Nie mogą ich lekceważyć

Holendrzy nie wyobrażają sobie braku awansu z fazy grupowej. Jeśli jednak nie pokonają Szwedów, czarny scenariusz będzie o krok…

Po pierwszym meczu w holenderskim obozie miny były nietęgie... Fot. ANP/SIPA USA/PressFocus

GRUPA F

Pierwsze spotkanie nie poszło po myśli Holandii. Zawodnicy trenera Ronalda Koemana trzy punkty z Japonią stracili w końcówce po golu Daichiego Kamady (2:2). Nikt w obozie Oranje nie krył rozczarowania. – Wychodzisz na prowadzenie dwa razy i nie wygrywasz meczu. Nie należy lekceważyć siły naszego przeciwnika. Takie jest moje zdanie – mówił po meczu Koeman. Teraz poziom trudności wzrasta. Po pierwsze, Holendrzy zmierzą się z bardzo dużą presją. Co prawda sami ją sobie stworzyli swoją niefrasobliwością w pierwszym spotkaniu, ale teraz są świadomi, że kolejna wpadka może bardzo utrudnić im wyjście z grupy. Po drugie, sami sobie narzucili bardzo duże oczekiwania, ponieważ przed turniejem głośno mówili o zdobyciu mistrzostwa, co w historii nie zdarzyło się jeszcze ani razu. Rzeczywistość może, ale nie musi, wszystko brutalnie zweryfikować.

Holendrzy będą osłabieni w tym spotkaniu. W Teksasie nie wystąpi Quinten Timber. 25-letni pomocnik, który na co dzień gra w Olympique Marsylia, doznał wstrząśnienia mózgu podczas czwartkowego treningu. W meczu z Tunezją zagrał 20 minut. Quinten to brat Jurriena, obrońcy Arsenalu, który z powodu kontuzji nie pojechał na mundial. Zatem problemy zdrowotne nie omijają rodziny Timberów. Ponadto w pierwszym meczu dopiero w drugiej połowie wszedł najlepszy strzelec w historii kadry (55 goli), Memphis Depay. – Jest już prawie gotowy – mówił o nim Koeman po starciu z Japonią. Czy jest jednak gotowy, żeby wymiernie pomóc swoim kolegom w sobotę? To się okaże.

Na odprawie przedmeczowej selekcjoner Oranje ponownie powinien przypomnieć swoim zawodnikom, żeby nie lekceważyli przeciwnika. Tym bardziej jeśli jest on napędzony. Szwedzi w pierwszym spotkaniu łatwo poradzili sobie z Tunezją (5:1), odnosząc najwyższe zwycięstwo na mistrzostwach świata od 1994 roku. Wówczas w meczu o trzecie miejsce wygrali 4:0 z Bułgarią. Wtedy mundial odbywał się również w Stanach Zjednoczonych, więc być może ten kraj służy skandynawskiej reprezentacji? Zwycięstwo nad Holandią pozwoli Szwedom awansować do fazy pucharowej. Byłoby to wielkie osiągnięcie, ponieważ na mundialu grają dzięki… Lidze Narodów. W eliminacjach zajęli ostatnie miejsce, za Słowenią, Kosowem i Szwajcarią, ale w barażach wystąpili właśnie dzięki zwycięstwu w dywizji C Nations League.

Miłosz Cebo

NIE PRZEGAP!
Grupa F
◼ Holandia – Szwecja
Sobota, 19.00 – TVP 1, TVP Sport

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się