin Konczkowski, zaś na lekkie urazy narzekali Denis Ventura i Abraham del Moral, których oszczędzono przed (dzisiejszym) wyjazdem na obóz do Wałbrzycha. Zabrakło też zakontraktowanego w piątek Filipa Wójcika, ale zagrał za to testowany 18-letni pomocnik Seweryn Cieślak ze Skry Częstochowa. To on strzelił gola na 6:0. Warto też odnotować, że w drugiej jedenastce pojawił się wracający po bardzo długiej kontuzji Patryk Sikora.

Piotr Tubacki

◼ Unia Oświęcim – Ruch Chorzów 0:6 (0:5)

0:1 – Szczepan, 12 min, 0:2 – Szymański, 14 min, 0:3 – Nagamatsu, 22 min, 0:4 – Jendryka, 24 min, 0:5 – Szczepan, 35 min, 0:6 – Cieślak, 53 min

UNIA: Marek – Kabara, Pniewski, Krawiec, Senkowski, Kateusz, Paluch, Pudlik, Łoziński, Prots, Pawela oraz Madeja, Raczek, Lieber, Pękala, Ćwieląg, Bilash, Bulaś. Trener Piotr PIERŚCIONEK.

RUCH: Wrąbel – Domagała, Leśniak-Paduch, Lukić, M. Bąk, Jendryka, Nagamatsu, Szymański, Chrapek, Szwedzik, Szczepan. II połowa: Potoczny – Kędziera, Sikora, Komor, Sobeczko, Rostek, Lipiński, Rosół, Lachendro, Kolar, Cieślak. Trener Waldemar FORNALIK.


Wypad do Energylandii

Nie tylko w Oświęcimiu odbywało się święto. Klub partnerski Ruchu, Zatorzanka Zator (kawałek za Oświęcimiem), świętował 100. urodziny! Na jubileusz zespołu występującego w klasie A pojechały rezerwy i juniorzy Niebieskich, bijąc gospodarzy 8:0. Czy po efektownym występie chorzowska młodzież udała się na zasłużoną wycieczkę do zatorskiej Energylandii? Wedle naszych informacji – niestety nie.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się