Nie powinniśmy tego akceptować

Rozmowa z Patrykiem Czubakiem, trenerem Polonii Bytom

Mecz z Ruchem nie dał powodów do optymizmu nowemu szkoleniowcowi Królowej Śląska. Fot. Marcin Bulanda/Press Focus

Przegraliście trzeci sparing tej zimy; najwyżej – bo czterema golami, z czego trzy padły w pierwsze 12 minut. To dość bolesne doświadczenie.

– Na pewno, jeśli chodzi o wynik. Szczególnie początek, który w takiej formie nie przydarzył nam się pierwszy raz. To rzeczy, nad którymi trzeba pracować i je zmienić. To niedopuszczalne, żebyśmy „na dzień dobry”, tak łatwo tracili trzy bramki z trzech strzałów. Potem, głównie w drugiej połowie, reakcja była odpowiednia i to było takie spotkanie, jakie powinno być od początku.

W pierwszej połowie było u was dużo obrony niskiej, wręcz na 30. metrze, gdzie Ruch miał mnóstwo miejsca i czasu, żeby sobie przełożyć piłkę. Takie było wasze założenie, czy to skutek szybkiego 0:3?

– To zbiegło się w czasie z całością. Przez ostatnie dwa dni pracowaliśmy nad obroną niską i to mogło mieć przełożenie na mecz. Jednakże ogólnie rzecz biorąc, naszym założeniem nie jest to, aby przeciwnik stał z piłką 30 metrów od naszej bramki. To, co się wydarzyło na początku spotkania, plus kwestie związane z radzeniem sobie z taką sytuacją, miały przełożenie na boisko.

Czyli na razie jeszcze nie ma co siać defetyzmu.

– Na pewno nie będziemy szli w tę stronę. Mamy kilka rzeczy, które chcemy wprowadzić. Są momenty, w których wyglądają one lepiej, a są też takie, że wyglądają gorzej. Tak to trzeba traktować, ale nie jest też tak, że akceptujemy porażki. W sporcie nie o to chodzi, niezależnie od tego, czy to jest gra treningowa, mała gra czy mecz ligowy. Nie powinniśmy tego akceptować. Trzeba zrobić wszystko, aby to zmienić.

Porażki to jedno, ale niepokoi liczba traconych bramek – 2 z Sigmą Ołomuniec, 5 z rezerwami Banika Ostrawa i teraz 4 z Ruchem.

– Paradoks tej sytuacji jest taki, że z Sigmą, która była pewnie najcięższym z dotychczasowych rywali, jeżeli chodzi o jakość piłkarską, nasza gra wyglądała najlepiej. Dwa scenariusze podczas meczów z Banikiem i Ruchem miały podobny przebieg – bramki tracone na początku, które ustawiają i zmieniają przebieg spotkania. Potem nagle coś się przełącza i jesteśmy w stanie funkcjonować inaczej – lepiej. To jest kluczowa kwestia: zarządzanie meczem, szczególnie jeśli chodzi o początek.

Zakończył się już proces pana aklimatyzacji w Bytomiu, czy jeszcze trzeba poczekać na odciśnięcie pana piętna na Polonii?

– To na pewno będzie się jeszcze budowało. Wbrew pozorom treningów nie było tak dużo, także przez gry kontrolne. Natomiast ja nigdy nie uciekam od takich rzeczy. Od momentu, w którym podpisałem umowę, to jest mój zespół. Nie chcę iść w narrację, że ta drużyna będzie moja dopiero za 3, 4 czy 5 tygodni. Nie o to chodzi. Trzeba być odpowiedzialnym za to, co się dzieje i będziemy tą odpowiedzialność brali.

Sztuczna murawa stadionu, na której odbył się sparing z Ruchem, pozostaje waszym głównym boiskiem treningowym. Polonia nie będzie przygotowywać się na naturalnych nawierzchniach?

– W pierwszej kolejce zagramy u siebie, więc to dla nas naturalne środowisko i musimy zrobić wszystko, aby przygotować się do meczujak najlepiej. A żeby przygotować się jak najlepiej, trzeba trenować tam, gdzie będziemy grali.

Jakie plany na transfery?

– Mam nadzieję, że 2-3 ruchy, nad którymi pracujemy, uda się dopiąć w tym tygodniu. To zwiększy rywalizację i jakość w treningu. Na ten moment mamy 2-3 urazy i chorobę, co ma wpływ na nasze funkcjonowanie. Wierzę, że szybko z tego wyjdziemy – lepiej teraz być w takiej sytuacji niż później – i następny tydzień zaczniemy w optymalnym zestawieniu osobowym.

A o jakich pozycjach w kontekście transferów mówimy?

– Osiem, dziesięć (środkowy pomocnik, ofensywny pomocnik – przyp. red.)

A czy temat Mo Mezghraniego z Ruchu Chorzów jest już definitywnie zamknięty?

– Nie wiem, czy kiedykolwiek był otwarty (śmiech).

Rozmawiał i notował Piotr Tubacki

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się