Nerwowy sparing
Portugalia w meczu z Chile przez 45 minut testowała wariant gry w... osłabieniu.
Bernardo Silva wciąż nie podjął decyzji w sprawie swojej przyszłości. Fot. SOPA Images/SIPA USA/PressFocus
PORTUGALIA
Do niecodziennej sytuacji doszło podczas sobotniego meczu towarzyskiego Portugalii z Chile. Zespoły spotkały się na Estadio Nacional do Jamor w Oeiras pod Lizboną (Portugalczycy pierwszy mecz na mundialu przeciwko Demokratycznej Republice Konga rozegrają dopiero 17 czerwca) i miał być to zwykły sparing, w którym uczestnik mistrzostw świata ma przetestować swoje możliwości w rywalizacji z zespołem słabszym, który na mundial się nie dostał. Tymczasem temperatura rywalizacji była tak wysoka, że obie ekipy nie dokończyły pierwszej połowy w pełnych składach! W 45 minucie doszło do ostrej szarpaniny, w której nawet doszło do ciosów w twarz – w ten sposób Rafael Leao potraktował chilijskiego obrońcę Ivana Romana. Po deeskalacji konfliktu włoski sędzia z Serie A Luca Zufferli podjął decyzję o wyrzuceniu obu zawodników z boiska. Oczywiście czerwona kartka nie przyniesie negatywnych dla Portugalii skutków podczas mundialu – Leao karę zawieszenia jednego meczu odbędzie w kolejnym spotkaniu towarzyskim z Nigerią w środę 10 czerwca.
Przyjechali Paryżanie
Zespół prowadzony przez Roberto Martineza mógł więc w drugiej połowie potrenować grę w dziesięciu. – Podobała mi się ta druga połowa. To była inna gra, 10 na 10. Było więcej miejsca, więcej pojedynków. Mogliśmy z zainteresowaniem oglądać to spotkanie przede wszystkim pod kątem przygotowania indywidualnego zawodników – powiedział po meczu selekcjoner Portugalczyków Roberto Martinez. Bez Leao Portugalia też sobie nieźle poradziła, bo dopiero po zmianie stron zaczęła zdobywać bramki. Wygrała 2:1 po golach Goncalo Guedesa i Bruno Fernandesa (honorowe trafienie dla Chile padło w doliczonym czasie drugiej połowy). W spotkaniu nie zagrali portugalscy zawodnicy PSG, którzy otrzymali parę dni więcej wolnego od selekcjonera, bo30 maja rozgrywali jeszcze finał Ligi Mistrzów, który wygrali po karnych. Dopiero w niedzielę Vitinha, Joao Neves, Nuno Mendes oraz Goncalo Ramos dołączyli do zgrupowania drużyny narodowej.
Pasuje do każdego zespołu
Najważniejsze dla Portugalczyków w spotkaniu z Chile było przede wszystkim zwycięstwo. To ono ma napędzić zespół przed zbliżającym się mundialem. – Rozegraliśmy dobry mecz. Rozpoczęliśmy okres przygotowawczy do mistrzostw od zwycięstwa. Poczuliśmy rytm. Czujemy pewność siebie. Mamy w sobie determinacje. Wygramy mistrzostwa świata. Są drużyny, które jadą na mundial z takim samym założeniem, ale wcale nie są groźniejsze od nas! – powiedział Bernardo Silva, pomocnik, który po sezonie pożegnał się z Manchesterem City i na razie pozostaje bez klubu, choć potwierdził, że istnieje zainteresowanie ze strony Barcelony. – To jest tak spektakularny zawodnik, że pasuje do każdego zespołu na świecie – skomentował jego możliwość transferu do Katalonii Roberto Martinez. Decyzje o przyszłości pomocnik ma podjąć dopiero po mundialu, ponieważ chce w pełni skupić się na mistrzostwach świata.
1:0 – Guedes (58), 2:0 – B. Fernandes (75), 2:1 – Cepeda (90+2)
