Nie osiągamy dobrych wyników
Rozmowa z Denisem Venturą, pomocnikiem Niebieskich, strzelcem gola z Pogonią Grodzisk Mazowiecki
Jak na środkowego pomocnika Słowak ma całkiem dobre liczby... Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
Po remisie 2:2 musieliście czuć wielkie rozczarowanie.
– Ogromne i bardzo duży niedosyt. Myślę, że powinniśmy to załatwić w pierwszej połowie. Było wiele dogodnych szans i do przerwy mogliśmy prowadzić 4:1. Potem udało nam się objąć prowadzenie, ale oni wyrównali ze stałego fragmentu. Musimy teraz podnieść głowy i skupić się na ostatnich czterech meczach.
W pierwszej połowie dominowaliście, mieliście 11 niezłych sytuacji, ale czemu nie wpadało?
– Nie wiem... Czy to jakiś stres w ostatnich momentach? Może brakowało nam spokoju? Musimy lepiej wykorzystywać okazje i po prostu wygrać taki mecz.
Przypomina się druga połowa meczu z Chrobrym, a głównie ostatnie 20 minut, kiedy mieliście mnóstwo sytuacji, ale również skończyło się remisem.
– Powinniśmy je wykorzystywać i to jest problem. Jeśli nie będziemy trafiać, nie będziemy mogli myśleć o dobrym wyniku i trzech punktach. Musimy się skupić, zachować więcej spokoju przy wykończeniu i wierzyć, że wpadnie. Jeśli chodzi o kreowanie sytuacji, to zazwyczaj mamy ich dużo. Z Pogonią mieliśmy kilka stuprocentowych okazji i to jest naprawdę dobry znak. Jesteśmy z tego zadowoleni, ale musimy poprawić skuteczność.
Utrzymujecie się w strefie barażowej dzięki dobremu bezpośredniemu bilansowi z ŁKS-em, ale w ostatnich pięciu meczach zanotowaliście cztery remisy i porażkę. Prosicie się, aby... zostać w I lidze.
– W ostatnich spotkaniach nie osiągnęliśmy dobrych wyników. Cztery remisy? To naprawdę bardzo mało punktów... Jeśli chcemy myśleć o barażach, musimy w ostatnich czterech spotkaniach zagrać na sto procent i wygrywać.
Wkurzenie w przerwie było duże?
– Było... Najpierw wkurzenie, ale potem uspokojenie, że kolejne szanse przyjdą. Tak też się stało, no ale dostaliśmy gola na 2:2.
Trudno było przestawić się z atmosfery meczu dla 53 tysięcy kibiców na drugą najmniejszą frekwencję w sezonie?
– To oczywiście było coś innego, ale na boisku gramy w piłkę tak jak zawsze – czy jest 50 tysięcy kibiców, czy osiem. To też jest zresztą fajna liczba, której niektóre kluby nie mogą osiągnąć. Dlatego jesteśmy zadowoleni, że możemy grać przy takiej publice. Wsparcie kibiców jest bardzo ważne, a im jest ich więcej, tym naturalnie lepiej.
Czy może pan obiecać, że w niedzielę wygracie z Odrą Opole?
– Zrobimy wszystko, aby tak było. W ostatnich czterech spotkaniach gramy o 12 punktów, ale nigdzie nie jest zapisane, że akurat my mamy je wygrać. Końcówka jest bardzo ważna i w pełni się na niej skupiamy.
Rozmawiał Piotr Tubacki
RUCH DO KOŃCA SEZONU
◾ 3 maja: Odra Opole (dom)◾ 10 maja: GKS Tychy (wyjazd)
◾ 17 maja: Miedź Legnica (wyjazd)
◾ 24 maja: Znicz Pruszków (wyjazd)
65 MECZÓW w barwach Ruchu rozegrał Denis Ventura, co sytuuje go na 4. miejscu, jeśli chodzi o liczbę występów wśród obcokrajowców. Słowak goni rodaka, Pavola Balaża, który ma 11 występów więcej. Ventura, środkowy pomocnik, zdobył w tym czasie 7 goli i miał 7 asyst, a w tym sezonie jego bilans wynosi 4+4, co oznacza bezpośredni udział przy 8 z 44 goli Ruchu w I lidze.
CZY WIESZ, ŻE...
Denis Ventura jest jednym z zagrożonych zawieszeniem piłkarzy Ruchu, bo na boisko wybiega, mając trzy żółte kartki na koncie. Niby nic wyjątkowego, ale ten stan trwa... od 28 września i meczu 11. kolejki z Wieczystą.
