Nie mecz, lecz walka

Nastawiamy się na trudny bój. Reprezentacja Niemiec pokazała, że potrafi „kopnąć” z zagrywki – podkreślił przed ćwierćfinałem Kewin Sasak, atakujący Biało-czerwonych.

Dla Polaków prawdziwe granie dopiero się zaczyna. Fot. cev.eu

MISTRZOSTWA EUROPY MĘŻCZYZN

Już tylko jeden mecz dzieli naszą drużynę od strefy medalowej. W ćwierćfinale zmierzą się z Niemcami. To zaskakujący rywale. Miał być bowiem rewanż za rundę grupową z Bułgarią. Nasi zachodni sąsiedzi tymczasem sprawili ogromną niespodziankę i wyeliminowali wicemistrzów świata, zwyciężając 3:2, choć przegrali dwa pierwsze sety. – Ale nawet w nich utrzymywaliśmy się w grze, ale decydującą rolę odegrała siła serwisu Bułgarów. Pod względem innych elementów trzymaliśmy się w meczu i walczyliśmy dalej. Widziałem wtedy twarze i oczy moich zawodników, którzy w żadnym momencie się nie poddali. Oni przekonali mnie, że można wygrać ten mecz i tak się stało – cieszył się Massimo Botti, trener reprezentacji Niemiec.

Biało-czerwoni też nie kryli zaskoczenia awansem Niemców. - Myślałem, że Bułgarzy przy wsparciu własnej publiczności będą naprawdę mocni. Niemcy przeciwstawili się jednak gospodarzom, w trudnych momentach lepiej radzili sobie z presją. Mimo problemów zdrowotnych wyszli najmocniejszym składem, jakim dysponowali i dobrze grali czy to w bloku, czy w ataku. Te dwa elementy były topowe w ich wykonaniu – przyznał Kewin Sasak.

To co było, bez znaczenia

Nasza drużyna z Niemcami spotyka się często i przeważnie wygrywa. W bieżącym sezonie pokonała ich już dwukrotnie po 3:1, w Lidze Narodów i w meczu towarzyskim. Polacy podkreślają jednak, że wtorkowe spotkanie będzie wyglądało inaczej.

- Nastawiamy się na trudny bój. Reprezentacja Niemiec pokazała, że potrafi „kopnąć” z zagrywki. To będzie trudne spotkanie i to, co było w poprzednich meczach, już nie ma żadnego znaczenia. Na tym etapie rozgrywek pucharowych liczy się tylko i wyłącznie zwycięstwo. Na tym się skupiamy – zaznaczył Sasak.

- Teraz już jest na poważnie, to po pierwsze. Po drugie, jeżeli chcemy iść dalej i bronić tytułu, to musimy pokonać rywali, nie ma innego wyjścia. To już nie są mecze, to jest walka. A ja do walki jestem zawsze gotowy, uwielbiam to. Jesteśmy w takim dobrym momencie. Teraz już nie ma pytania czy wy, czy my. Jesteśmy tylko my, idziemy do przodu. Jestem nabuzowany – dodał przyjmujący naszej kadry Wilfredo Leon.

Presja na Polakach

Trener Polaków Nikola Grbić zwrócił uwagę na dwie mocne strony Niemców. – Oglądałem ich cały mecz z Bułgarią i zauważyłem, że dobrze przyjmowali. Mają też dużo cierpliwości. Przegrywać 0:2 w takiej atmosferze, to bardzo, bardzo trudna sytuacja, ale mieli odpowiednie podejście, które mają zespoły na wysokim poziomie – ocenił Serb.

Faworytami spotkania, co podkreślają sami Niemcy, będą Biało-czerwoni. To paradoksalnie może być ich atutem, bo presja będzie po stronie naszej ekipy. – To będzie naprawdę ogromne wydarzenie – ćwierćfinał turnieju, w którym zmierzymy się z czołową drużyną świata. Jak dotąd dobrze nam szło na mistrzostwach Europy, a teraz przyjdzie nam się zmierzyć z Polską. Nasze nastawienie powinno być podobne do tego przed meczem z Bułgarią. Nie ma co liczyć na to, że łatwo pokonamy rywali. Trzeba mieć świadomość, że Polacy pokażą nam swoją świetną siatkówkę. Jesteśmy tą teoretycznie słabszą drużyną skazaną przed meczem na porażkę, więc musimy zachować cierpliwość i trzymać głowy wysoko na boisku, bo to jest sport – podkreślił przyjmujący Niemców Tobias Brand.

Jak łyse konie

Niemcy z Polakami znają się doskonale, można powiedzieć, że jak łyse konie. Trener Massimo Botti trzy ostatnie sezony spędził w Tauron Lidze, prowadząc Bogdankę LUK Lublin (wywalczył mistrzostwo kraju) i Asseco Resovię. Jego podopiecznymi byli nasi kadrowicze: Sasak, Leon, Marcin Komenda i Artur Szalpuk. Brand od rozgrywek 2023/24 gra w naszym kraju w: Bogdance LUK, PGE Projekcie Warszawa i ostatnio Enerdze Trefl Gdańsk, a w nadchodzącym sezonie będzie zawodnikiem Asseco Resovii. Moritz Karlitzek i Johannes Tille – akurat kontuzjowani – to gracze Indykpolu AZS Olsztyn, Anton Brehmer występował w JSW Jastrzębskim Węglu, a Moritz Reichert został siatkarzem Ślepska Malow Suwałki, lecz wcześniej bronił barw Trefla Gdańsk. Grę w naszym kraju mają też za sobą Jan Zimmermann (BBTS Bielsko-Biała) i Ruben Schott (Trefl).  

(mic)

       NIE PRZEGAP!    
Ćwierćfinał ME
◼ Polska – Niemcy
godzina 18.00
TV: Polsat, Polsat Sport 1 i Polsat Sport Extra 2

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się