Nie tylko kwitnie wiosna
Ostatnie dobre wyniki wywindowały Ruch do strefy barażowej. O jej utrzymanie Chorzowianie będą walczyć w szczególnie wymagających meczach.
Patryk Szwedzik (z lewej) w Łodzi się przełamał, ale Ruch potrzebuje jeszcze więcej jego goli! Fot. Dawid Figura / Press Focus
RUCH CHORZÓW
Kamień z serca to może nie spadł, bo wiedziałem, że prędzej czy później ta bramka wpadnie – mówił po remisie w Łodzi Patryk Szwedzik, który przyczynił się do tego, że ostateczny rezultat brzmiał 2:2. Chorzowianie żałowali, że nie zgarnęli pełnej puli z ŁKS-em, ale przyznają, że podział punktów był sprawiedliwy. Tym bardziej... na tak specyficznym boisku. – Na pewno trzeba się postarać, żeby murawa aż tak źle wyglądała. W ciągu ostatnich pięciu lat, gdy występuję na szczeblu centralnym, to chyba jeszcze na tak fatalnej nie grałem – mówił z uśmiechem Szwedzik.
Do trzech razy sztuka
Dla Ruchu to dobrze, że „Szwedziu” się przełamał i zdobył pierwszą bramkę w 2026 roku. Było to już dziewiąte ligowe trafienie najlepszego snajpera Niebieskich. W I lidze jedynie siedmiu zawodników strzeliło więcej goli. Tak jak Chorzowianie złapali ostatnio serię niezłych wyników, tak przydałaby się analogiczna seria u Szwedzika. Remisując w Łodzi, Ruch wskoczył bowiem do strefy barażowej – po raz trzeci w tym sezonie (nie licząc samego początku, który jest niemiarodajny). We wcześniejszych przypadkach od razu z niej jednak wypadał, bo po pokonaniu Chrobrego Głogów przegrał z Wieczystą, a po ograniu Miedzi Legnica – uległ Zniczowi Pruszków. Teraz więc 14-krotni mistrzowie Polski podejmą się kolejnej próby obrony miejsca w top 6, a będzie to bardzo trudne zadanie. Dlatego Szwedzik w strzeleckiej formie będzie niezwykle potrzebny.
Łatwo nie będzie
Kwiecień to nie tylko kwitnąca wiosna i Święta Wielkanocne, ale i cztery szalenie wymagające mecze Ruchu, bo kolejno: Chrobry (dziś 3. miejsce), Wieczysta (7.), Wisła (lider) i Pogoń Grodzisk Mazowiecki (4.). Prócz Wieczystej wszyscy są więc wyżej od Ruchu, ale trzeba pamiętać, że krakowski beniaminek ma zaległe spotkanie z fatalnie dysponowaną Polonią Bytom, do tego z racji siły składu cały czas jest postrzegany jako bardzo poważny kandydat do bezpośredniego awansu. Plus jest taki, że tylko to pierwsze spotkanie Niebiescy zagrają na wyjeździe, w Głogowie. Jeśli chcą załapać się na baraże (a może... coś więcej), muszą zapunktować z tymi rywalami lepiej niż jesienią, gdy zainkasowali tylko cztery punkty.
Piotr Tubacki
Jednak do kwietnia
Wydłużono termin składania ofert w przetargu na budowę nowego stadionu Ruchu Chorzów. Pierwsze założenie było takie, że deadline upływał wczoraj w południe. Jednakże „w związku z dużym zainteresowaniem postępowaniem oraz liczbą pytań kierowanych przez potencjalnych wykonawców termin składania ofert w przetargu na budowę stadionu przy Cichej 6 został wydłużony” – czytamy na powiązanym z odpowiedzialną za inwestycję spółką ADM Serwis profilu facebookowym Nowa Cicha 6. Nowy termin to 8 kwietnia. „Decyzja została podjęta na wniosek zainteresowanych podmiotów oraz po analizie sytuacji przez komisję przetargową. To standardowa praktyka przy bardziej złożonych inwestycjach, daje ona wykonawcom więcej czasu na przygotowanie rzetelnych i dopracowanych ofert. Duże zaangażowanie firm na tym etapie to dobry sygnał i potwierdzenie, że projekt wzbudza realne zainteresowanie rynku” – przekonują przedstawiciele ADM Serwis.
Kolejny reprezentant
Jan Urban z Ruchu do dorosłej kadry raczej nikogo nie weźmie, ale Niebiescy wysyłają czasem kogoś na zgrupowania młodzieżowe. Jesienią był to Nikodem Leśniak-Paduch, a teraz padło na Mateusza Rosoła. Urodzony w 2008 roku środkowy pomocnik, od 10. roku życia będący w Ruchu, został powołany do reprezentacji U-18. – W środę wieczorem zadzwonił do mnie selekcjoner Radosław Sobolewski z informacją, że znalazłem się na liście rezerwowej i mam być gotowy. W drodze powrotnej z Łodzi, w autokarze, wiadomość o powołaniu przekazał mi najpierw trener Waldemar Fornalik, a potem już bezpośrednio trener Sobolewski – mówił ucieszony Rosół.
