Nie ma wielkiej tajemnicy
TRZY PYTANIA DO… RAFAŁA LESZCZYŃSKIEGO, bramkarza Wisły Płock
Rafał Leszczyński po przejściu ze Śląska do Wisły mocno odżył! Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
1. Jak ocenić wasz remis w Zabrzu - zadowolenie czy nie do końca?
- Jest niedosyt, bo jak się prowadzi w drugiej połowie, to chciałoby się więcej. Z drugiej strony ja mogę być zadowolony, bo wreszcie jest przełamanie. Po raz pierwszy wyjechałem z Zabrza z jakąkolwiek zdobyczą. Wcześniej to mi się nie udawało.
2. W 15 ligowych meczach straciliście zaledwie 11 bramek! Gdzie szukać tajemnicy Wisły?
- Wielkiej tajemnicy tutaj nie ma. Jesteśmy na boisku jednością, a każdy z graczy realizuje założenia, które trener ustala i przygotowuje. Jesteśmy monolitem, mocni jako drużyna, gdzie jeden idzie za drugiego, gdzie wszyscy sobie pomagamy. Atmosfera w naszej szatni jest bardzo fajna i przekłada się to na boisko.
3. W lidze czekają was w tym roku jeszcze mecze z Lechem, Koroną i zaległy z Cracovią. Co przyniosą?
- Zawsze mówię, że trzeba zachować pokorę. Do każdego kolejnego meczu trzeba podejść z wiarą i przeświadczeniem, że uda się zwyciężyć, ale za bardzo w przyszłość nie chciałbym wybiegać. Teraz najważniejszy jest mecz z Lechem u siebie w niedzielę. Chcemy zagrać dobrze i skutecznie, żeby zapunktować, a potem będziemy myśleli o kolejnym spotkaniu z Cracovią. Idziemy mecz po meczu.
Rozmawiał Michał Zichlarz
