Nie zamierzają odpuszczać

Beniaminek z Grodziska Mazowieckiego przez długi czas w tabeli ustępował jedynie krakowskiej Wiśle, zajmując miejsce premiowane bezpośrednim awansem do ekstraklasy.

Piłkarze Pogoni zebrali bardzo dobre recenzje po sparingu z Legią Warszawa. Fot. Wojciech Dobrzyński/PressFocus

POGOŃ GRODZISK MAZOWIECKI

Lekka zadyszka pod koniec rundy, która objawiła się zaledwie dwoma punktami w trzech meczach, sprawiła, że siedlczanie osunęli się na trzecie miejsce, tracąc jednak zaledwie punkt do Polonii Bytom.

Znowu awansują?

Czy wiosną klub, który jeszcze kilkanaście miesięcy temu występował w III lidze, będzie w stanie utrzymać formę i pozostać w grze o trzeci z rzędu awans? Byłoby już to wydarzeniem tyleż sensacyjnym, co unikatowym w skali europejskiej. Takiego scenariusza nie można w żaden sposób wykluczyć, ponieważ na razie nie słychać, aby zimą zespół miał zostać osłabiony, dobrze zaprezentował się również w sparingowym starciu z Legią Warszawa, który był nieformalnym debiutem Marka Papszuna w stolicy. - Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało się zagrać na zakończenie pierwszego mikrocyklu z tak wartościowym przeciwnikiem. Byliśmy różnorodni w ataku, budowaliśmy akcje środkowym sektorem i dwie z nich zamieniliśmy na piękne gole. Taką Pogoń chcemy oglądać i do tego będziemy dążyć. Kolejny ważny pozytyw to mecz bez kontuzji z obu stron mimo dużej intensywności i zadziorności. Dobrą decyzją było rozegranie tego spotkania pod balonem na obiektach LTC - powiedział po tamtym meczu trener Piotr Stokowiec, który w Grodzisku kontynuuje dobrą pracę zapoczątkowaną przez Marcina Sasala.

Gdzie po awansie?

Największym problemem Pogoni jest obecnie brak stadionu, który spełniałby wymogi I ligi, nie mówiąc o ekstraklasie. W trwającym sezonie Grodziszczanie rozgrywają domowe mecze w Pruszkowie, ale dla stadionu Znicza zaplecze krajowej elity to już absolutny szczyt spełnionych wymogów. - Gdy tak fantazjowaliśmy o ewentualnym awansie, ktoś mi powiedział, że „w razie czego, będziecie grali na Łazienkowskiej”. Pewnie trzeba byłoby rozważyć taki wariant, ale powiem szczerze, że ja sobie tego nie wyobrażam. Stadion Legii mieści ponad 30 tysięcy kibiców, a z Grodziska na mecze może przyjechałoby 2-3 tysiące fanów, maksymalnie myślę cztery. W takiej sytuacji koszty wynajęcia stadionu Legii mogłyby przewyższyć - i to o wiele - wpływy z biletów. To byłby dla nas duży problem. Gra przy Łazienkowskiej nie jest dla nas rozwiązaniem. Celem byłoby dostosowanie naszego stadionu. Tym bardziej że cały czas chcemy zachować naszą odrębność. Nie chcemy być Legią II, bo taki klub już jest. My jesteśmy Pogonią i chcemy występować na stadionie w Grodzisku Mazowieckim, tego chcą też nasi kibice i nasze działania będą zmierzały w tym kierunku – mówił nam jakiś czas temu twórca sukcesów grodziskiego klubu, obecnie prezes honorowy klubu, Marek Finkowski.

Obopólne korzyści

Pogoń chce zachować swoją tożsamość i autonomię, ale bez współpracy z Legią z pewnością trudniej byłoby jej utrzymać obecny poziom. To układ korzystny dla obu stron – Warszawianie mogą ogrywać swoją młodzież na wysokim poziomie rozgrywkowym, a Pogoń tanim kosztem może czerpać z perspektywicznych zawodników. Bardzo prawdopodobne, że zimą do ekipy Stokowca dołączą kolejni gracze rezerw Legii. Mówi się choćby o dwójce obrońców - Viktorze Karolaku oraz Janie Leszczyńskim. Obecnie Grodziszczanie przebywają na zgrupowaniu w Cetniewie, gdzie w sobotę (17.01.) zagrają kolejne spotkanie kontrolne - z II-ligową Chojniczanką. W planach mają jeszcze towarzyskie starcia ze Stalą Rzeszów (21.01.), Radomiakiem (24.01.), Resovią (30.01.) oraz Olimpią Grudziądz (31.01.).

Mariusz Rajek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się