Nasz supermikst piąty
To najlepszy wynik Polaków w tej konkurencji w historii pucharowych startów.
Jan Guńka przekazuje zmianę Annie Mące... Fot. PAP/EPA
PŚ W OTEPAEAE
W niedzielę na trasie panowały trudne warunki wietrzne, stąd w pojedynczej sztafecie mieszanej wiele niecelnych strzałów. Jedynie norwescy zwycięzcy, Sturla Holm Laegreid i Karoline Knotten, nie mieli karnej rundy. Jan Guńka i Anna Mąka zajęli w Estonii piąte miejsce. Polacy aż sześciokrotnie musieli pokonywać dodatkowy dystans.
Na ostatniej zmianie (każdy dwukrotnie pokonywał pętlę z dwoma strzelaniami) Polacy po dyskwalifikacji Francuzów zajmowali nawet trzecie miejsce, jednak Mąka zaliczyła karne rundy, co wcześniej przytrafiło się także Guńce. W efekcie Biało-czerwoni spadli na piątą pozycję, która i tak jest ich dużym sukcesem.
Po ostatniej zmianie prowadzili Szwedzi, jednak Hanna Oeberg, której partnerem był Sebastian Samuelsson, na strzelnicy nie wytrzymała presji, zanotowała rundy karne i dała się wyprzedzić Knotten, szybszej od niej na mecie o 1:38,1. Trzecie miejsce zajęli Finowie Tero Seppala i Suvi Minkkinen - 1:45,7 straty.
Polacy, których wyprzedzili jeszcze Niemcy, stracili do zwycięzców 2:15,2. O kilka sekund pokonali Włochów, Czechów i Słoweńców.
Natomiast Szwedzi wygrali w Otepaeae ostatnią w sezonie sztafetę mieszaną, a Norwegia triumfowała w klasyfikacji końcowej tej konkurencji w PŚ. Szwedzki zespół złożony z Viktora Brandta, Martina Ponsiluomy, Anny-Karin Heijdenberg i Elviry Oeberg musiał pokonać jedną rundę karną i dobierał amunicję łącznie 14 razy, ale z uwagi na trudne warunki pogodowe był to jeden z najlepszych wyników w stawce.
Konrad Badacz, Marcin Zawół, Kamila Żuk i Natalia Sidorowicz zajęli 16. miejsce w Estonii i 11. ogólnie. Wczoraj mieli do pokonania pięć karnych rund i dobierali amunicję 14 razy. Do zwycięzców stracili prawie cztery minuty.
W sobotę Włoszka Lisa Vittozzi wygrała bieg na dochodzenie na 10 km. Drugie miejsce zajęła wiceliderka klasyfikacji generalnej PŚ, Finka Suvi Minkkinen, a trzecia była prowadząca w cyklu Francuzka Lou Jeanmonnot. Najlepsza z Polek Natalia Sidorowicz była 29. Miała pięć niecelnych strzałów, ale mimo tego awansowała z 35 na 29. pozycję. Kamila Żuk była 32., Anna Mąka 33., a Joanna Jakieła 54. W klasyfikacji generalnej Jeanmonnot ma 1009 pkt, a Minkkinen 808. Do zdobycia pozostało maksymalnie 270. Sidorowicz jest najlepszą z Polek - 119 pkt.
Wcześniej w sobotę odbyła się rywalizacja mężczyzn na dystansie 12,5 km. Zwyciężył najlepszy także w czwartkowym sprincie Laegreid, który uzyskał ponad dwie i pół minuty przewagi nad drugim na mecie Francuzem Emilienem Jacquelinem. Jedyny Polak w stawce, Jan Guńka, popełnił 11 błędów na strzelnicy - najwięcej ze wszystkich - i uplasował się na przedostatniej pozycji ze stratą prawie dziewięciu minut.
Na 11. miejscu zawody ukończył lider klasyfikacji generalnej Eric Perrot. Francuz jest już prawie pewny pierwszego w karierze triumfu w klasyfikacji generalnej PŚ. Zgromadził 1058 punktów, a drugi Szwed Sebastian Samuelsson, który w sobotę zajął piąte miejsce, zgromadził 814.
W piątek Kamila Żuk zajęła 27. miejsce, Natalia Sidorowicz była 35., Joanna Jakieła - 43., a Anna Mąka - 44. w sprincie na 7,5 km. Wygrała Francuzka Julia Simon, przed Vittozzi i swoją rodaczką Jeanmonnot. Cztery czołowe zawodniczki nie miały karnych rund.
Żuk oddała po jednym niecelnym strzale na stojąco i leżąc. Polka musiała pokonać dwie karne rundy i straciła 1:37,6 do zwyciężczyni. Sidorowicz z jedną karną rundą przegrała z Simon o 1:50,9. Jakieła po trzech karnych rundach była wolniejsza o 2:03,9, a Mąka z dwiema straciła do Francuzki 2:04,6.
Niedzielne zmagania zakończyły rundę PŚ w Estonii. Kolejna i zarazem ostatnia odbędzie się od czwartku do niedzieli w Oslo-Holmenkollen.
