Nie do zatrzymania

Jeśli w dziewiątym meczu z rzędu sięga się po komplet punktów, to o przypadku nie może być mowy.

Tym razem Maksymilian Podgórski (z lewej) nie powiększył konta bramkowego, ale punkty i tak zostały nad Brynicą. Fot. Zagłębie Sosnowiec

Przed tygodniem zespół trenera Tomasza Łuczywka wrócił z pełną pulą z Gorzowa Wielkopolskiego, pokonując tamtejszy Stilon, a w niedzielny wieczór pokonał innego rywala z tego miasta, a konkretnie plasującą się w dolnym rejonie tabeli, Wartę. Była to odpowiedź na efektowne 4:0 katowickiej Sparty w Polkowicach, która zajęła fotel lidera, ale tylko na ponad dobę.

Lepszego początku pierwszego w historii spotkania z Wartą Sosnowiczanie nie mogli sobie wymarzyć. Już w 3 minucie po rzucie rożnym przytomnie w polu karnym zachował się Maksymilian Rozwandowicz, który dobił uderzenie Patryka Gogoła sparowane przez bramkarza Warty. Szybko zdobyta bramka sprawiła, że miejscowa ekipa mogła spokojnie kontynuować plan na to spotkanie. Goście - grający po raz pierwszy pod wodzą Mariusza Łabiaka, który zastąpił Grzegorza Kopernickiego - podjęli rękawicę, próbowali swoich sił w ofensywie, ale nie mieli większego pomysłu na sforsowanie sosnowieckiej defensywy. Zagłębie szukało szans, aby podwyższyć prowadzenie i ta sztuka udała mu się jeszcze przed przerwą. Do siatki trafił wspomniany Gogół, który wykorzystał złe wybicie piłki z pola karnego przez jednego z obrońców i nie dał szans golkiperowi na skuteczną interwencję. Chwilę wcześniej Gogół przymierzył z przewrotki, ale ta próba została obroniona przez Wojciecha Szpalera.

W drugiej połowie pierwsi bramkową okazję mieli goście, ale strzał Mateusza Nazara na rzut rożny sparował Dawid Kudła. Zagłębie nie zamierzało jednak poprzestać na dwóch trafieniach i dążyło do podwyższenia prowadzenia. Doskonale spisywał się jednak Szpaler, który kilkakrotnie ratował swój zespół przed stratą kolejnych goli. Dopiero w doliczonym czasie sposób na niego znalazł Oskar Sikorski, który „główką” po dośrodkowaniu Damiana Tronta postawił kropkę nad „i”.

Niedzielny mecz poprzedziła minuta ciszy upamiętniająca ofiary tragicznych wydarzeń, jakie dzień wcześniej miały miejsce w Krakowie. Z powodu żałoby narodowej odwołano zaplanowaną na godzinę przed meczem uroczystość otwarcia ronda im. Józefa Gałeczki, wybitnego piłkarza i trenera Zagłębia. Nowy termin nie jest jeszcze znany.

Krzysztof Polaczkiewicz

◼ Zagłębie Sosnowiec - Warta Gorzów Wielkopolski 3:0 (2:0)

1:0 - Rozwandowicz, 3 min, 2:0 - Gogół, 42 min, 3:0 - Sikorski, 90+3 min (głową)

ZAGŁĘBIE: Kudła - Sikorski, Rozwandowicz, Gryszkiewicz - Jarek, Tront, Zawojski (78. Gonzalez), Predenkiewicz (71. Krawiec) - Gogół (71. Chmarek), Madej (78. Dziedzic) - Podgórski (84. Kupidura). Trener Tomasz ŁUCZYWEK.

WARTA: Szpaler - Iskra, Majerczyk, Siwiński, Osuch - Gardzielewicz (87. Paguła), Krasinqi (76. Dylewski), Tuliszka, Wysiński (87. Gajda), Rybicki (55. Nazar) – Dziuniak. Trener Mariusz ŁABIAK.

Sędziował Maciej Górski (Kraków). Widzów 2353.

Żółte kartki: Gryszkiewicz, Gogół, Gonzalez.





Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się