Nie ma czasu na świętowanie
Gole do szatni i tuż po przerwie wyrzuciły z szóstki ekipę z Nowego Targu. Bielszczanie zachowali 4. miejsce i we wtorek zaczynają batalię o awans.
Gol Maksymiliana Sitka przypieczętował 4. miejsce Podbeskidzia. Fot. Szymon Jaszczurowski/TS Podbeskidzie
Choć już przed meczem zawodnicy z Bielska-Białej byli pewni baraży, starcie z Podhalem potraktowali jako okazję do zajęcia jak najlepszej pozycji wyjściowej; wygrana zapewniała 4. lokatę i prawo do organizacji pierwszego spotkania.
Pierwsza połowa długo nie zwiastowała zwycięstwa gospodarzy. Mecz toczył się pod dyktando Podhala, które walczyło o pozostanie w szóstce. Beniaminek objął prowadzenie w 34 minucie, choć chwilę wcześniej w jednej z nielicznych okazji dla miejscowych w poprzeczkę trafił Maksymilian Sitek. Goście wyszli na prowadzenie za sprawą Adama Chojeckiego. Gospodarze zdołali odpowiedzieć na 2 minuty przed przerwą. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego na dalszy słupek, wyrównującego gola w ekwilibrystyczny sposób zdobył Jan Majsterek.
Druga połowa rozpoczęła się idealnie dla Podbeskidzia. Lucjan Klisiewicz długim podaniem uruchomił Sitka, który wygrał walkę z obrońcą i ruszył w kierunku bramki. Strzał pomocnika, mimo interwencji bramkarza, znalazł drogę do siatki. Choć obie strony miały jeszcze okazje - najlepszą zmarnował Oskar Tomczyk - wynik nie uległ zmianie.
Trener beniaminka nie krył rozczarowania wynikiem i wypadnięciem z baraży. - Przez 33 kolejki byliśmy blisko gry o marzenia i przedłużenie sezonu, który dla wielu z nas był niezapomniany. To, jak wyglądaliśmy w pierwszej połowie, było bardzo optymistyczne, bo kontrowaliśmy spotkanie. Dwa gole rywali zabrały nam marzenia - mówił Tomasz Kuźma.
- Wygraliśmy rundę wiosenną z przewagą 4 punktów, ale o tym już zapominamy. Zabawa zaczyna się od początku. Już myślimy o meczu z rezerwami Śląska Wrocław - podkreślił z kolei Marcin Włodarski, szkoleniowiec Bielszczan. Przed sobotnim spotkaniem aż pięciu jego podopiecznych było zagrożonych wykluczeniem na baraże. Włodarski przyznał jednak, że w sztabie zakazano rozmów na ten temat. Wystawiony skład był optymalny, bo próby kombinowania zazwyczaj kończą się źle.
(gru)
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Podbeskidzie Bielsko-Biała - Podhale Nowy Targ 2:1 (2:0)
0:1 - Chojecki, 34 min, 1:1 - Majsterek, 43 min, 2:1 - Sitek, 46 min
PODBESKIDZIE: Forenc - Majsterek, Biernat, Gach - Sitek, Słomka, Kizyma (75. Kanach), Urynowicz, Martosz (60. Tomczyk), Kolanko (61. Ściuk) - Klisiewicz (75. Górski). Trener Marcin WŁODARSKI.
PODHALE: Styrczula - Salak (78. Hamed), Voszko, Michota - Pena (78. Kumorek), Mikołajczyk, Lelito (78. Vaclavik), Burkiewicz, Chojecki (63. Seweryn), Lipień (63. Marcinho) - Kurzeja. Trener Tomasz KUŹMA.
Sędziował Albert Różycki (Łódź). Widzów 3060.
Żółte kartki: Kanach, Górski - Lipień, Lelito.
