Nie ma rzeczy niemożliwych

Awans do europejskich pucharów jest kolejnym przystankiem w ekscytującej przygodzie GKS-u Katowice.

Alan Czerwiński ma doświadczenie z gry w Europie. Fot. Kasia Dzierżyńska/PressFocus

5. GKS KATOWICE

GKS Katowice jest piątą najlepszą drużyną w Polsce. W takie zdanie mało kto mógłby uwierzyć pół roku temu, nie mówiąc o tym, żeby mogło przyjść myśl 3-4 lata temu. Katowicki klub w ostatnim czasie jest fenomenem. Gdy w 2024 roku awansował do ekstraklasy, zrobił to w nieprawdopodobnych okolicznościach, po pierwszej połowie sezonu będąc na 11. miejscu. Zespół Rafała Góraka wiosną był znakomity, a sukces przypieczętował w ostatniej kolejce, wygrywając z bezpośrednim rywalem Arką Gdynia. 

Później Katowiczanie zagrali bardzo poprawny sezon w roli beniaminka. W tym czasie otworzono stadion przy Nowej Bukowej. Piłkarze zakończyli zmagania w górnej połowie tabeli, co przecież – patrząc na historię rozgrywek – nie było takie oczywiste. Pierwszy sezon po awansie na najwyższy szczebel rozgrywkowy często weryfikuje umiejętności drużyny. Nie trzeba daleko szukać – w minionym sezonie z ligi spadły drużyny Arki i Bruk-Betu, czyli beniaminków. 

W końcu nadeszły rozgrywki 2025/26. GieKSa zimowała w strefie spadkowej. W stolicy województwa śląskiego zastanawiano się, czy ekipa Rafała Góraka będzie w stanie podnieść się. Tymczasem dokonała czegoś niemożliwego. Wiosną rozpoczęła rajd w stronę czuba tabeli. Nie przegrała ani jednego meczu przed własną publicznością. Nagle znalazła się w walce o europejskie puchary i tę walkę wygrała, choć scenariusz tego wydarzenia był zdumiewający. W ostatniej kolejce gola w spotkaniu z Pogonią na wagę awansu zdobył Marcel Wędrychowski, wykorzystując fakt, że Portowcy grali w osłabieniu, a na bramce stał napastnik po czerwonej kartce bramkarza. Jednym punktem GieKSa wyprzedziła Legię Warszawa i po 23 latach przerwy powróciła do europejskich pucharów. Tego nikt nie mógł się spodziewać, choć byli tacy, którzy w to mocno wierzyli.

Dwa lata temu do GKS-u przeniósł się Alan Czerwiński, który w Katowicach przed laty już grał, bo właśnie przy Bukowej rozwinął swoją karierę, dzięki czemu później grał w Zagłębiu Lubin i Lechu Poznań. – Zagrałem już prawie 20 meczów w europejskich pucharach i kwalifikacjach do nich. I gdy przychodziłem ponownie do GKS-u, już wiedziałem, że nie ma rzeczy niemożliwych. Wierzyłem mocno w sukces naszej drużyny. Jedynie nie spodziewałem się, że tak szybko znajdziemy się w top 5. Bierzemy jednak to, co życie daje! – powiedział defensor GieKSy w rozmowie ze "Sportem". Wkrótce przekonamy się, jak mocno wzrośnie licznik meczów Czerwińskiego w grach na arenie międzynarodowej. W Katowicach już wyczekują losowania II rundy eliminacji do Ligi Konferencji, które odbędzie się 17 czerwca. Pierwszy mecz w Lidze Konferencji GKS rozegra 23 lipca.

Kacper Janoszka

STRZELCY (51):

9 – Nowak
8 – Markovic
6 – Jędrych, Klemenz
5 – Szkurin
3 – Galan, Zrelak
2 – Wasielewski, Wdowiak, Wędrychowski
1 – Kowalczyk, Milewski, Jirka

samobójcze: Najemski (Motor), Kasperkiewicz (Bruk-Bet)

ZŁOTE BUTY (31 piłkarzy)

Nowak 204, Wasielewski 179, Jędrych 176, Galan 153, Kowalczyk 151, Czerwiński 142, Klemenz 138, Milewski 124, Strączek 123, Markovic 106, Szkurin 105, Zrelak 105, Wędrychowski 77, Wdowiak 71 (tylko wiosną), Jirka 61 (w), Kudła 56, Rasak 56 (w), Kuusk 54, Bosch 44, Błąd 41, Łukasiak 40, Rosołek 29 (tylko jesienią), Olsen 20 (w), Rogala 16 (j), Buksa 14 (j), Gruszkowski 6, Paluszek 5 (j), Łukowski 3 (j), Bród (j), Kokosiński (w), Rejczyk (j)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się