Nie mówię o liczbach

Dariusz Marzec chce wyjechać ze swoją drużyną na zagraniczne zgrupowanie. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
Nie mówię o liczbach
Rozmowa z Dariuszem Marcem, trenerem Podbeskidzia Bielsko-Biała
Kiedy do treningów wraca Podbeskidzie?
- My cały czas pracujemy na miejscu w klubie, a piłkarze rozjechali się na urlopy. Po ostatnim meczu najpierw dostali tydzień wolnego, a aktualnie pracują według otrzymanych indywidualnych rozpisek. Wszyscy stawiają się w klubie w piątek, 5 stycznia.
Plan przygotowań jest gotowy? Hutnik Kraków już potwierdził sparing.
- Dwa pierwsze dni przewidziane są na badania motoryczne, potem dzień wolny i od poniedziałku, 8 stycznia, ruszamy z właściwymi przygotowaniami. Plan jest przygotowany, ale czekamy na ostateczne potwierdzenia. Próbujemy zorganizować sparingpartnera na 13 stycznia, następnego dnia weźmiemy udział w turnieju Spodek Super Cup (z udziałem GKS-u Katowice, Banika Ostrawa czy Górnika Zabrze, patronem medialnym wydarzenia jest „Sport” - przyp. red.). Faktycznie zagramy z Hutnikiem 20 stycznia, a tydzień później na wyjeździe z MSK Żylina.
Nie jest tajemnicą, że chciałby pan wyjechać na obóz. Decyzje zapadły?
- W tej chwili wszystko jest jeszcze załatwiane, nie mam jeszcze potwierdzenia. Pracujemy nad zagranicznym obozem, który rozpocząłby się pod koniec stycznia. W planie mielibyśmy ok. 10-12-dniowy obóz, w trakcie którego zagralibyśmy trzy mecze z zagranicznymi zespołami. Trenując na miejscu na pewno nie wykonamy tej pracy, którą będziemy chcieli zrobić w trakcie obozu.
Lista transferowa jest gotowa? Ilu piłkarzy odejdzie z klubu?
- Nie chciałbym mówić jeszcze o liczbach. Lista transferowa jest przygotowana, ale teraz to układamy i prowadzone są rozmowy z niektórymi piłkarzami w sprawie rozwiązania kontraktów.
Wśród nich jest Patrik Lukać? Słowackie media piszą o jego powrocie do ojczyzny.
- Nie chcę mówić o żadnych nazwiskach, to jest w tym momencie rola Kamila Kosowskiego.
Mówił pan o piłkarzach, którzy obrazili się za posadzenie na ławce. Kto chce odejść z klubu?
- Dla obrażonych nie ma miejsca w naszej drużynie, ale nie chcę rozmawiać o personaliach. Natomiast nie mam żadnych sygnałów o chęci odejścia któregokolwiek z piłkarzy.
Ile zimą będzie wzmocnień składu?
- Wszystko zależy od przebiegu rozmów z poszczególnymi piłkarzami. Zgłosiłem potrzebę wzmocnień na kilku pozycjach, wie o nich zarówno Kamil Kosowski, Marcin Kuźba, jak i prezes Krzysztof Przeradzki. Oni wspólnie pracują nad realizacją tych tematów.
W sztabie pojawi się zapowiadany trener motoryczny, czy tu też będą cięcia?
- Rozmawiałem na ten temat z prezesem, Kamilem Kosowskim i kandydatem na stanowisko trenera przygotowania motorycznego. Temat jest finalizowany. Więcej osób nam nie potrzeba, nie jesteśmy Rakowem czy Legią i nie stać nas na tak rozbudowany sztab jak w tych klubach. Rozmawiał BK
