Nie lekceważyć rywali
Zespoły z Katowic i Sosnowca ani myślą o stratach punktowych w ten weekend.
Grzegorz Pasiut po kolejnej artroskopii i trzytygodniowej pauzie może wystąpić przeciwko bytomskiej Polonii. Fot. Press Focus
TAURON HOKEJ LIGA
Niespełna miesiąc temu inaugurowaliśmy sezon ligowy, a w ten weekend zakończy się pierwsza runda części zasadniczej. Jedni mają powody do zadowolenia, choć czekają ich trudne dwumecze, zaś dla drugich jest wiele powodów do narzekania. Ciekawi jesteśmy który zespół otrzyma palmę pierwszeństwa: główni kandydaci to hokeiści z Torunia, Bytomia, Sosnowca, ale i ci z Tychów nie są bez szans. Za chwilę rozpocznie się drugie rozdanie, którego stawką będzie grudniowy turniej finałowy Pucharu Polski.
Będzie niespodzianka?
Hokeiści GKS-u Katowice rozegrali dwa mecze awansem z powodu występów w listopadowym półfinale Pucharu Kontynentalnego i we wrześniu zaliczyli bolesną wywrotkę. Przegrali cztery potyczki z rzędu, z Polonią (3:5), Zagłębiem (1:5), Unią (4:5 po dogrywce) i z Comarch Cracovią (2:3) w Satelicie. Po tej ostatniej porażce wokół zespołu zrobiła się zawierucha. W szatni oraz wokół niej było niezwykle głośno. Wygrana z Jastrzębiem 3:2 przyszła z trudem i z duszą na ramieniu zespół jechał do Torunia, gdzie nieoczekiwane zwycięstwo 7:0 na pewno uspokoiło nieco sytuację.
- Nie graliśmy żadnej rewelacji, ale mecz nam się ułożył – wyjawia jeden z kluczowych napastników, Patryk Krężołek. - Po tej wygranej nastrój nam się poprawił, ale nadal musimy ciężko pracować, by naszą sytuację wyprostować. Dostaliśmy pozytywny impuls i, wbrew pozorom, nie straciliśmy szansy na grę w turnieju finałowym Pucharu Polski. Musimy spełnić jeden warunek: trzeba już do końca wygrywać. Dwa najbliższe zwycięstwa, z Polonią oraz w Krakowie, to nasz obowiązek.
Podczas naszej wizyty na treningu Katowiczan powiało optymizmem, bo wśród ćwiczących zobaczyliśmy Grzegorza Pasiuta, który przeszedł trzy tygodnie temu artroskopię kolana, oraz Mateusza Michalskiego, mającego „urwany” biceps. Czyżby GieKSa przygotowywała rywalom niespodziankę? Pomidor! - odpowiadali nie tylko sami zainteresowani. Powrót obu doświadczonych i wartościowych graczy byłby poważnym wzmocnieniem. Przy ich nazwiskach stawiamy znak zapytania, ale nie wykluczamy, że obaj wystąpią, choć będą pewnie daleko od optymalnej formy, bo przecież sporo czasu pauzowali.
Najważniejsze wygrać ten dwumecz – takie hasło obowiązuje w ekipie GieKSy.
Nie oglądać za siebie...
Hokeiści ECZD Zagłębia Sosnowiec potwierdzają wysokie aspiracje, bo tylko z GKS-em Tychy (1:4) dali się zaskoczyć.
- Wiele o tym gadaliśmy, przeanalizowaliśmy tę porażkę i skupiamy się na tym, co jest tu i teraz – mocno akcentuje sosnowiecki obrońca Jakub Wanacki. - Popełniliśmy kilka błędów i chwała rywalom, że potrafili je wykorzystać, ale to już przeszłość i nie warto do niej wracać. To dopiero październik, ale chcemy być w czołówce. Toruń stworzył ciekawą drużynę i potrafił zaskoczyć. Jeżeli zachowamy na lodzie dyscyplinę, będziemy konsekwentni i odpowiedzialni w grze wówczas jestem przekonany o naszym powodzeniu.
- To prawda, że jeżeli jest dyscyplina, wówczas są efekty i tak było w meczu w Katowicach – dodaje czołowy obrońca, Bartosz Ciura. - Mamy określone cele i chcemy je zrealizować. Przede wszystkim z pozycji lidera chcemy awansować do finału Pucharu Polski, a potem do play offu, a potem będziemy się martwić o drugą część rozgrywek. Mamy na tyle silną drużynę, że nie boimy się żadnego rywala, ale liga jeszcze bardziej się wyrównała i nawet outsiderzy mogą sprawić psikusa.
Prawo do zmęczenia, ale...
Sosnowieccy szkoleniowcy nadal nie mogą korzystać z usług trzech napastników: Jeana Dupuy, Joni Pipponena oraz Erki Seppäli, którzy już trenują na lodzie i powoli, w różnym czasie, będą wracać do gry. Wówczas siła ofensywna zespołu jeszcze bardziej wzrośnie, ale ze szkodą dla młodych, bo znajdą się poza składem.
Ciężar gatunkowy pozostałych dwumeczów jest nieco może mniejszy, ale Unia Oświęcim najpierw podejmuje JKH GKS Jastrzębie, a potem czeka ją wyprawa do Torunia. Tyscy hokeiści po występach w HLM w Mannheim mają prawo być zmęczeni, ale wcale nie zamierzali przekładać meczów. Nie mogą zlekceważyć rywali z Krakowa i Sanoka.
Włodzimierz Sowiński
WEEKEND NA TAFLACH
◼ OŚWIĘCIM, 18.00: Unia – JKH GKS Jastrzębie
◼ NOWY TARG, 18.00: Podhale - STS Sanok Sokół *
◼ KATOWICE, 18.30: GKS - BS Polonia Bytom
◼ SOSNOWIEC, 19.00: ECZD Zagłębie - Energa Toruń
◼ TYCHY, 17.00: GKS – STS Sanok Sokół *
◼ KARWINA, 17.00: JKH GKS Jastrzębie – Podhale Nowy Targ
◼ KRAKÓW, 17.00: Comarch Cracovia – GKS Katowice
◼ TORUŃ, 17.00: Energa – Unia Oświęcim
** pozostałe transmisje polskihokejTV
TAURON LIGA HOKEJA KOBIET
Atomówki GKS Tychy – BS Polonia Bytom (sob. 15.15 i niedz. 20.00), Cracovia – Kojotki Naprzód Janów (sob. 17.45 i niedz. 20.00), Podhale Nowy Targ – Stoczniowiec Gdańsk (sob. 20.30 i niedz. 11.00), Unia Oświęcim – Kozice Poznań (sob. 20.00 i niedz. 11.30).
I LIGA
SMS PZHL Katowice – Opole United (sob. i niedz. 17.15).
