Nie wiem co się z nami dzieje...
Rozmowa z Karolem Knapem, pomocnikiem Cracovii
Karol Knap (z prawej) próbuje odebrać piłkę Quentinowi Boisgardowi. Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz
Cracovia przegrała z Piastem. Pierwsza połowa meczu w Gliwicach na pewno w waszym przypadku jest do zapomnienia. Coś stało się jednak w przerwie, bo potem pokazaliście, że potraficie grać w piłkę. Ostatecznie nic to jednak nie przyniosło...
- Pierwsza połowa rzeczywiście w naszym wykonaniu wyglądała fatalnie. Na drugą wyszliśmy już lepiej nastawieni, jak zresztą w spotkaniach wcześniejszych (z Zagłębiem Lubin Cracovia przegrywała u siebie do przerwy 0:1, by wygrać 3:1, z Legią przegrywała 0:1, by zremisować - przyp. aut). Nie wiem czym coś takiego jest spowodowane i od czego zależne. Musimy się koniecznie dowiedzieć dlaczego tak jest, bo przecież nie możemy sobie pozwalać na czterdziestopięciominutowy przestój!
Myśli pan, że to kwestia zmęczenia, czy może raczej psychiki, czyli głowy?
- Naprawdę nie wiem dlaczego tak się dzieje... Gdybym wiedział to tak by nie było, nie dopuściłbym do tego! Ale nie możemy sobie pozwalać na coś takiego: przyjeżdżać i wręcz oddać rywalom pole do popisu przez całą jedną połowę... Nie potrafiliśmy ich w tym czasie w ogóle złapać pressingiem. Piast mijał każdy nasz pressing i stwarzał sobie okazje. Powtórzę: nie wiem czym to jest spowodowane. Musimy jednak do tego dojść i na pewno to poprawić, bo naprawdę nie może tak być!
Zdobył pan w Gliwicach tego jedynego gola dla Cracovii. Bramka w meczu, który tak się dla was zakończył cieszy, czy jest raczej nieistotna?
- Długo czekałem na tę bramkę, ale wolałbym ją strzelić w innym meczu. Jest zupełnie nieistotna...
Poprzednie dwa spotkania mogły w was wlać wiarę i optymizm - zwycięstwo z Zagłębiem Lubin, remis z Legią. Do Gliwic przyjeżdżaliście więc żeby wygrać i....
- ...i nam to się nie udało, a przecież rzeczywiście przyjechaliśmy żeby zdobyć tu trzy punkty! Że tak się nie stało to tylko i wyłącznie nasza wina... Powtórzę: pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo słaba... Musieliśmy gonić stratę dwóch bramek, co, jak wiadomo, z Piastem nie jest łatwe, a tym bardziej na wyjeździe. No i się nie udało... W końcówce byliśmy już nastawieni tylko na atak i wtedy dostaliśmy trzecią bramkę... Jesteśmy bardzo smutni z powodu porażki. Także dlatego, że w poprzednich meczach nasza gra zaczęła wyglądać dobrze, a teraz znów nie wyglądało to jak powinno
rozmawiał i notował: Paweł Czado
KAROL KNAP
◾ Ur. 12 września 2001 w Krośnie◾ Karpaty Krosno (do 2020), Puszcza Niepołomice (2020-21), Cracovia (2021-24, od 2025), Stal Mielec (2024-25).
◾ Były młodzieżowy reprezentant Polski.
