Nie chcą go na boisku
Prywatny ochroniarz Lionela Messiego otrzymał od władz MLS zakaz wstępu na murawę w trakcie meczów Interu Miami.
Już nie zobaczymy spektakularnych gonitw i ujęć napastników, którymi zasłynął anioł stróż argentyńskiej gwiazdy. Fot. Victor Fraile-USA TODAY Sports/SIPA USA
Kontrolę nad wydarzeniami na murawie przejął organizator. Yassine Cheuko, były żołnierz Navy Seals z doświadczeniem z Iraku i Afganistanu, a także specjalista w dziedzinie MMA, szanuje tę decyzję.
W sieciach społecznościowych nierzadko można znaleźć nagrania jego wyczynów, oparte na szalonych biegach po boisku w celu złapania kibiców, którzy chcieli znaleźć się w pobliżu argentyńskiego gwiazdora.
Jak ujawnił w podcaście „House of Highlights”, jego dostęp do boiska został zablokowany przez władze ligi amerykańskiej. – Nie chcą mnie na boisku – powiedział, nie wyjaśniając dlaczego. – Przyjechałem tutaj i zacząłem pracę w lipcu 2023 roku (kiedy Messi przybył z Paris Saint-Germain do Miami). Do tej pory zatrzymałem 16 intruzów wbiegających na boisko, więc jest prawdziwy problem i pozostawanie poza murawą go nie rozwiąże – dodał.
Cheuko w oficjalnych wydarzeniach praktycznie nie odstępuje Messiego. Relacja oparta jest na zaufaniu. Ochroniarz był obecny m.in., gdy Argentyńczyk odbierał swoją ósmą Złotą Piłkę w październiku 2023 roku. Pół roku później został już ukarany przez władze CONCACAF po sprzeczce podczas ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy zespołami Miami i Monterrey.
– Jestem więcej niż chętny do pomocy – przyznał Cheuko. – Kocham MLS, kocham CONCACAF... Nie mówię, że jestem lepszy od kogokolwiek innego, ale mam doświadczenie nabyte w Europie i wiedziałem, że w Stanach Zjednoczonych sprawy nabiorą tempa. Szanuję tę decyzję – podsumował.
