Nic nie strzelili
Odra w wyjazdowym sparingu z Banikiem Ostrawa potwierdziła swoją strzelecką niemoc.
Wypożyczony z Rakowa Srdjan Plavsić próbujący zaskoczyć opolskiego golkipera. Fot. Banik Ostrawa
ODRA OPOLE
Po trzech ligowych meczach pod wodzą Piotra Plewni, który zastąpił na stanowisku Jarosława Skrobacza, Odra zagrała w piątkowe przedpołudnie mecz sparingowy. Chciałoby się napisać, że rywalem niebiesko-czerwonych był czeski ekstraklasowicz Banik Ostrawa, ale to byłoby nadużycie.
Drużyna zajmująca przedostatnie miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej za naszą południową granicą do spotkania z 13. zespołem I ligi przystąpiła bowiem bez siódemki piłkarzy powołanych do reprezentacji Czech w różnych kategoriach wiekowych – że o kontuzjowanych zawodnikach nie będziemy wspominać. I co? I rezerwy Ostrawian na murawie stadionu Bazaly wygrały 2:0, trafiając w 43 i 50 minucie. To znaczy, że najgorsza ofensywa w I-ligowej stawce nie zaprezentowała niczego, co mogłoby napawać optymizmem kibiców ze stolicy polskiej piosenki. Zaś obrona, która w tym roku tylko raz – na inaugurację – zachowała czyste konto, nadal wymaga „łatania”.
Sztab szkoleniowy Odry ma jeszcze tydzień, bo 6 kwietnia Opolan czeka wyjazdowe starcie ze Stalą w Rzeszowie.
◼ Banik Ostrawa – Odra Opole 2:0 (0:0)
1:0 – Chalus, 43 min, 2:0 – Kohut, 50 min
ODRA: Abramowicz – Milos, Cassio, Białowąs – Przikryl, Purzycki, Lucas Ramos, Palacz – Perez, Przybyłko, Mida (30. Kupczyk). Po przerwie: Wójcik – Milosz (55. Piroch), Pochcioł, Białowąs (55. Chrzanowski) – Szrek, Tront, Liber, Przikryl (55. Spychała) – Sukiennicki, Kobusiński, Kupczyk (55. Nowak). Trener Piotr PLEWNIA
(JD)
