Nie ma czasu na płacz i świętowanie

Najlepsze tenisistki przeniosły się z Kalifornii na Florydę. W Miami tytułu broni Aryna Sabalenka, która celuje w sukces, jaki był udziałem Igi Świątek cztery lata temu.

Aryna Sabalenka wygrała w Indian Wells, czy stać ją na zdobycie Sunshine Double? Fot. PAP/EPA

Aryna Sabalenka po triumfie w Indian Wells jest w połowie drogi po tzw. Sunshine Double, jak określane są zwycięstwa w rozgrywanych po sobie turniejach w Kalifornii i na Florydzie. Białorusinka w rozpoczynającej się we wtorek imprezie na kortach twardych w Miami (z pulą nagród 9,41 mln dolarów) będzie bronić tytułu.

Liderka światowego rankingu nie ma zbyt wiele czasu na świętowanie, bowiem już we wtorek rozpoczyna się druga składowa „Sunshine Double” - turniej WTA 1000 w Miami.- Może wypiję kilka drinków w samolocie w ramach celebracji. I to wszystko, bo harmonogram jest naprawdę napięty, a przed nami kolejne mecze. Ja nie mogę się zbytnio zrelaksować, bo bronię tam tytułu, a poza tym to... Miami. Uwielbiam tam być, grać, więc chcę dobrze wypaść - zauważyła 27-letnia tenisistka z Mińska.

To jest wyzwanie!

Triumf w Miami pozwoliłby jej zostać piątą tenisistką w historii, która obie te dwie prestiżowe imprezy w jednym sezonie. Pierwsza dokonała tego w 1994 roku Steffi Graf. Niemka, jako jedyna, zdołała ten wyczyn powtórzyć, co miało miejsce dwa lata później. W 2005 „Sunshine Double” wywalczyła Belgijka Kim Clijsters, w 2016 - Białorusinka Wiktoria Azarenka, a cztery lata temu Iga Świątek. Polka do elitarnego grona dołączyła, mając niespełna 21 lat.

O skali wyzwania świadczy fakt, że oprócz czterech przypadków z kobiecego touru, wśród mężczyzn imprezy w Kalifornii i na Florydzie tego samego zwycięzcę miały tylko sześć razy. Co sprawia, że wygranie w Indian Wells i Miami jest tak trudne?

- Myślę, że dostosowanie się do nowych warunków, bo jest ogromna różnica między Indian Wells a Miami. Oczywiście poza tym trzeba utrzymywać wysoki poziom gry i mieć naprawdę świetną passę - oceniła Świątek.

Jak z Warszawy na biegun

Oba turnieje są długie i dla rozstawionych zawodniczek oznaczają wygranie 12 meczów w nieco ponad trzy tygodnie. Po triumfie w Kalifornii trzeba się też natychmiast przestawić na inne warunki atmosferyczne, a także uporać ze zmęczeniem podróżą oraz zmianą czasu, bo różnica między dwoma południowymi zakątkami USA wynosi trzy godziny. Obie lokalizacje dzieli ponad cztery tysiące kilometrów, niemal dokładnie tyle, ile z Warszawy na... biegun północny bądź z Kijowa do Lizbony.

W aurze zasadniczą różnicą jest wilgotność. Powietrze na kalifornijskiej pustyni jest suche; w miesiącu o największej wilgotności - grudniu - jej poziom sięga około 30 procent. Najmniej wilgotnym miesiącem w Miami jest właśnie marzec, ale wskaźniki oscylują w granicach 56 proc. Miami jest też położone znacznie niżej względem poziomu morza niż Indian Wells. Inna jest specyfika obiektów i publiczności - mówiąc najkrócej: z kameralnych warunków w Kalifornii trzeba się dostosować do hałaśliwej Florydy.

Powtórka w półfinale?

Turniej rusza już we wtorek, choć czołowe tenisistki - w tym Sabalenka i Świątek, podobnie jak pozostałe z najlepszej „32” - zaczną zmagania od drugiej rundy, czyli w czwartek lub piątek. Będą mieć więc trochę więcej czasu na odpoczynek.

Pierwszą rywalką Sabalenki będzie Amerykanka Ann Li lub kwalifikantka. W półfinale może natomiast dojść do powtórki finału z Indian Wells, bowiem w połówce Białorusinki znalazła się Jelena Rybakina, choć tenisistka z Kazachstanu awansowała właśnie na drugą pozycję w rankingu. Ale rozstawienie do turnieju na Florydzie opierało się jeszcze na bazie rankingu sprzed Indian Wells, w związku z czym reprezentantka Kazachstanu otrzymała „3” i mogła trafić do połówki Białorusinki.

Z „dwójką” w Miami wystąpi więc Świątek, która też nie ma czasu na płacz i lizanie ran po stracie numeru 2 na świecie. W tym roku Raszynianka zatrzymuje się na ćwierćfinałach - oprócz Indian Wells na tym etapie kończyła także Australian Open i WTA 1000 w Doha. Na Florydzie zmagania rozpocznie od starcia z... Magdą Linette lub reprezentantką Francji Varvarą Grachevą.

Przed rokiem podopieczna Wima Fissette’a odpadła w ćwierćfinale po sensacyjnej porażce z Alexandrą Ealą. Tym razem Filipinka może czekać na nią już w trzeciej rundzie.

Nowy rekord?

Trzecia w światowym rankingu 24-letnia Raszynianka ma szansę na wyśrubowanie własnego rekordu zwycięstw w meczach, którymi otwiera udział w turnieju WTA. Obecnie notuje serię 71 takich wygranych. Po raz ostatni przegrała swój premierowy pojedynek 19 sierpnia 2021 roku w Cincinnati, kiedy w drugiej rundzie uległa Tunezyjce Ons Jabeur 3:6, 3:6.

(t, PAP)

Roszady w dziesiątce

W poniedziałkowym notowaniu światowego rankingu tenisistek Iga Świątek spadła z drugiego na trzecie miejsce, wyprzedziła ją Jelena Rybakina. Aryna Sabalenka, dzięki zwycięstwu w Kalifornii, powiększyła przewagę - wyprzedza Rybakinę o ponad trzy tysiące punktów, a Polkę o ponad 3,5 tysiąca.

Za ich plecami doszło do roszad na ostatnich lokatach czołowej dziesiątki. Na ósme miejsce awansowała Ukrainka Elina Switolina, na dziewiąte Kanadyjka Victoria Mboko, a na 10. spadła Rosjanka Mirra Andriejewa, która nie zdołała obronić tytułu w Indian Wells. Spadki o jedną pozycję zanotowały Magdalena Fręch, która obecnie jest 37., a także Magda Linette - 50. miejsce.

Czołówka rankingu WTA Tour

1. (1) Aryna Sabalenka (Białoruś)    11025 pkt
2. (3) Jelena Rybakina (Kazachstan)  7783
3. (2) Iga ŚWIĄTEK (Polska)           7413
4. (4) Coco Gauff (USA)                     6748
5. (5) Jessica Pegula (USA)                6678
6. (6) Amanda Anisimova (USA)        6180
7. (7) Jasmine Paolini (Włochy)         4232
8. (9) Elina Switolina (Ukraina)          4020
9. (10) Victoria Mboko (Kanada)       3351
10. (8) Mirra Andriejewa (Rosja)       3066

...37. (36) Magdalena Fręch 1348, 50. (49) Magda Linette 1209, 128. (134) Maja Chwalińska 621, 131. (146) Katarzyna Kawa 602, 145. (143) Linda Klimovicova 537.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się