Niby zardzewiali, a jak grali!
Jeżeli ktoś pamięta, jak Patrik Walemark kręcił Tymoteuszem Puchaczem i Przemysławem Frankowskim w Solnej, niech przemnoży to razy dwa – będzie mieć obraz Mariusza Malca.
Patrik Walemark (z lewej) – mimo niecodziennych chwilami sposobów, jakimi próbowali go zatrzymać Wrocławianie – był dla nich nieuchwytny. Gleb Soboliev / PressFocus
Wrócił bodaj we wtorek lub środę. Na dodatek był lekko chory, na pełnych obrotach trenował dopiero w piątek – tak Niels Frederiksen komentował ledwie półgodzinny występ reprezentanta Szwecji. W zupełności wystarczyło to jednak, by tenże zamknął mecz Poznaniaków we Wrocławiu.
Frustracja obrońcy...
Na nic się zdało wspomnianemu stoperowi gospodarzy ośmioletnie doświadczenie z boisk ekstraklasy i ponad 130 w niej meczów: ostatni z 33 tysięcy widzów, jacy zjawili się na Arenie Tarczyński, wychodząc ze stadionu godzinę po ostatnim gwizdku wciąż widzieli na murawie Malca, mozolnie... wykręcającego z niej własne korki po tym, jak dał się dwukrotnie wsadzić na karuzelę Walemarkowi. A może raczej uczył się językowego łamańca „no cóż, że ze Szwecji”?
- Trzeci i czwarty stracony gol były absolutnie nieakceptowalne – mówił na pomeczowej konferencji Ante Simundża. I pewnie miał na myśli nie tylko reakcję swego stopera w tych dwóch sytuacjach (jego pech zaczął się już w 50. minucie – to po jego biodrze prześlizgnęła się piłka uderzana przez Pablo Rodrigueza, nie zostawiając Karolowi Niemczyckiemu szans na skuteczną interwencję), ale i fakt, że nikt nie przeszkadzał „asystentom” w podaniach wysyłających Patrika Walemarka w bój.
… i radość snajpera
- Mam teraz dobry moment, więc cieszę się futbolem i życiem. Tym bardziej, że czuję się świetnie poza boiskiem, doceniam zwykłą codzienność. Może to jest klucz mojej wysokiej formy? - bohater spotkania, jak widać, mocno filozoficznie podszedł do pytań o fundament prezentowanej od wielu tygodni znakomitej formy.
Frederiksen też był oczywiście zadowolony z wyniku. Z gry? - Hm... Były momenty, kiedy było widać, że niektórzy zawodnicy są nieco „zardzewiali”. Niektórzy w tym okresie grali mecze reprezentacyjne, inni nie i teraz potrzebują czasu, aby wejść na swój najwyższy poziom – podkreślał przekornie.
Fiesta hiszpańsko-portugalska
Prócz Walemarka, Lech miał jeszcze dwóch innych bohaterów. Pierwszym był Pablo Rodriguez, maczający palce w dwóch pierwszych golach. Drugim – Joel Perreira. Rzecz nie tylko w asyście czy aktywności ofensywnej i solidności defensywnej. Wisienką na torcie w ocenie jego występu była sytuacja z 65 min, kiedy w imponujący sposób głową wybił z linii piłkę zmierzającą w okienko po strzale Malaly'ego Dembele.
To mógł być punkt zwrotny. - Bo pierwsze 65 minut w naszym wykonaniu wyglądało nieźle – oceniał Simundża. Potem jednak jego ekipa „klęknęła”, a gol zdobyty głową przez Grzegorza Tomasiewicza – najniższego na boisku – to raczej ciekawostka dla smakoszy niż zapowiedź wstawania z kolan...
Dariusz Leśnikowski
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐ ⭐
◼ Śląsk Wrocław - Lech Poznań 1:4 (0:1)
0:1 – Jagiełło, 31 min (asysta Skrzypczak), 0:2 – Rodriguez, 50 min (asysta Pereira), 0:3 – Walemark, 70 min (asysta Ishak), 0:4 – Walemark, 73 min (asysta Hakans), 1:4 – Tomasiewicz, 90+3 min (głową, asysta Andersson)
ŚLĄSK: Niemczycki 4 – Andersson 4, Macenko 5, Ba 3, Malec 2, Llinares 4 - Linetty 4 (61. Ciućka 4), Tomasiewicz 5, Samiec-Talar 4 (75. Shabani niesklas.) - Banaszak 4 (75. Camoes niesklas.), Marjanac 3 (61. Dembele 4). Trener Ante SIMUNDŻA. Rezerwowi: Szromnik, Dijaković, Jurcec, Szala, Yriarte.
LECH: Lis 6 – Pereira 8, Skrzypczak 6, Mońka 5, Gurgul 6 - Gumny 5 (60. Walemark 8), Murawski 6 (76. Berggren niesklas.), Rodriguez 7, Jagiełło 7 (60. Kozubal 5), Bengtsson 5 (73. Hakans niesklas.) - Ishak 5 (72. Agnero niesklas.). Trener Niels FREDERIKSEN. Rezerwowi: Pruchniewski, Jakóbczyk, Palma, Yegbe.
Sędziował Patryk Gryckiewicz (Toruń) - 7. Sędzia VAR – Tomasz Musiał (Kraków). Widzów 33863. Czas gry – 100 min (47+53). Żółte kartki: Linetty (56. faul), Llinares (88. faul) – Jagiełło (17. faul), Mońka (45. faul), Gurgul (45+1. faul), Walemark (90+5. faul).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| ŚLĄSK | LECH | |
| 40 | posiadanie piłki | 60 |
| 7 | strzały | 16 |
| 4 | strzały celne | 5 |
| 3 | rzuty rożne | 4 |
| 2 | spalone | 3 |
| 13 | faule | 11 |
| 2 | żółte kartki | 4 |
