Niechciany w Anglii

Inigo Perez to trener, który poprowadził Rayo Vallecano do historycznego sukcesu.

Od prawie dwóch lat Inigo Perez jest samodzielnym trenerem. Fot. IMAGO/PressFocus

Andoni Iraola to trener, który od lipca 2023 roku prowadzi Bournemouth. Zespół z południa Anglii pod jego wodzą spisuje się powyżej oczekiwań. W poprzednim sezonie w Premier League zajął dziewiąte miejsce, a aktualnie jest na piątej lokacie. Iraola stał się rozpoznawalnym trenerem na europejskim rynku. W ciągu dwóch lat wykonał znakomitą pracę w Anglii. Na tyle dobrą, że niektórzy mogli zapomnieć o tym, że przez lata był świetnym bramkarzem Athleticu Bilbao (406 występów w LaLidze!). Co więcej, mogliśmy też zapomnieć, że zanim trafił do Wielkiej Brytanii, był szkoleniowcem Rayo Vallecano.

Lojalność

Przejął zespół we wrześniu 2020 roku, gdy występował na zapleczu Primera Division. Drużyna z Puente de Vallecas (dzielnica Madrytu) błyskawicznie stała się jednym z pretendentów do awansu. Iraola już po roku pracy w Rayo mógł cieszyć się z gry w LaLidze. Następnie utrzymał zespół na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, a po chwili przeniósł się do Bournemouth. Dlaczego jest to ważne? Ponieważ teraz w Rayo pracuje człowiek, który jest kontynuatorem myśli Iraoli, Inigo Perez (w przeszłości piłkarz Athleticu, Mallorki czy Osasuny; w sumie 87 spotkań w LaLidze). 37-latek był asystentem w Rayo w latach 2022-23. Iraola chciał go zabrać ze sobą do Anglii, ale nie pozwoliły na to władze tamtejszej federacji. Powód był prosty – nie miał licencji UEFA Pro, a FA nie chciało wydać zgody na bycie asystentem. Bournemouth robiło wszystko, żeby Perez został zatrudniony, ale nic z tego nie wyszło. Po wielomiesięcznej walce z władzami angielskiego futbolu, klub i sztab się poddali. Perez natomiast wrócił do stolicy Hiszpanii i od lutego 2024 roku prowadzi Rayo samodzielnie. Klub już latem 2023 roku zaproponował mu tę funkcję, ale wówczas Perez chciał być lojalny wobec Iraoli.

Pierwszy w historii

Odrzucenie przez Anglików rozpędziło karierę 37-letniego szkoleniowca. Wiosną 2024 roku wywalczył z drużyną utrzymanie (zajął 17. miejsce, ostatnie bezpieczne), a od kolejnych rozgrywek zabrał się do pracy, żeby napisać historię ekipy z Puente de Vallecas. I to zadanie udało mu się wykonać bez zarzutów. Rayo osiągnęło historyczny sukces i awansowało do europejskich pucharów. Co prawda w sezonie 2000/01 Rayo grało w Pucharze UEFA, ale wówczas miejsce w tych rozgrywkach zostało mu przyznane za… grę fair play! Iraola chciał być pierwszym trenerem, który w sportowy sposób dostanie się do europejskich pucharów, ale to mu się nie udało. Dopiero Perez sprawił, że kibice Rayo mogli świętować.

Potężny umysł

W tej drużynie nie ma gwiazd światowego formatu. Liczy się w niej przede wszystkim pomysł na grę szkoleniowca. To właśnie dzięki temu, że umysł Inigo Pereza jest stworzony do trudnych piłkarskich wyzwań, Rayo może cieszyć się z walki w Lidze Konferencji. To także dzięki niemu Jorge de Frutos, 28-letni napastnik, w tym roku zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii, bo tak dobrze spisywał się pod wodzą trenera urodzonego w Pampelunie. Przed dołączeniem do Rayo mało kto o de Frutosie w światowym futbolu słyszał, choć przecież od 2018 do 2020 roku był związany z Realem Madryt.

Przed Lechem Poznań poważne wyzwanie. Przeciwstawienie się bardzo dobrze ułożonemu Rayo może być zadaniem wychodzącym poza granice możliwości Kolejorza. Skoro zespół Nielsa Frederiksena przegrał z gibraltarskim Lincoln Red Imps (1:2), to dlaczego miałby wygrać z solidną drużyną z poważnej europejskiej ligi?

Kacper Janoszka

 LIGA KONFERENCJI – 3. KOLEJKA
◼ Rayo Vallecano – Lech Poznań
dziś, 21.00 – Polsat Sport 1

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się